![]() |
|
ks. Mieczysław Piotrowski TChr |
|
|
|
Czy
cierpienie ma sens? Z
Objawienia wiemy, że każdy człowiek od momentu poczęcia staje się częścią
rodziny ludzkiej i dziedziczy obecną w niej rzeczywistość dobra oraz zła,
które jest przyczyną cierpienia. Cierpienie rodzi się ze zła, a więc
ze zniszczenia przez grzech obiektywnego dobra w samym człowieku, w
relacjach międzyludzkich Przez biblijnego Hioba Bóg uświadamia nam, że
mamy do czynienia z wielka tajemnicą cierpienia, które nie zawsze jest
tylko zwykłą konsekwencją osobistych grzechów. Jeżeli natomiast
cierpienie spowodowane jest osobistą winą człowieka, to wtedy nie można
go tłumaczyć jako kary, którą Bóg wymierza grzesznikowi (por. Ga 6
Grzech i wynikające z niego cierpienie oraz śmierć same w sobie są
bezsensowne i pozostałyby takie, gdyby nie fakt, że to sam Bóg
przyjmuje na siebie grzechy i cierpienia wszystkich ludzi. Ile razy
spotyka człowieka cierpienie, Bóg jest pierwszym, który niesie jego ciężar.
To sam Zbawiciel jest obecny i cierpi w każdym z milionów istnień
ludzkich żyjących w nędzy i poniżeniu, brutalnie wyzyskiwanych,
umierających z głodu, ofiarach tortur i terroryzmu. Tę wstrząsającą
rzeczywistość miłości Boga współcierpiącego z człowiekiem można
odkryć tylko "oczami" wiary. Tylko przez całkowite zaufanie i
powierzenie siebie ojcowskiej miłości Boga najbardziej bezsensowne i
niewinne cierpienia stają się drogą zbawienia. Św. Edyta Stein, która
zginęła w Oświęcimiu, tak odpowiada na pytanie o sens cierpienia:
"Natura ludzka, którą Chrystus przyjął, dała Mu możność
cierpienia i śmierci. Natura Boska, którą posiadał odwiecznie, nadała
temu cierpieniu i śmierci wartość nieskończoną i moc odkupieńczą.
|
|
[ STRONA GŁÓWNA | TEKSTY | LINKI | OJCIEC | DZIADEK |O MNIE |ARCHIWUM | E-MAIL ]
|