![]() |
|
KS. BOLESŁAW KUMOR |
|
|
|
Czy
Kościół współczesny "zdradził" Kościół pierwotny?
Od samego początku istniała w Kościele władza zwierzchnia, której
Chrystus Pan udzielił apostołom. Dzieje i Listy Apostolskie informują,
że apostołowie od czasu Zesłania Ducha Świętego byli świadomi tej
władzy (1 Kor 12.28 n., 14 i nn.) i z niej korzystali (Dz 1,17,20,23).
Te same źródła informują, że apostołowie w różnych gminach
ustanawiali swoich zastępców, przekazując im własny autorytet i władzę
otrzymaną od Chrystusa (Dz 14,23)1. Wysłani na misje chrystianizacyjne
przez apostołów po ich śmierci stawali się ich następcami. W ten
sposób powstał "ustawicznie żyjący urząd", który należał
do istoty społeczności chrześcijańskiej. To prawda, że zachowało
się niewiele informacji na temat wykonywania władzy przez apostołów.
Życie bowiem religijne, i moralne czasów apostolskich było oparte i
realizowane na przykazaniu miłości, dlatego rzadkie były wypadki
wydawania rozkazów i jeszcze mniejsza była konieczność wydawania
odpowiednich praw. Z chwilą; gdy liczba chrześcijan zaczęła wzrastać,
ujawniły się niedomogi życia kościelnego w postaci upadków
moralnych i herezji, wówczas władza kościelna musiała się uzewnętrznić,
wydając zarządzenia i polecenia. I. Biskupi i kapłani,
diakoni. Z
Listu św. Pawła do Filipian wiemy, że w Kościołach partykularnych
istniał urząd, którego posiadacze nazywali się episcopi -
biskupi, dozorcy (Flp 1,1). Dzieje Apostolskie zdają się sugerować,
że nazwa ta przysługuje
i prezbitorom - kapłanom, których wymieniają listy i Dzieje
Apostolskie, i nazywają ich "prezbiterami" -
"starszymi" (Dz 20, 17; 1 Tm 3,2, 12; 5,17, 19; Tt 1, 5-7)3.
Podobnie informują najstarsze pomniki literatury poapostolskiej, jak Didache
(15,1) i list św. Klemensa I do Koryntian (1 Klem 42, 44), obydwa
przekazy pochodzą z I wieku. Z listów św. Ignacego i św. Polikarpa z
pierwszej połowy II w. dowiadujemy się, że pod koniec I w. określenie
episcopi - biskupi odnoszono do kierowników gmin chrześcijańskich,
zaś pojęcie "duchowny" z nazwą "prezbiter" -
"starszy" oznaczało jego pomocnika w funkcjach kościelnych.
Początek urzędu biskupiego nie wywodzi się więc z faktu, jakoby
jeden z kapłanów-prezbiterów stanął na czele gminy i przejął
nad nią władzę. Przeciwnie - jak wskazują na to listy obydwu ojców
apostolskich, kapłani wyłaniają się z kolegium biskupów przez
partycypację w ich władzy. Taki stan jest poświadczony
przed 110 r. przez św. Ignacego z Antiochii dla Małej Azji (Ef 6;1;
Magn 6:1; Tral 3,1; Filad 4,1). Według przekazów źródłowych czasów
poapostolskich zarząd każdej wspólnoty chrześcijańskiej spoczywał
w rękach podwójnej grupy mężów, jednej nazywanej episcopi,
prezbiteri, oraz drugiej nazywanej diaconi - diakoni (1 Klem
44, 2-6, HermVis 2,4,2-3; Did 15;1; Polic 5,3). O trójstopniowym urzędzie
kościelnym świadczy nade wszystko uczeń apostolski, św. Ignacy z
Antiochii. Nosiciele tego urzędu są nazwani przez niego
"biskupami", "prezbiterami" i "diakonami".
Według tego świadectwa każda gmina chrześcijańska miała jednego
biskupa, kolegium prezbiterów i kolegium diakonów, podporządkowanych
biskupowi. Wzmianki te, pochodzące z pierwszego dziesięciolecia II w.,
świadczą zarówno o krzepnięciu władzy kościelnej, jak i o jej
monarchicznym charakterze. Święty Klemens I
Rzymski (88-97 po Chr.) rozpracował nawet teologiczne podstawy
hierarchii kościelnej. Oto według niego "Jezus Chrystus został
posłany przez Boga [...] Apostołowie zaś przez Chrystusa [...] Oni to
opowiadając wieść radosną o zbliżającym się Królestwie Bożym,
po wsiach i miastach nauczając, ustanowili pierwociny swoje [...]
biskupów i diakonów" (1 Klem 41, 1-4). W ten sposób posłannictwo
biskupów i diakonów zasadzało się na posłannictwie Chrystusa.
Biskup - naczelnik wspólnoty chrześcijańskiej lokalnej powoływał
prezbiterów-kapłanów oraz diakonów i przekazywał im władzę. Chrzest,
pokuta, służba Boża, przejmowanie i wyłączanie z Kościoła podlegały
władzy biskupiej. Według św. Ignacego głównym zadaniem biskupa było
zapewnienie Kościołowi jedności. "Starajcie się wszystko czynić
w Bożej jednomyślności pod przewodnictwem biskupa jako
przedstawiciela Boga, oraz prezbiterów jako grona apostolskiego, tudzież
mnie najmilszych diakonów pełniących powierzoną sobie służbę
Jezusa Chrystusa [...] Niech wśród was nie będzie nic takiego, co by
was mogło dzielić, ale jednoczcie się z biskupem i z przełożonymi"
(Magn 6,1-2). Biskup otoczony prezbiterami przewodniczył Eucharystii, a
więc zgromadzeniu wiernych. On był głównym szafarzem sakramentów,
bez jego zgody nie można było udzielać chrztu i odprawiać
Eucharystii (Smyr 7,2; 8,3) czy zawierać małżeństwa (Polic 5,2). On
był odpowiedzialny za kościelną akcję charytatywną na rzecz wdów i
niewolników (Polic 4,1-2). Do połowy III w. nie ma
świadectwa o istnieniu takiej gminy chrześcijańskiej, która byłaby
kierowana przez samego kapłana. Dopiero pod koniec III w. i na początku
IV mamy przekazy źródłowe z Egiptu mówiące, że kapłani zaczynają
działać samodzielnie, kierując wspólnotą chrześcijańską na wsi.
Odtąd też zaczyna wzrastać znaczenie kapłanów. Ważny był
również urząd hierarchiczny diakonów, pochodzący z czasów
apostolskich (Flp 1.1). Diakoni wyręczali biskupa w działalności
charytatywnej (św. Wawrzyniec), w zarządzaniu majątkiem kościelnym,
pomagali biskupowi w celebracji służby Bożej, rozdawali Eucharystię
i na zlecenie biskupa udzielali chrztu. Około 251 r. papież Korneliusz
w liście do biskupa Antiochii Fabiusa wymienia dalsze stopnie
hierarchiczne - wyższe i niższe, jakie były w kościele rzymskim: kapłani,
diakoni, subdiakoni, akolici, egzorcyści, lektorzy, ostiariusze.
"Tutaj - pisał papież - w tym Kościele jest 46 kapłanów; 7
diakonów, 7 subdiakonów, 42 akolitów, 32 egzorcystów, lektorów i
ostiariuszów, więcej niż 1500 wdów i biednych" (Euzeb VI,
43,11). Obok
tych urzędów hierarchicznych szczególną rolę w okresie
poapostolskim odgrywali "prorocy", będący członkami wspólnot
chrześcijańskich, wyposażeni w szczególne dary Ducha Świętego.
List Barnaby i Pasterz Hermasa określają ich jako tych, którzy
posiadają głębsze poznanie rzeczy Bożych. Didache z I w.
nazywa ich "prorokami" i wskazuje na ich ważną rolę we wspólnocie
chrześcijańskiej. Występują oni jako nauczyciele, troskliwi
opiekunowie ubogich. Ale ich posłannictwo winno być w kaźdym wypadku
potwierdzone przez wspólnotę. Takim "prorokiem" w gminie
rzymskiej był Hermas, który jednakże nie miał niezależnej władzy
nauczania, lecz był podporządkowany przełożonemu rzymskiej wspólnoty
chrześcijańskiej. II. Okręgi biskupie (diecezje). Początki organizacji
metropolitalnej. Najdawniejsza
nazwa gminy chrześcijańskiej w mieście brzmiała paroikia -
"parafia", a przewodniczył jej biskup. Ale już od początku
III w. w większych miastach Cesarstwa Rzymskiego (Rzym, Antiochia,
Aleksandria) wraz ze wzrostem liczby, wiernych powstawały świątynie,
bardzo często w prywatnych domach. W takich miejscach kultu rezydowali
kapłani i niższe duchowieństwo. W celu koordynacji służby Bożej w
Rzymie papież Fabian (236-250) podzielił Rzym na 7 okręgów
administracyjnych, które nazywano regio. Około 300 r. w samym
Rzymie było od 20 do 30 takich świątyń - regio. Ich tytuły
początkowo pochodziły najczęściej od właściciela, który ofiarował
dom na służbę Bożą, a później od męczenników, których relikwie
były przechowywane w tym domu. Pod koniec III w.
pierwsze miejsca kultu zaczęły powstawać na wsi. Ojczyzną ich był
Egipt. Już Euzebiusz z Cezarei w swojej Historii Kościoła (VIII,
24,6) opowiada o kapłanach i nauczycielach, mieszkających i działających
na wsi egipskiej od czasów prześladowania cesarza Decjusza. W
zachodnim Kościele pierwsze podobne wzmianki pochodzą z Hiszpanii,
gdzie synod w Elwira (306 r.) wymienił m.in. diakonów mieszkających
na wsi. Z innym zjawiskiem spotykamy się na terenie Syrii i Małej
Azji, gdzie synod w Ancyrze z 314 r. wymienił biskupów działających
na wsi, chociaż byli oni pod pewnym względem zależni od biskupa
miejskiego. W ten sposób zaczął się tworzyć terytorialny podział
Kościoła na okręgi nazwane później diecezjami. U genezy powstania
metropolii, czyli prowincji kościelnej, leżą zasadniczo dwa czynniki.
Pierwszy wypływa z samej natury działalności misyjnej w starożytności
chrześcijańskiej. Działalność ta zaczynała się z reguły od
wielkich miast, bardzo często w stolicach prowincji państwowych. Tu
powstawały pierwsze wspólnoty chrześcijańskie z biskupem na czele i
stąd dopiero chrześcijaństwo promieniowało na mniejsze miasta w
prowincji. Z konieczności tedy naturalnej biskup głównego miasta
prowincji otrzymał przewodnią rolę w życiu kościelnym całej
prowincji. Od IV stulecia ustaliła się dla niej nazwa
"metropolia". Innym czynnikiem sprzyjającym
powstaniu organizacji metropolitalnej były synody kościelne, zwoływane
już w drugiej połowie II w. w związku
ze sprawą i sporami o termin świętowania Wielkanocy i niebezpieczeństwem
montanizmu, herezji, które powstały w drugiej połowie II w. w Małej
Azji. Tak na przykład w okresie sporów o termin święcenia Wielkanocy
biskup Cezarei Palestyńskiej zwołał na synod biskupów Fenicji i
Palestyny. Z podobnym zjawiskiem spotykamy się w połowie III w. w państwowych
prowincjach Galacji, Kapadocji i Cylicji. Na początku IV w. granice
metropolii zaczęto dostosowywać do politycznych granic prowincji
Cesarstwa Rzymskiego. W 325 r. I Sobór Powszechny w Nicei zatwierdził
ten porządek hierarchiczny, a metropolitom przyznał prawo
zatwierdzania wyboru biskupów w granicach własnej metropolii. Taki
podział znany był już w III w. na Wschodzie oraz w Egipcie. Na
Zachodzie natomiast organizacja metropolitalna zaczęła się formować
dopiero w IV stuleciu. III. Jedność
Kościoła Żadna z gmin chrześcijańskich czasów apostolskich nie była izolowana od pozostałej społeczności kościelnej i nie żyła tylko życiem własnym, lecz utrzymywała z innymi wspólnotami - gminami chrześcijańskimi bardzo żywą łączność. Wszystkie zaś gminy tworzył razem "nawy lud Boży", "nowy Izrael", zgromadzony z nawróconych tak z judaizmu, jak i z pogaństwa. Tę wspólnotę ponadlokalną św. Ignacy z Antiochii nazwał "Kościołem katolickim, którego niewidzialnym biskupem jest sam Jezus Chrystus" (Smyr 8,2 - "Gdziekolwiek pokaże się biskup, niech tam będą wszyscy. Tak jak gdziekolwiek jest Chrystus, tam też jest Kościół katolicki"). Wszyscy chrześcijanie czuli się członkami tego samego królestwa Bożego i tego samego Ciała mistycznego Chrystusa. Ta świadomość jedności była otaczana i umacniana przez wzajemne kontakty między poszczególnymi Kościołami i biskupami. Tą formą kontaktów była korespondencja listowa między poszczególnymi gminami, symbole wiary i przez pewien czas jedność liturgii. Takie listy pisali do innych, często odległych gmin chrześcijańskich uczniowie apostołów: św. Klemens I, biskup Rzymu, pisał do Koryntian, św. Polikarp do Filipensów, a św. Ignacy z Antiochii do Efezjan, Magnezjam, Trallanów, Rzymian, Filadelfów, Smyrneńczyków i do Polikarpa. Z II w. takich listów zachowało się więcej. Liturgia jeszcze w II w. była taka sama na Wschodzie i na Zachodzie, skoro św. Polikarp ze Smyrny w Małej Azji mógł ją koncelebrować w Rzymie z papieżem Anicetem. Innym przejawem strzeżenia tej jedności było wzajemne strzeżenie tradycji wiary. Na ten
temat pisał. św. Ireneusz - biskup Lyonu w Galii pod koniec II w.:
"Skoro Kościół otrzymał tę naukę i tę wiarę [...]
rozprzestrzeniony po całym świecie troskliwie jej strzeże, jakby
mieszkając w jednym domu, podobnie też wierzy, jakby miał jedną duszę
i jedno serce, zgodnie to głosi, naucza tego i przekazuje, jakby miał
jedne usta [...] I nie inaczej wierzą, i nie inaczej uczą te kościoły,
które zostały założone w Germanii, i te, które istnieją w
Irlandii, i te, które istnieją wśród Celtów, i te, które są na
Wschodzie, i te, które są w Egipcie, i te, które są w Libii, i te,
które zostały założone w środku świata". Tę jedność
podtrzymywały również kontakty misyjne Kościołów. Wysłańców
misyjnych przyjmowano z braterską miłością, ale tylko tych, którzy
mieli listy polecające od biskupów. Szczególne
więzy łączyły Kościół macierzysty z kościołami filialnymi. W
przypadku kościołów macierzystych, to miały one na mocy zwyczaju
pewne uprawnienia w stosunku do kościołów filialnych. Były to tak
zwane nieco później więzy metropolitalne. Działalność metropolitów
na odcinku podtrzymywania jedności kościelnej przejawiała się w zwoływaniu
synodów kościelnych dla całej prowincji. I takie synody znane są nam
już z drugiej połowy II stulecia i w pierwszej połowie wieku III:
Jeden z pierwszych synodów prowincjalnych odbył się w Hierapolis pod
koniec II w. w związku z herezją Montanusa. IV. Urząd Piotrowy Drugim
czynnikiem podtrzymującym jedność Kościoła była świadomość
chrześcijan o przodującej roli Kościoła rzymskiego, nie tylko w
Italii, ale w całym Kościele na Wschodzie i na Zachodzie, i o obowiązku
liczenia się z tym Kościołem, zwłaszcza w sprawach prawowierności.
To przodujące stanowisko Kościoła rzymskiego opierało się nade
wszystko na postanowieniach samego Chrystusa Pana. To na Piotrze Pan
obiecał zbudować swój Kościół i tego Kościoła moce piekielne
nigdy nie zwyciężą, to Piotrowi Pan obiecał dać pełnię władzy wiązania
i rozwiązywania (Mt 16,17-19). Wśród zgromadzonych jedenastu tylko
Piotrowi Pan zlecił: "paś baranki moje", "paś owieczki
moje" (J 21,15-17). To tylko Pan "prosił za Piotrem, by nie
ustawała wiara jego", i tylko Piotrowi zlecił "utwierdzenie
braci" (Łk 22,37). Święty Piotr miał świadomość, że jest głową
całego Kościoła. To on wygłosił pierwsze kazanie w dzień Zesłania
Ducha Świętego (Dz 2.14 nn.). To Piotr pierwszy z
grona apostołów dokonał chrztu wiernych i zaczął pierwszy przyjmować
do wspólnoty kościelnej (Dz 2,37 nn.). Pierwszy też z apostołów
przyjął do wspólnoty chrześcijańskiej poganina Korneliusza (Dz
10,48). W gronie apostołów cieszył się wielkim autorytetem; wszak do
niego udał się św. Paweł po swoim nawróceniu w celu skonfrontowania
Ewangelii głoszonej przez siebie (Ga 1,18). To Piotra wraz z Janem
delegowali apostołowie do Samaru na pierwszą wizytację kościelną.
Wszystko więc wskazuje na to, że Kościół czasów apostolskich miał
świadomość urzędu Piotrowego w Kościele.
Po śmierci św. Piotra jego następcy świadomie przejęli władzę nad
całym Kościołem. Kiedy pod koniec I w. żyło bardzo wielu uczniów
apostolskich, jeszcze za życia św. Jana Apostoła doszło do zatargu
we wspólnocie chrześcijańskiej w Koryncie między młodymi wyznawcami Na
szczególną uwagę zasługuje stanowisko biskupów Rzymu w czasie sporu
o termin święcenia Wielkanocy. Było ono tak ważne i autorytatywne,
że uczeń apostolski Polikarp ze Smyrny udał się do Rzymu do papieża
Aniceta w celu uzgodnienia tego terminu. Ważnym świadectwem dla
prymatu rzymskiego jest brak sprzeciwu innych biskupów wobec uprawnień
jurysdykcyjnych Rzymu. Co więcej - uczeń apostolski św. Ignacy z
Antiochii w liście do Rzymian oświadczył wyraźnie, że "Kościół,
który pierwsze dzierży miejsce; leży w miejscowości przez Rzymian
zamieszkałej [...], który pierwsze miejsce zajmuje w miłości związku,
który posiada zakon Chrystusowy" (wstęp). Według świadectwa
biskupa Hierapolis na Wschodzie - Abercjusza (ok. 180) Kościół
rzymski jest "najwyższym Majestatem, królową w złotym stroju i
złotych ozdobach". Szczególne świadectwo urzędowi Piotra w Kościele
dał św. Ireneusz z Lyonu pod koniec II w. W walce z błędnowierstwem W połowie
III w. św. Cyprian z Kartaginy w Afryce, będący w walce ze
schizmatykami Nowacjam, pisał w liście do papieża Korneliusza, że
schizmatycy i heretycy nie wahają się "udać do stolicy Piotrowej
i pryncypalnego Kościoła, skąd jedność kapłańska powstała"
(Epist 59,14). W samym zaś Rzymie na powagę kościelną tejże stolicy
wskazywało stanowisko papieża Wiktora I (-198), grożącego wyłączeniem
z Kościoła biskupom Małej, Azji w wypadku nieprzyjęcia zarządzeń
rzymskich w sprawie terminu obchodzenia świąt wielkanocnych. Podobny
walor ma postawa papieża Stefana I (+ 257) wobec problemu rebaptyzacji
powracających na łono Kościoła heretyków. W obydwóch wypadkach
zarządzenia rzymskie przyjęły się w całym Kościele. Niemiecki
historyk protestancki Adolf Harnack pisał na ten temat, że "fakt,
iż rzymski znaczy katolicki, przedstawiłem już z pewnymi zastrzeżeniami
jako historyk protestancki w pracy Historia dogmatów przed 14
laty. Od tego czasu teza ta została podkreślona, a historycy
protestanccy nie będą już urażeni, gdy wysunę tezę, że główne
elementy katolicyzmu sięgają czasów apostolskich". Trzeba więc przyznać rację Harnackowi, a nawet powiedzieć więcej - nie tylko pewne elementy struktur Kościoła sięgają czasów Chrystusa i apostołów, ale wszystkie elementy współcześnie istniejącego Kościoła są tożsame z tymi, które ustanowił Chrystus, i znamy je z lektury Pisma św. i dzieł Ojców Kościoła. Kościół w swej istocie nie zmienia się, gdyż żyje i działa w nim Chrystus - zaś poprzez widzialne struktury jest udostępniane nam wszystkim zbawienie. Pewne elementy widzialnej struktury Kościoła z biegiem czasu rozbudowały się, w zależności od potrzeb, gdyż przybywało wielu nowych członków, ale to nie one decydują o istocie Kościoła. Są one też potrzebne, gdyż służą organizacji życia instytucjonalnego w Kościele, te mogą być zmienne. Podstawowe struktury Kościoła są istotowo z nim związane i są niezmienne, gdyż sam Chrystus włączył je w ekonomię zbawienia, i to one sprawiają, że Kościół jest zawsze tożsamy z sakramentem i znakiem widzialnym, a także narzędziem działającej w nim niewidzialnej łaski. Tak
uformowa na
od pierwszych wieków - jak ta pokazano w artykule - i funkcjonująca
instytucja działa w ścisłej łączności z Chrystusem i Duchem Świętym.
Kościół oderwany od Chrystusa i sprowadzony wyłącznie do elementu
instytucjonalnego stałby się pewnego rodzaju partią czy towarzystwem,
dziełem czysto ludzkim, funkcjonowałby tylko na płaszczyźnie
naturalnej, przestałby być nośnikiem zbawienia, zaś pozbawiony go, byłby
nieuchwytną i mglistą rzeczywistością. Możemy więc śmiało
powiedzieć za H. Kungiem, że "światło Kościoła pierwotnego
nadal przyświeca współcześnie istniejącemu Kościołowi". |
|
[ STRONA GŁÓWNA | TEKSTY | LINKI | OJCIEC | DZIADEK |O MNIE |ARCHIWUM | E-MAIL ]
|