MODLITWA o wolność

 

  MODLITWA UWOLNIENIA 

Panie Jezu Chryste! Wyznajemy, że jesteśmy grzesznikami. W swoim nieskończonym miłosierdziu, Zbawicielu nasz, odpuściłeś nam grzechy, i obmyłeś nasze dusze Twoją Najdroższą Krwią! Wyznajemy Panie, że bez Ciebie nic dobrego i zbawiennego nie możemy uczynić!

Przyzywamy na pomoc Twoją Niepokalaną Matkę Maryję, Świętego Michała Archanioła, wszystkich Aniołów i Świętych. Przez ich wstawiennictwo uciekamy się do Ciebie, Jezu Chryste!

Przyjmujemy władzę i moc, których nam udzielasz, aby zwalczać zasadzki szatana i złych duchów. Dlatego w imię + Pana naszego Jezusa Chrystusa nakazujemy wam złe duchy, abyście się oddaliły od nas i poszły do piekła!

 

W imię + Jezusa Chrystusa duchy pychy i zarozumiałości i nieposłuszeństwa,

ODDALCIE SIĘ OD NAS, OD NASZYCH BRACI I SIÓSTR!

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy nienawiści i przekleństwa,

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy meczami, tortur i zabójstwa,

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy zazdrości i zawiści,

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy pornografii, nieczystości i rozpasania seksualnego,

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy gniewu i złości,

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy kradzieży i rozboju,

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy pijaństwa, narkomanii i nikotynizmu,

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy lenistwa i próżnowania,

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy podejrzliwości, uraz i niechęci,

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy kłamstwa, oszustwa i obłudy,

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy letniości, ospałości i apatii,

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy plotkowania, obmowy i oszczerstw,

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy podejrzeń, osądów i fałszywych opinii,

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy chciwości, bogacenia się ziemskiego i zaborczości,

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy niewiary i braku zaufania,

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy niesumienności, niedbalstwa i niewierności,

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy mafii, przemocy, gwałtu i wojny,

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy fałszywej przyjemności i wygodnictwa,

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy chorób i nagłych dolegliwości,

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy smutku, zniechęcenia i depresji,

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy zabobonów, sekciarstwa i okultyzmu i parapsychologii,

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy magii, czarów, wróżenia i uroków,

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy zabijania nienarodzonych i eutanazji,

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy zapaści duchowej, rozpaczy i myśli samobójczych,

W imię + Jezusa Chrystusa, duchy fałszywej mistyki odwodzące nas od Boga i zbawienia,

Mocą Jezusa Chrystusa, + nakazujemy wam złe duchy, oddalcie się od naszych rodzin, krewnych, znajomych, przyjaciół i sąsiadów!

Oddalcie się od granic naszej Ojczyzny, która ma być królestwem Chrystusa i Maryi! Oddalcie się od wszystkich narodów ziemi, odkupionych Krwią Jezusa! Oddalcie się od naszych braci i sióstr, których obmyła Krew Jezusa i napełniła łaska Ducha Świętego na chrzcie świętym! Naszą siłą i mocą jest Jezus Chrystus, nasz Pan i Zbawiciel! Należymy do Niego i jesteśmy dziećmi Ojca niebieskiego! Chcemy wypełniać. Ojcze Przedwieczny, Twoją najświętszą wolę! Racz zesłać na nas śmierć, aniżeli mielibyśmy obrazić Cię grzechem ciężkim!

Matko Najświętsza, otul nas płaszczem swojej macierzyńskiej opieki! Chcemy na zawsze należeć do Jezusa i Ciebie! Święty Michale Archaniele, broń nas przeciwko atakom szatana! Nasi Aniołowie Stróżowie i święci Patronowie, przybywajcie nam z pomocą! Panie nasz i Boże! Do Ciebie chcemy należeć w życiu i przy śmierci. Amen.

 

MODLITWA PRZEBACZENIA

 

            Poniższa modlitwa o. Roberta DeGrandis SSJ obejmuje najważniejsze obszary naszego życia wymagające przebaczenia. Przypomni ci ona również inne, bolesne wydarzenia, które dotyczą wyłącznie Twojego własnego „ja”. Pozwól Duchowi Świętemu działać w wolności, a wtedy będzie przywodził Ci na myśl te osoby lub grupy ludzi, którym potrzebujesz przebaczyć. Poświęć na tę modlitwę dostatecznie dużo czasu, by móc przedstawić Bogu wszystkie osoby, z którymi związały Cię bolesne doświadczenia. Te modlitwę czytaj wielokrotnie. PAMIĘTAJ przy tym, że:

- Przebaczenie jest aktem wolnej woli nie uczuć. Jeśli modlimy się za kogoś, możemy być pewni, że przebaczyliśmy tej osobie.

- Aby pomóc sobie kogoś zaakceptować i otworzyć się na tę osobę bardziej, wyobraź sobie z Jezusem i powiedz do Pana: „Kocham ją, ponieważ Ty ją kochasz”.

- PRZEBACZENIE jest zobowiązaniem trwającym cale życie.

- Każdego dnia jesteśmy zaproszeni do przebaczenia tym, którzy nas krzywdzą lub ranią.

 

„To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem” – przypomina nam Jezus (J 15,12).

 

♦ Panie Jezu Chryste, proszę Cię dzisiaj, abym przebaczył wszystkim ludziom, jakich spotkałem w moim życiu. Wiem, że udzielisz mi siły, abym mógł tego dokonać i dziękuję Ci, że kochasz mnie bardziej niż ja sam siebie i bardziej pragniesz mojego szczęścia, niż ja go pragnę.

MÓJ OJCZE NIEBIESKI, przebaczam Ci te wszystkie momenty, kiedy śmierć weszła w moja rodzinę; chwile kryzysu, trudności finansowe i te wydarzenia, które uznałem za karę zesłaną przez Ciebie – gdy inni mówili: „widocznie Bóg tak chciał”, a ja stałem się zgorzkniały i obraziłem się na Ciebie. Przebaczam Ci moja niepełnosprawność fizyczną lub intelektualną. Proszę dzisiaj, oczyść moje serce i uzdrów historię mojego życia.

♦ Panie mój, przebaczam SOBIE moje grzechy, winy i słabości, oraz wszystko to, co złego jest we mnie lub co ja uważam za złe. Wyrzekam się wszystkich przesądów i wiary w nie, posługiwania się tablicami do seansów spirytystycznych, uczestniczenia w seansach wywoływania duchów, czytania horoskopów, odczytywania przyszłości, używania talizmanów i amuletów, wymawiania zaklęć na szczęście. Wybieram Ciebie jako mojego jedynego Pana i Zbawiciela. Napełnij mnie swoim Duchem Świętym. Następnie przebaczam SOBIE branie twojego imienia nadaremno, nie oddawanie Ci czci przez chodzenie do kościoła, ranienie moich rodziców, upijanie się, cudzołóstwo, homoseksualizm. Ty już mi to przebaczyłeś w Sakramencie pokuty i pojednania. Dziś ja przebaczam sobie samemu, także aborcję, kradzieże, kłamstwa, oszustwa, zniesławienie innych.

♦ Z całego serca przebaczam mojej MATCE. Przebaczam te wszystkie momenty, w których mnie zraniła, gniewała się na mnie, złościła się i niesprawiedliwie mnie karała, gdy faworyzowała moje rodzeństwo. Przebaczam jej to, że mówiła, iż jestem tępy, brzydki, głupi, najgorszy z jej dzieci i że dużo kosztuję naszą rodzinę; to, że byłem niechcianym dzieckiem, przypadkiem, błędem, i wyjawiła mi, że nie urodziłem się tym, kim ona by chciała. Przebaczam jej, że mnie opuściła. Mamo, przebaczam Ci z całego serca mocą chrystusowego przebaczenia. Niech Bóg Cię błogosławi. Podaje Ci rękę pokoju i pojednania.

Przebaczam mojemu OJCU. Przebaczam mu te dni i lata, w których zabrakło mi jego wsparcia, miłości, czułości lub choćby uwagi. Przebaczam mu brak czasu dla mnie i to, że mi nie towarzyszył w ważnych momentach mojego życia; jego pijaństwo, wulgaryzmy, kłótnie i walki z mamą lub moim rodzeństwem, jego okrutne kary, różne oszustwa, opuszczenie nas, odejście z domu, rozwód z mamą oraz jego zdrady. Tato, przebaczam Ci z całego serca mocą chrystusowego przebaczenia. Niech Bóg Cię błogosławi. Podaje Ci rękę pokoju i pojednania.

♦ Panie, tym przebaczeniem pragnę ogarnąć również moich BRACI I SIOSTRY. Przebaczam tym, którzy mnie odrzucali i nie brali pod uwagę w swoich zabawach i rozrywkach, bardziej ufali swoim przyjaciołom, obmawiali, kłamali o mnie, nienawidzili mnie, obrażali się na mnie bez powodu, walczyli ze mną o miłość naszych rodziców, ranili mnie lub krzywdzili fizycznie. Przebaczam tym, którzy byli dla mnie okrutni, zazdrościli mi, wzywali do sądu, karali mnie lub w jakikolwiek inny sposób uprzykrzali mi życie upokarzając.

Przebaczam mojemu NARZECZONEMU (NARZECZONEJ) to, że rozbił mi serce, zostawiając mnie zranioną i nieuczciwie wykorzystaną dla zabawy i własnego egoizmu. Przebaczam to, że naśmiewał się ze mnie i nie potrafił poważnie i odpowiedzialnie odpowiedzieć na moja miłość.

♦ Panie, przebaczam mojemu MĘŻOWI / ŻONIE brak miłości, czułości, rozsądku, wsparcia, uwagi, zrozumienia i komunikacji, wszelką winę, wady, słabości i te czyny i słowa, które mnie raniły i niepokoiły; brak należnego szacunku w pożyciu seksualnym, namowy do grzechu i każdy grzech, który nas oddzielał, a zwłaszcza zdrady małżeńskie – te ujawnione i nie ujawnione; zgorszenie dawane dzieciom tak w wymiarze religijnym, jak i wychowawczym.

♦ Jezu, przebaczam moim DZIECIOM ich brak szacunku do mnie, nieposłuszeństwo, brak miłości, uwagi wsparcia, ciepła, zrozumienia i należnej wdzięczności. Przebaczam im ich złe nawyki, odejście od Kościoła, wszelkie złe uczynki, które wzbudziły mój niepokój, żal i smutek.

♦ Mój Boże, przebaczam RODZINIE MOJEGO WSPÓŁMAŁŻONKA I RODZINIE MOICH DZIECI: teściowej, teściowi, synowej, zięciowi i pozostałym osobom, które przez małżeństwo weszły do mojej rodziny, a które odnosiły się do niej z brakiem miłości, przebaczam ich słowa, myśli, uczynki i zaniedbania, które raniły mnie i nieraz zadawały dotkliwy ból.

♦ Panie, proszę Cię, pomóż mi przebaczyć moim KREWNYM: babci i dziadkowi, ciotkom, kuzynom, którzy ingerowali w sprawy naszej rodziny, a zaborczo traktując moich rodziców spowodowali w niej zamieszanie, nastawiali jedno rodziców przeciwko drugiemu. Przebaczam im ich obmowy, oszczerstwa i intrygi.

♦ Jezu, pomóż mi przebaczyć moim WSPÓŁPRACOWNIKOM, którzy byli lub są jeszcze nieprzyjemni lub utrudniają mi życie; tym, którzy zrzucają na mnie swoje obowiązki i zadania, którzy nie chcą szczerze współpracować, usiłują zagarnąć moje stanowisko – przebaczam im. Wyciągam również rękę pojednania do ZWIERZCHNIKÓW, którzy nie chcieli się przekonać co do moich uzdolnień, nie ufali mi, nie angażowali w zadania o większym stopniu odpowiedzialności; wszystkie te sytuacje, w których niesprawiedliwie faworyzowali innych, nieuczciwie dorabiali się majątku; sytuacje, w których stawałem się ofiarą ich głupich i złośliwych żartów, szantażu, zdzierstwa, zwolnienia z pracy i wszelkiego innego ucisku. Jezu, przebaczam mojemu PRACODAWCY także to, że nie płacił mi wystarczająco, nie docenił mojej pracy, nie chwalił za osiągnięcia.

Przebaczam także SĄSIADOM, - ich hałasy, śmiecenie, uprzedzenia, obmawianie mnie i oczernianie, donoszenie na innych sąsiadów. Przebaczam również ich nieuczciwość, brak życzliwości, nieuprzejmość, zazdrość i zamknięcie się w sobie w postawie obojętności na cudzy los.

♦ Teraz przebaczam wszystkim KSIĘŻOM, zakonnicom, zakonnikom, parafianom, organizacjom parafialnym i grupom modlitewnym, mojemu proboszczowi, duszpasterzowi, biskupowi, papieżowi, całemu Kościołowi: brak należnego wsparcia, potwierdzenie mojej wartości; nieprzygotowane kazania, małostkowość, brak wrażliwości i zainteresowania moimi problemami; brak zachęty, której moja rodzina bardzo potrzebowała w chwilach kryzysu; także wszelkie zranienia, jakie zadano mnie lub mojej rodzinie, nawet w odległej przeszłości – przebaczam wam dzisiaj z całego serca przebaczeniem chrystusowym.

♦ Panie, przebaczam OSOBOM ODMIENNYCH PRZEKONAŃ światopoglądowych i społeczno-politycznych. Tym, którzy atakowali mnie, ośmieszali, dyskryminowali, przez których poniosłem szkodę materialną lub duchową.

Przebaczam PRZEDSTAWICIELOM INNYCH WYZNAŃ, którzy próbowali nawrócić mnie na siłę, napastowali mnie, atakowali, kłócili się ze mną, narzucali mi swój punkt widzenia.

Przebaczam tym, którzy zranili mnie i dyskryminowali pod względem ETNICZNYM, wyszydzali, mówili dowcipy o mojej narodowości lub rasie; wyrządzili mojej rodzinie krzywdę fizyczną, emocjonalną lub materialną.

♦ Panie, przebaczam też wszystkim SPACJALISTOM, którzy w jakikolwiek sposób mnie skrzywdzili: LEKARZOM, PIELĘGNIARKOM, PRAWNIKOM, SĘDZIOM, POLITYKOM I PRACOWNIKOM ADMINISTRACYJNYM. Wybaczam wszystkim pracującym w służbach społecznych: policjantom, strażakom, kierowcom autobusów, sanitariuszom, a szczególnie fachowcom, którzy zażądali zbyt wiele za swoją pracę.

♦ Panie Jezu, przebaczam z serca moim NAUCZYCIELOM I WYKŁADOWCOM, zarówno dawnym jak i obecnym. Tym, którzy mnie karali, upokarzali, obrażali, traktowali niesprawiedliwie, wyśmiewali, nazywali „tępym” lub „głupim”, zmuszali, żebym zostawał po szkole, wyżywali się, uwzięli się na mnie, stawiali niesprawiedliwe oceny; to, że swoim zachowaniem rodzili we mnie różne lęki i kompleksy, że dawali mi odczuć, iż nie jestem przez nich kochany.

♦ Jezu, przebaczam moim PRZYJACIOŁOM, którzy mnie zawiedli, zerwali ze mną kontakt, nie wspierali mnie i byli nieosiągalni, gdy ich potrzebowałem, pożyczyli pieniądze i nigdy nie oddali, plotkowali o mnie.

♦ Panie Jezu, w szczególny sposób proszę o łaskę przebaczenia TEJ OSOBIE, która w całym moim życiu zraniła mnie najbardziej. Proszę, pomóż mi przebaczyć temu, kogo uważam za mojego największego wroga; komu najtrudniej jest mi przebaczyć; o kim powiedziałem, że nigdy mu nie przebaczę. Wyciągam do tej osoby rękę pojednania.

♦ Panie, SAM RÓWNIEŻ PROSZĘ O PRZEBACZENIE tych wszystkich ludzi – za ból, jaki im zadałem – szczególnie moja matkę i ojca oraz mojego współmałżonka. Przepraszam z całego serca zwłaszcza za te największe krzywdy, jakie im wyrządziłem.

W imię Jezusa Chrystusa wyrzekam się wszelkiej nienawiści, obrazy i negatywnych uczuć do kogokolwiek. Jak Chrystus przebaczył mi, tak i ja przebaczam. Dziękuję Ci Panie Jezu, że jestem teraz uwolniony od zła, jakim jest brak przebaczenia. Niech Twój Święty Duch zabliźni rany, napełni mnie miłością i światłem oraz rozjaśni każdy mroczny obszar mojej duszy. Amen.

 

 

 

Litania do Ducha Świętego

(Roman Brandstaetter)

Spójrz,
Duchu Święty,
Na ludzi idących przed siebie
Drogą nieskończonego postępu,
Na mędrców,
Którzy ulepili golema
Na własne podobieństwo
I na własną zgubę.

Spójrz,
Duchu Święty,
Na rozpad atomu,
Na rozpad moralności,
Na rozpad ładu,
Na rozpad porządku,
Na rozpad sztuki,
Na rozpad cywilizacji,
Na rozpad słów,
Na rozpad prawa,
Na rozpad harmonii,
Na rozpad rozsądku,
Na rozpad logiki,
Na rozpad wszystkich wartości.

Z głębokości wołamy do Ciebie,
Duchu Święty,
Albowiem jesteśmy bezwolnym narzędziem
W rękach naszych lekkomyślnych dzieł.

Jesteśmy jak ci, którzy nie wiedzą co czynią.

Zstąp
Na ziemie samounicestwienia,
Na rakowate miasta i wsie,
Na trędowate domy,
Na zatrute zboża, ogrody i sady,
Na martwe rzeki i morza,
I krąż,
Jak krążyłeś w genezyjskim locie
Nad chaosem niepokornych żywiołów.

Krąż nad nami,
Poskromicielu zamętu,
Nad pobojowiskiem naszych klęsk,
Nad rzeźnia tego świata,
Nad śmietnikami pełnymi
Niedonoszonych płodów,
Nad ziemią cuchnącą swądem spalonych ciał,
Nad górami atomowych odpadków
I wybaw nas od głupoty udającej mądrość,
Od kłamstwa udającego prawdę,
Od ślepoty udającej dalekowzroczność,
Od chamstwa udającego obrażoną godność,
Od fanatyzmu udającego wiarę,
Od brudu udającego czystość,
Od nienawiści udającej miłość,
Od niewoli udającej wolność,
Od obłudy udającej szczerość,
Od pychy udającej pokorę,
Od warcholstwa udającego odwagę,
Od szatana, który mówiąc "nie",
Myśli "tak",
A mówiąc "tak",
Myśli "nie".

Przybywaj, Duchu Święty,
Wielousty,
I otwórz nasze głuche uszy,
Wołający płomieniu!

Przybywaj
Z wnętrza wieczności wiejący wichrze,
Który nigdy nie burzysz,
I nigdy nie niszczysz,
I nigdy nie łamiesz,
Który chwiejne - umacniasz,
Stare - odnawiasz,
Martwe - ożywiasz,
Starte z powierzchni ziemi - budujesz od podstaw,
Stworzycielu,
Wywołujący z kości i popiołów - ludzi zmartwychwstałych i przemienionych,
Z pomordowanych ludów - żywe ludy,
Wszechświat - z nicości,
Istnienie - z nieistnienia,
Źródło - z pustyni,
Wszystko - z niczego,
Ojcze Pisma Świętego,
Wichrze wiejący z wnętrza wieczności!

Daj nam słuch doskonały,
Abyśmy wśród niezliczonych wezwań i nawoływań,
które nas nawiedzają
We wszelkim czasie i miejscu,
Umieli rozpoznać
Twój glos, Muzyko Mądrości,
Zrodzona z Ojca i Syna,
Trójdźwięczna!

Zdejm z nas kamień,
Jak go zdejmują ze studni
Pasterze
W porę pojenia owiec.

Zdejm z nas kamień,
Jak go zdejmują z grobów
Aniołowie Twojego Oblicza,
Mocarzu,
Burzo niedocieczona,
Odwalająca kamienie!

A potem twórz nas,
Otwartych,
Słyszących
I słuchających.
Twórz nas codziennie od nowa,
Czujny strażniku naszych uszu,
Abyśmy nieustannie odnawiani
I odradzani,
I tworzeni,
Stali się Twoimi Głosicielami,
Podobnymi do tych,
Których pochylone czoła
Raczyłeś namaścić olejem Twojej Mądrości!

Oświeć nas i prowadź
Z ziemi mroku i rozpaczy
Do Królestwa Bożego,
Do stolicy stawianej z kryształu i światła.
Ojcze i Synu, i Duchu Święty,
Słowo,
Drogowskazie
Wbity na rozstajnych drogach kosmosu!

Przybywaj,
Nadziejo nieogarniona,
Zawsze obecna
I zawsze nadchodząca,
Przybywaj, Boże,
Zaczynie własnego człowieczeństwa,
I uczłowiecz człowieka
Jak uczłowieczyłeś siebie!

Amen.

 

 

 

Prosiłem... otrzymałem 

Prosiłem o siłę, bym mógł coś osiągnąć;

Otrzymałem słabość,

Bym mógł być posłuszny.

Prosiłem o zdrowie,

Bym mógł czynić większe dzieła;

Otrzymałem ułomność,

Bym mógł czynić dzieła lepsze.

Prosiłem o bogactwa, bym mógł być szczęśliwy;

Otrzymałem ubóstwo, abym mógł być mądry.

Prosiłem o władzę,

Bym mógł być chwalony pośród ludu;

Otrzymałem niemoc,

Bym mógł odczuć potrzebę Boga.

Prosiłem o wszystko,

Bym mógł cieszyć się wszystkim.

Nie otrzymałem niczego, o co prosiłem,

Lecz otrzymałem wszystko,

Czego pragnąłem.

 

Mike Yaconelli

 

 

   
 

[ STRONA GŁÓWNA | TEKSTY | LINKI | OJCIEC | DZIADEK |O MNIE |ARCHIWUM | E-MAIL ]