Włodzimierz Bednarski

 

II. OD AUTORA

Świadkowie Jehowy, których często spotykamy u naszych drzwi, stają się coraz bardziej widoczni. Przyczyniają się do tego przywódcy Strażnicy, którzy stale dopingują swych podopiecznych do ciągłego głoszenia jak i wynajdują nowe formy działania jak np. nieoficjalne świadczenie, kolportaż literatury na ulicach itp. Ich kolorowe czasopisma: "Strażnica" i "Przebudźcie się!" stają się wszystkim znane. Tylko niewielu z nas katolików, zdaje sobie sprawę z kłopotów duchowych, w jakie wpada człowiek, który sięga po te publikacje. Czasopisma te, pomijając ich tendencyjność, są prawie całkowicie polemiczne. Zwalcza się w nich najbardziej oczywiste nauki chrześcijańskie. Chrześcijanin, który nie zna dogłębnie prawd wiary a na dodatek podatny jest na sugestię innych, może łatwo stać się ofiarą manipulacji. Brak pod ręką fachowców jak i mała ilość publikacji, które podejmują polemikę ze Strażnicą, sprawia, że często pozostaje on sam z problemami trudnymi do rozwiązania. Świadkowie doskonale potrafią wykorzystać tego rodzaju sytuację. Dają zaraz, po zburzeniu w słuchaczu wiary Kościoła, nową pochodzącą z przełomu XIX i XX w. naukę. Nowinki są szczególnie popularne wśród młodzieży, której często spowszedniały stare, wypróbowane wzorce. Niekiedy osoby starsze chętnie akceptują nowinki religijne, jeśli tylko zapełni się im samotność, wciągając je do wspólnoty. Strażnica daje też wielu swym członkom możliwość rywalizacji, bo czymże innym jest porównywalne "do ping-ponga" uczenie ich walki na wersety Biblii. Znajomość nauk Strażnicy przez jej głosicieli niejednego zadziwia, a niektórzy mylą ją ze znajomością Biblii. Świadkom Pismo Święte potrzebne jest tylko do potwierdzenia opracowanych przez "Ciało Kierownicze" publikacji. Dla mnie przedstawiciele Towarzystwa Strażnica stali się wyzwaniem do głębokiego poznania prawdziwej wykładni Słowa Bożego, którą Kościół Rzymsko-Katolicki zachowuje od wieków.

Kiedy zetknąłem się ze Świadkami po raz pierwszy (1973), uderzyły mnie dwie rzeczy: gorączkowe oczekiwanie Armagedonu w 1975 r. oraz ich "fachowość" w prowadzeniu dyskusji.

Mając na uwadze ich umiejętność w przeprowadzaniu polemiki, zebrałem w niniejszym opracowaniu argumenty biblijne, które ukazują nieprawidłowość i zmienność ich wykładni. Niezmienną, opartą na Biblii naukę katolicką podparłem świadectwami z pism starochrześcijańskich I, II i III wieku. Świadkowie choć nie uznają powagi tych pism, czasem tendencyjnie wykrzywiają nauki zawarte w nich, przedstawiając je w swych broszurach (np. "Czy wierzyć w Trójcę?" s.5 i 7). Warto na to zwrócić uwagę.

Ks.Z.Domagała w publikacji pt. "Czy nauka Świadków Jehowy jest zgodna z Biblią?" (Lublin 1976) zauważa, że: "Do najczęstszych niedociągnięć duszpasterzy w nauczaniu prawd wiary należy zaliczyć używanie pojęć filozoficzno-teologicznych, podczas gdy na większość zarzutów stawianych przez Świadków Jehowy można odpowiedzieć pozostając na poziomie języka i pojęć przez nich używanych". Niniejsza praca napisana jest językiem, który powinien być zrozumiały dla każdego i zawiera tematy, które najczęściej poruszane są przez uczniów Strażnicy. Chyba niemożliwe jest zebranie w jednej książce odpowiedzi na wszystkie zarzuty Świadków, nie zgadzają się oni bowiem z ani jedną nauką naszego Kościoła. Nie wykluczam jednak w przyszłości poszerzenia zakresu polemiki. Strażnica dość często zmienia nauki, więc z czasem pojawi się pewnie jej nowa wykładnia i wtedy będzie właściwym spojrzeć krytycznie na te nowinki.

Jako wprowadzenie do problematyki Świadków proponuję pozycje zamieszczone w "Bibliografii". Naświetlają one tło historyczne powstania "Strażnicy", ukazują mechanizmy funkcjonowania sekt i przedstawiają wnioski duszpasterskie.

Przy pisaniu rozdz. pt. "Rodowód Świadków Jehowy", pomocne mi było najnowsze opracowanie historii Świadków Jehowy wydane przez Towarzystwo Strażnica ("Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego" 1995). Chociaż przemilcza ono kilka niewygodnych dla Świadków faktów (np. "cudowna pszenica", odejście w, i po 1979 r. trzech członków Ciała Kierowniczego Towarzystwa Strażnica, oczekiwania związane z porwaniem do nieba w 1881 r., Królestwem Bożym w 1931 r., Armagedonem w 1935 r., zmartwychwstaniem Żydów w 1980 r., Armagedonem i zmartwychwstaniem na pewno w XX w.) to jednak zebrało ono sporo danych historycznych, rozsianych dotychczas w wielu publikacjach.

Zaznaczam też, że rozdz. pt. "Rok 607 przed Chrystusem" opracował pan Cezary Podolski, mój przyjaciel i znawca powyższej problematyki, z Poradni Religijnej w Gdańsku-Oliwie. Jest on też autorem, godnej polecenia, typowo demaskatorskiej książki pt. "Największe oszustwa i proroctwa Świadków Jehowy" Gdańsk 1996.

Skróty dla oznaczenia ksiąg Pisma Świętego zastosowano wg Biblii Tysiąclecia. Cytaty użyte w opracowaniu pochodzą głównie z Biblii Tysiąclecia, za wyjątkiem oznaczonych skrótami innych przekładów (patrz "Bibliografia"). Cytując publikacje Świadków Jehowy zastosowano skróty ich tytułów. Pełne ich nazwy i rok wydania zawiera "Bibliografia". Wszystkie podkreślenia i pogrubienia tekstu pochodzą od autora. Zamiast określenia "Świadkowie Jehowy" zastosowano skrót ŚJ.

Włodzimierz Bednarski - Autor

Diecezjalny Punkt Poradnictwa Religijnego
ul. Mireckiego 3
80-245 Gdańsk-Wrzeszcz

(czynny w piątki w godz.1700 - 1900 w sali biblioteki parafialnej).

 

SPIS TREŚCI

 

   
 

[ STRONA GŁÓWNA | TEKSTY | LINKI | OJCIEC | DZIADEK |O MNIE |ARCHIWUM | E-MAIL ]