![]() |
|
|
|
|
|
Teza 1. POZNANIE BOGA I JEGO PRZYMIOTÓW - NATURALNE I NADPRZYRODZONE a.
transcendencja Boga Konstytucja
dogmatyczna Dei Verbum Vaticanum
II, powtarzaj±c orzeczenie Vaticanum I stwierdza, że Boga, będ±cego
pocz±tkiem i końcem wszystkich rzeczy można poznać z pewno¶ci± przy
naturalnym ¶wietle rozumu z rzeczy stworzonych. Wydaje się, że na
gruncie poznania naturalnego (nie odwołuj±cego się do Objawienia) możemy
jednak stwierdzić dwie prawdy dotycz±ce Boga: 1.
Jego istnienie jako bytu 2.
Jego transcendencję, czyli całkowit± odmienno¶ć Transcendencja
Boga ma podwójny charakter, jest to: 1.
transcendencja bytowa 2.
transcendencja poznawcza Ad. 1. Bóg jest bytem całkowicie odmiennym od wszystkich możliwych
do poznania bytów. Nie jest On jedn± z wielu rzeczy istniej±cych, które
nas otaczaj±. Nie jest "pra-rzecz±", stoj±c± na pocz±tku łańcucha
rzeczy istniej±cych, które miały jakie¶ przyczyny w rzeczach istniej±cych
wcze¶niej, itd., aż do "Pierwszej Rzeczy". Nie można Boga
sprowadzić do takiej "pra-rzeczy", gdyż zawsze możnaby zapytać
o to, co było przed ni±, gdyż przed każd± rzecz± może być inna
rzecz. A rzecz nie może być Bogiem. Istnienie rzeczy ograniczonych i
przemijaj±cych oraz istnienie łańcucha przyczynowo-skutkowego, o którym
wyżej zostało wspomniane, domaga się Przyczyny stoj±cej poza tym łańcuchem,
całkiem innej niż wszystkie rzeczy, a więc znik±d nie pochodz±cej i
niezmiennej. Tak± przyczynę nazywamy Bogiem, który jest racj±
istnienia rzeczy zmiennych, przygodnych i czasowych, sam będ±c Bytem Stałym
i Koniecznym. Widać
zatem, że Bóg jest Kim¶ ZUPEŁNIE INNYM od poznawanych przez nas bytów.
Dlatego Boga nie można sobie wyobrazić, bo człowiek nie potrafi oderwać
się od kategorii wziętych ze ¶wiata i jego wyobraĽnia będzie dotyczyć
zawsze rzeczy przygodnych (nawet je¶li s± piękne i wspaniałe). ¶wiat
(jego przyczynę i rację) możemy zatem wytłumaczyć jedynie istnieniem
Boga, który jednak jest Bytem zupełnie innym, przekraczaj±cym ten ¶wiat
(łac. transcendere = przekraczać). Należy
odrzucić postawę rezygnuj±c± z pytania o Pierwsz± Przyczynę, bowiem
pominięcie go czyni niemożliwym pytanie o sens ¶wiata i człowieka, co
z kolei prowadzi do negatywnych przeżyć emocjonalnych (lęk, niepewno¶ć,
beznadziejno¶ć). Także
w księgach Starego Testamentu bardzo mocno zakorzeniona jest idea Boga
transcendentnego. Liczne opisy, które często wydaj± się aż nazbyt
antropomorficzne, prowadz± do ukazania prawdy, że Bóg jest inny niż ¶wiat,
jest ponad nim i nie można Go sobie wyobrazić. St±d wypływał bardzo
mocny zakaz czynienia obrazu Boga, bo człowiek ostatecznie nie wie Kim
jest Bóg i zawsze pozostanie On tajemnic± i rzeczywisto¶ci± budz±c±
lęk (Izraelici zostali ukarani za czynienie sobie obrazu Boga w postaci
cielca, po to, aby zrozumieli, że Bóg jest niewyobrażalny. Ad. 2. Człowiek posługuje się w swoim my¶leniu pojęciami
wziętymi z otaczaj±cej go rzeczywisto¶ci, która jest czasowa,
przemijaj±ca. St±d wynika nieadekwatno¶ć pojęć ludzkich w stosunku
do Boga, który istnieje w zupełnie inny sposób. Możnaby więc wyci±gn±ć
z tego wniosek, że o Bogu nie można powiedzieć nic poza tym, że
istnieje i jest inny. Jest to w pewnym sensie prawda, gdyż nie możemy w
sposób jednoznaczny i precyzyjny okre¶lić jaki On jest, posługuj±c się
dostępnymi nam pojęciami my¶lowymi. Z takiego pogl±du wypływa nurt
teologii apofatycznej ("zaprzeczaj±cej"), która uważa, że o
Bogu nie możemy powiedzieć nic ponad to, jaki on nie jest (nie-¶miertelny,
nie-zmienny, itd.). W
tradycji katolickiej istnieje jednak nurt orzekaj±cy o Bogu w sposób
pozytywny, a posługuj±cy się pojęciami analogicznymi, czyli ukazuj±cy
podobieństwo naszych pojęć, które odnosimy do rzeczywisto¶ci
zasadniczo innej. Wydaje się, że Bóg udostępnia człowiekowi swoj±
tajemnicę w taki wła¶nie sposób poprzez Objawienie nadprzyrodzone b.
Objawienie Bóg
pozwala poznać się ludziom przez: ·
objawienie naturalne ( z rzeczy stworzonych człowiek może dowiedzieć
się o Bogu, Jego potędze, m±dro¶ci, sprawiedliwo¶ci) - Mdr 13,1-5; Rz
1,19-20 ·
objawienie nadprzyrodzone - jest łask± dan± człowiekowi, umożliwiaj±c±
poznanie Boga w sposób przekraczaj±cy naturalne możliwo¶ci człowieka. Ma
ono charakter historyczny (Bóg objawił się w historii w raju, w Starym
Przymierzu i w Nowym Testamencie; pełnia objawienia w Jezusie
Chrystusie), a zapowiedziane jest jeszcze Objawienie eschatologiczne czyli
bezpo¶rednie poznanie Boga (visio beatifica). Objawienie historyczne dokonało się przez "słowa i
czyny" i ma ono następuj±ce cechy: ·
jest nadprzyrodzone (jest darem Laski) ·
ma charakter społeczny (przeciwieństwem s± objawienia prywatne) ·
ma charakter personalistyczny (osobowy) czyli jest wezwaniem skierowanym
do każdego człowieka ·
ma charakter egzystencjalny, tzn. zapewnia człowieka o sensowno¶ci jego
istnienia. Społeczny charakter objawienia implikuje istnienie po¶redników
tego objawienia: ·
Jezus Chrystus - najdoskonalszy po¶rednik tego objawienia ·
Ko¶ciół ustanowiony przez Jezusa - realizuje po¶redniczenie w
objawieniu poprzez kerygmat, wychowanie w rodzinie, homilie, konfesjonał,
itd.. Nad prawidłowym przekazywaniem wiary czuwa Urz±d Nauczycielski Ko¶cioła
(Mt 28, 18-20; Łk 10, 16). Badaniem
tre¶ci objawienia zajmuje się teologia. Opieraj±c się na danych
objawienia próbuje rozumowo uj±ć i tłumaczyć prawdy objawione; może
się jednak mylić (ocena należy do Magisterium). ·
teologia dogmatyczna - ujmuje prawdy o Bogu rozważaj±c Jego dzieło
niezależnie od aktualnego współdziałania
człowieka ·
teologia moralna - jest normatywnym ujęciem prawd ·
objawionych (postulaty i zadania jakie Bóg daje człowiekowi) ·
teologia życia wewnętrznego ·
teologia pastoralna ·
biblistyka ¬ródłami poznania tre¶ci objawionych s± tzw.
"miejsca teologiczne": ·
Pismo ¶więte ·
nauczanie Magisterium Ko¶cioła, tworz±ce tradycję dogmatyczn± ·
tradycja patrystyczna ·
liturgia. Posługuj±c się pojęciami analogicznymi należy unikać antropomorfizmów w mówieniu o Bogu, ale wiedza o nim może wzrastać (choć objawienie publiczne jest zakończone) poprzez pogłębianie zrozumienia prawd objawionych. Teza 2. AKT WIARY KATOLICKIEJ, JEGO STRUKTURA I PRZEDMIOT a.
Przedmiot
aktu wiary 1.
Wiara w sensie przedmiotowym (przedmiot materialny wiary) to cało¶ć
prawd, które objawił nam Bóg, jest to okre¶lenie w co wierzymy.
"Katolicka" - tzn. wiara w prawdy objawione, przekazana przez Ko¶ciół
nauczaj±cy 2.
Wiara katolicka w sensie podmiotowym (akt wiary) polega na tym, żeby
z pomoc± łaski Bożej dobrowolnie uznać za prawdę to, co Bóg mówi o
sobie (akt poznania i akt woli) - Rdz 15, 5-6; Rz 4, 9.20 Od
wiary zależy zbawienie człowieka. "Bez wiary nie można podobać się
Bogu" (Hbr 11, 1-6). Akt wiary skierowany jest ku Komu¶, a nie ku
czemu¶ (wierzę Komu¶, a nie w co¶), czyli jest nastawiona na odpowiedĽ
Osobie, która jest dla mnie autorytetem. Reasumuj±c: ·
przedmiotem formalnym wiary jest Bóg objawiaj±cy się (wiara powstaje i
jest "formowana" przez uznanie autorytetu Boga) ·
przedmiotem materialnym s± prawdy objawione, w które wierzymy b.
Struktura
aktu wiary 1.
Działanie łaski 2.
Poznanie rozumowe 3.
Decyzja woli Ad. I. Samo objawienie nadprzyrodzone jest łask± (Mt 11, 27).
Ale do przyjęcia takiej zewnętrznej łaski potrzebna jest łaska wewnętrzna,
czyli zdolno¶ć do wierzenia Bogu, któr± otrzymujemy we chrzcie - jest
to wszczepiona cnota wiary. Oprócz tego to ona daje aktualn± pomoc do
wierzenia (łaskę uczynkow±) także nieochrzczonym - J 6, 44. Warunkiem
skuteczno¶ci łaski jest pokora. Ad. II. Człowiek musi zdać sobie sprawę z tego, w co wierzy
(poprzez poznanie analogiczne). Przyjęcie tego, co Bóg objawia, wymaga
tego, aby wnikać i coraz lepiej rozumieć komu wierzy i w co wierzy. S±
jednak sprawy dla nas niepojęte, które nazywamy "tajemnicami
wiary" (np. w jaki sposób Chrystus jest obecny w Eucharystii, itp.).
Nie można utożsamiać niejasno¶ci z w±tpliwo¶ciami dotycz±cymi
wiary. W±tpliwo¶ć pojawia się wtedy, gdy człowiek ma pokusę odmówić
Bogu zaufania i nie przyjmować Jego Słowa za prawdziwe. Ad. III. Uwierzenie zależy od dobrowolnej decyzji człowieka,
ponieważ prawdy objawione s± dla niego nieoczywiste, tajemnicze, a także
dlatego, że przyjęcie tego, co Bóg objawia oznacza podporz±dkowanie się
Jemu aktem posłuszeństwa. Także posłuszeństwo może być dla człowieka
trudne z różnych powodów: postawa agnostyczna i relatywistyczna,
fascynacja osi±gnięciami cywilizacji i lekceważenie warto¶ci
duchowych, bolesne przeżywanie tajemnicy zła, błędne wyobrażenia o
Bogu. Cechy
aktu wiary: ·
wiara jest pewna, bo opiera się na autorytecie Boga ·
wiara jest niejasna (dla rozumu) ·
jest nadprzyrodzona ·
jest rozumna ·
jest wolna Przymioty,
które powinna posiadać wiara: ·
stała i mocna ·
powszechna (obejmuje wszystko, co Bóg objawił) ·
żywa (człowiek przyjmuje i wypełnia
to, co Bóg objawił) - Łk
2, 14.26 Czy
ludzie nie znaj±cy objawienia mog± w jaki¶ sposób zwrócić się do
Boga? - wszyscy ludzie s± objęci
wpływem łaski. Rozumem mog± przyj±ć objawienie naturalne. Mog± okazać
dobr± wolę poprzez gotowo¶ć przyjęcia prawdy, nawet dla nich
niewygodnej, poprzez przezwyciężanie egoizmu, itd.. Dlatego należy s±dzić,
że u tych ludzi może istnieć ukryty, ale rzeczywi¶cie nadprzyrodzony
akt wiary, choć będzie to wiara niewyraĽna, zawarta w uczciwej postawie
wobec prawdy. Teza 3. KATOLICKA NAUKA O BOŻEJ OPATRZNO¦CI I PROBLEM ISTNIENIA ZŁA a.
Opatrzno¶ć
Boża Opatrzno¶ć
Boż± możemy opisać jako rozumne, potężne i dobre kierowanie wszech¶wiatem
zgodne z natur± wszystkich
bytów, tj. z ich koniecznym i dobrowolnym współdziałaniem. Bóg
posiada wszechwiedz±cy umysł i wszechpotężn± wolę. Wybiera On jeden
z możliwych układów bytu i przeprowadza swoje plany, kieruj±c
stworzeniami. Dzieli się władz± rz±dzenia z tymi, którzy maj± rozum
i woln± wolę. Opatrzno¶ć Boża to najwyższy rozum Boży i wszechmog±ca
wola kieruj±ca dobrze sprawiedliwie i miłosiernie rzeczami ku ich celom
- po to, aby plan Boży zrealizować. Pismo ¶w. wielokrotnie mówi o
Opatrzno¶ci. Bóg chce, aby stworzenia zgodnie ze swoj± natur± brały
udział w realizacji tego planu. Człowiek realizuje go przez pracę
przemieniaj±c± ¶wiat. b.
Problem
istnienia zła Poznanie
istniej±cego ¶wiata pozwala ludziom doj¶ć do przekonania, że jego Stwórca
jest potężny i m±dry. Odkrycie prawa moralnego we własnym sumieniu
wskazuje człowiekowi, że Twórca natury jest też dobry, sprawiedliwy.
Ale tu zjawia się trudno¶ć jeżeli ¶wiat został stworzony przez potężnego,
m±drego i dobrego Boga, to sk±d się na nim wzięło cierpienie i zło?
To pytanie zawsze niepokoiło ludzi, a próby odpowiedzi były różne. W
starożytno¶ci najczęstsz± teori± była teoria
dualizmu: od pocz±tku istniej± dwa pierwiastki - dobro i zło.
Istnieje jakby dwóch bogów, jeden tworz±cy dobro, drugi zło. Wynika st±d
oczywi¶cie, że żaden z nich nie może być Bogiem w sensie ostatecznym
i absolutnym, może być jedynie "demiurgiem". Wobec
tego zjawia się druga możliwa
odpowiedĽ: Może przekonanie o istnieniu absolutnie doskonałego stwórcy ¶wiata jest złudzeniem. Wobec tej trudno¶ci szczególnie uwydatnia się potrzeba objawienia nadprzyrodzonego, gdy samo rozumowe tłumaczenie znanej nam rzeczywisto¶ci może nasuwać w±tpliwo¶ci co do przymiotów Stwórcy. Objawienie
nadprzyrodzone daje tu odpowiedĽ wyraĽn±: jest jeden Bóg,
najdoskonalszy Stwórca wszech¶wiata, a zło pochodzi jedynie z wolnej
woli stworzeń, którym Bóg dał wielki przywilej decydowania o swoim
postępowaniu. Dlatego mog± się one Bogu sprzeciwić i uczynić przez to
zło. Z
Objawienia wynika, że pierwsze sprzeciwienie się stworzeń rozumnych
Bogu dokonało się jeszcze przed rozpoczęciem dziejów ludzko¶ci. Był
to tajemniczy dla nas grzech aniołów, pocz±tek wszelkiego zła (2P 2,
4; Jud 6; por. Łk 10, 18; J 8, 44). Pozostaje dla nas tajemnic±, co było
powodem przeciwstawienia się Bogu tych duchowych stworzeń, obdarzonych
rozumem i wolno¶ci±. Przekonywuj±ce jest przypuszczenie, że w poczuciu
swojej doskonało¶ci i mocy zbuntowały się one przeciw Boskiemu
zamiarowi Wcielenia, przeciw uznaniu nad sob± wyższo¶ci Chrystusa, Boga
będ±cego jednocze¶nie człowiekiem. Byłby to więc grzech pychy i
zazdro¶ci. W
dziejach człowieka przedstawionych w Biblii zło zjawia się przez akt
nieposłuszeństwa pierwszych ludzi wobec Boga, czyli przez grzech
pierworodny. Zostaje on dokonany pod wpływem złego ducha. Zło
moralne w ¶wiecie jest brakiem postępowania zgodnego z rozumem. Bóg nie
może chcieć zła moralnego, ale może je dopu¶cić jako skutek wolno¶ci
stworzeń w decydowaniu. Często człowiek chciałby, aby Bóg tak rz±dził,
jak to on sobie wyobraża i pragnie. Człowiek jednak nie zna celu i racji
innych bytów, a nawet nie zna pełnej prawdy o sobie. Tylko opatrzno¶ć
Boża ogarnia cało¶ć. Pragnienie zła fizycznego ze względu na jak±¶
większ± warto¶ć nie sprzeciwia się Opatrzno¶ci Bożej. Teza 4. TAJEMNICA TRÓJCY ¦WIĘTEJ a. Starotestamentalne przygotowanie nauki o Trójcy ¦więtejTajemnica
Trójcy nie była objawiona w S.T. Istotne jest rozróżnienie sensu bliższego
i dalszego. To czego sam autor natchniony nie rozumiał my możemy
zrozumieć w N.T. przy pomocy ¶wiatła Objawienia. 1.
Ojcostwo
Boga W
pocz±tkach historii Izraela unikano używania imienia Jahwe. Troska
Izraela o zachowanie czysto¶ci przeszkadzała w nazywaniu Jahwe Ojcem. Ojcostwo
opiera się na wybraniu ludu, na Przymierzu i na wierno¶ci Boga (Iz 67n
"Jahwe uczynił sobie lud"; Pwt 32,1n - hymn Mojżesza - Bóg
Ojciec, Stwórca). Adoptował
lud (Iz 1,2; Ps 103,13). Dalej
¶wiadomo¶ć ojcostwa rozszerza się na cały ¶wiat (Ml 1,6; 2,10).
Opiera się ono na fakcie stworzenia, dania życia (PS 68,6). Ojcostwo dla
ubogich, sierot, dla ludzi potrzebuj±cych opieki. 2.
Anioł
Jahwe W
S.T. występuje w różnych rolach: istota stworzona (niematerialna), posłana
przez Boga dla spełnienia jakiego¶ zadania (np. przekazania słowa;
dokonanie kary - 2 Sm 24,16; ochrona proroka - 1 Krl 14,5). Z drugiej
strony pewne teksty utożsamiaj± Anioła z samym Jahwe (Rdz 48,15). Ojcowie
Ko¶cioła widzieli w postaci Anioła Jahwe preegzystuj±cego Logosu. 3.
Słowo
Boga Bóg
objawia się przez słowo: ·
stwórcze - stwarza ¶wiat i podtrzymuje go w istnieniu. Objawia to
transcendencję i immanencję Boga. ·
słowo przykazania, które jest zarazem słowem przymierza. Słowem tym Bóg obwieszcza sw± wolę wobec ludu i
kształtuje go. Słowo to było kierowane do Mojżesza, który dzielił się
nim z ludem. ·
słowo prorockie - gwarantem jego wypełnienia jest sam Bóg. Słowo to
do pewnego stopnia zniewala proroka - to ono ma władzę nad nim, a nie
odwrotnie. 4.
M±dro¶ć
Boga Słowa
m±dro¶ci s± na równi ze słowem prorockim jako Objawienie. Po wygnaniu
literatura m±dro¶ciowa oddaje cze¶ć m±dro¶ci jako boskiej (do¶wiadcza
jej człowiek w swym życiu). Jej przymioty to duchowo¶ć, rozumno¶ć,
jedyno¶ć, subtelno¶ć, wszechmoc (autor natchniony wylicza 21 przymiotów
¶wiadcz±cych o doskonało¶ci i m±dro¶ci). M±dro¶ć
jest silnie uosobiona i nie jest to tylko poetycki sposób mówienia. 5.
Duch
Boga (Ruah Jahwe) Słowo
Ruah ma w ST kilka znaczeń: a.
wiatr (w LXX - pneuma) - od powiewu aż do wichury. Ludzie do¶wiadczali
dobrodziejstwa wiatru w naturze i jego rolę przenosili na Boga jako Stwórcę
i podtrzymuj±cego ¶wiat w istnieniu. b.
tchnienie życia, oddech człowieka (Rdz 45,27). Oddech jest znakiem życia,
które pochodzi od Boga. Bóg jest panem życia - człowiek żyje dopóki
Jahwe dzieli z nim swój Ruah. c.
moc Boga - nie jest to moc samodzielna, działaj±ca bez woli
Boga, lecz to Jahwe w sposób wolny wkracza w historię Izraela i poszczególnych
ludzi. d.
duch Jahwe jako duch prorocki
- dawca nie tylko siły, lecz i m±dro¶ci. Coraz silniej akcentuje się
zwi±zek ducha i słowa (Mdr 7,7; 9,17). Zarysowuje
się też utożsamienie Ruah Jahwe z Mesjaszem, który będzie nosicielem
Ducha: "Duch Pana nade mn±" (Iz 61,1); "Wyro¶nie różdżka...
i spocznie na niej Duch Pana" (Iz 11,5). Widać
tendencję do personifikacji Ducha, a równocze¶nie akcent na wylanie
Ducha na cały lud. Jest to przygotowaniem do N.T. i wspólnoty Ko¶cioła. b. Nowotestamentalna pełnia Objawienia Boga w Trójcy Jedynego1.
Bóg
Ojciec Chrystus mówi o Bogu "mój Ojciec". Nazywa Go swym
Ojcem w innym sensie niż kiedy mówi o Nim jako o Ojcu ludzi. Dla ludzi Bóg
jest Ojcem w dwóch znaczeniach: ·
od Boga otrzymujemy życie naturalne - wszyscy ludzie ·
ojcostwo jako udzielenie życia nadprzyrodzonego (Rz 8,15) Jezus mówi o Ojcu, gdy obwieszcza nadej¶cie Królestwa Bożego - przyj¶cie Królestwa ł±czy On z przyj¶ciem miło¶ci Boga i własnym przyj¶ciem. Jedynie Jezus objawia Ojca - "Nikt nie zna Syna..." (Mt 11,27) [zob. w Apologetyce 'Ko¶ciół a Królestwo'] U ¶w. Pawła pojęcia Bóg i Ojciec s± ze sob± zł±czone. Tylko Syn
czyni nas synami Bożymi (Rz 8,15; Gal 4,6). Ojciec jest pocz±tkiem i
celem zbawczego dzieła Jezusa. Od Niego pochodzi błogosławieństwo i łaska,
do Niego należy się zwracać w modlitwie. Jan Ewangelista nadaje pojęciu Ojciec jeszcze mocniejszy sens. Ojciec
jest Ľródłem i tre¶ci± Objawienia. Jezus przychodzi, ponieważ jest
posłany przez Ojca (J 5,43); kto widzi Jego widzi Ojca (J 14,7-10);
sensem Jego życia i działalno¶ci jest objawienie imienia Ojca. 2.
Syn
Boży (por.
w Apologetyce teza ... ¶wiadomo¶ć Jezusa) Jezus ukazuje swoj±
inno¶ć, odrębno¶ć od proroków, rabinów. Stawia się na równi z
prawodawc± - "A Ja wam powiadam". Nadaję nowe przykazanie,
przykazanie miło¶ci. W ten sposób ukazuje swoje Bóstwo, o który ¶wiadczy
również fakt, że Jezus doskonale poznaje naturę Bosk±. Potwierdzeniem
przekonania Jezusa o swoim Bóstwie
jest Jego ¶mierć. Jeżeli kto¶ oddaje życie za jak±¶ ideę, to tylko
za tak±, której jest pewien ("A więc jeste¶ Synem Bożym").
Charakterystycznym tekstem na Synostwo Boże jest prolog ¶w. Jana. Autor
wprowadza na okre¶lenie Syna Bożego nowe pojęcie: Logos - Słowo;
wykazuje Bóstwo Jezusa poprzez stwierdzenie Jego preegzystencji tj.
istnienia przed wcieleniem. W
prologu ukazane s± następuj±ce przymioty
Logosu: ·
jest osob±, ·
jest osob± różni±c± się od Boga Ojca, a nie samym Ojcem, ·
jest osob± Bosk±, a więc Bogiem, ·
jest wieczny, istniał zanim powstał ¶wiat. Dalej
Jan opisuje wspólnotę w Ojcu i Synu, a zarazem ich odrębno¶ć. Jezus
uważa swój byt u Ojca za pierwotny. Na ziemi jest przej¶ciowo. Dla
¶w. Pawła wypowiedzi o
Synostwie Bożym s± sercem Ewangelii; dla niego jest to "Ewangelia
Jego Syna". ¦w. Paweł kładzie nacisk na zbawienie i na
zmartwychwstanie. Odkupienia człowieka mógł dokonać tylko i wył±cznie
Syn Boży. 3.
Duch
¦więty Pneuma - pierwotnie - tchnienie, wiatr. Dla opisania działania
Ducha ¦więtego NT odwołuje się do różnych figur, obrazów: oddech,
powietrze, wiatr; woda życia; ogień lub języki ognia; ma¶ć; olej i
namaszczenie; pieczęć; pokój; dar; miło¶ć. a.
Odniesienie
Ducha do Jezusa. Ewangelie synoptyczne, jako pierwsze dzieło Ducha
¦w. wobec Jezusa ukazuj± wcielenie. ·
Chrzest Jezusa - Jezus otrzymał publicznie od Boga Ojca posłannictwo,
jako Mesjasz w postaci Sługi Jahwe i otrzymał Ducha ¦w., jako wyposażenie
dla spełnienia posłannictwa. Dla
¶w. Jana ważne s± elementy
teologii trynitarnej. Chrystus zmartwychwstały obdarza nas Duchem ¦w. W
tym posłannictwie w jaki¶ specyficzny sposób uczestniczy natura ludzka.
Nie może ona być przyczyn± posłania. Chrystus poprzez swoj± naturę
ludzk± wysłużył nam Ducha ¦w.. Jego człowieczeństwo jest przepełnione
moc± Ducha ¦w.. Dla
¦w. Jana charakterystyczne jest okre¶lenie Ducha, jako "Paraklet"
- Duch Prawdy. Ukazuje nam tu Ducha, jako osobę. Tylko osoba może nas
bronić, pouczać, czuwać nad nami. Specyfik±
działania Ducha ¦w. jest uobecnianie. Duch ¦w. daje zrozumienie prawdy
głoszonej przez Chrystusa. Chrystus obwie¶cił wszystko, co od swego
Ojca usłyszał. Duch ¦w. za¶ uobecnia to tu i teraz. Już teraz
uobecnia to, co ma być w przyszło¶ci. b.
Pneumatologia
Dziejów Ap. Dzieje
opisuj± działanie Ducha ¦w. w Ko¶ciele i ¶wiecie, jako kontynuację
działalno¶ci zbawczej Jezusa, tak, że nazwano je "Ewangeli± Ducha
¦w.". Duch
¦w. jest darem zarówno Ojca (Dz 1,4; 2,33), jak i Syna, do którego tak
¶ci¶le należy (Dz 2,33), że może być nazwany Jego Duchem, zesłanym
po wej¶ciu Chrystusa do chwały. Duch ¦w. prowadzi dalej dzieło Jezusa,
towarzyszy apostołom w ich działalno¶ci misyjnej. Jest Osob± Bosk±,
ponieważ dokonuje dzieła u¶więcenia i wewnętrznego objawienia (Dz
4,31); tego za¶ może dokonać tylko i wył±cznie Bóg. c.
Nauka
o Duchu ¦w. u ¶w. Pawła. W listach ¶w. Pawła wielokrotnie czytamy, że Bóg daje "swego ¦w. Ducha" (1Tes 4,8; Rz 5,5; 2Kor 1,22); udziela (Ga 3,5), czy "posyła" (Ga 4,6) i pozwala Mu mieszkać w wierz±cych (1Kor 3,16; Prz 8,9.11) Duch ¦w. woła i modli się w nas, wstawia się za nami u Boga (Rz 8,26). Według
¶w. Pawła życie chrze¶cijańskie, jak i cała Dobra Nowina pochodzi
zarówno od Chrystusa, jak i Ducha ¦w.. W momencie Chrztu człowiek staje
się mieszkaniem dla Chrystusa, ale także dla Ducha ¦w. (1Kor 3,16; Ga
2,20). Apostoł stwierdza równo¶ć pomiędzy Chrystusem, a Duchem ¦w.
pod każdym względem. Jednak należy pamiętać, iż Chrystus działa w
Ko¶ciele przez Ducha ¦w., ale Pneuma nie działa przez Chrystusa (Rz
15,18n). Pneuma
wykonuje funkcje, które s± Mu wła¶ciwe, o których nie można
powiedzieć, iż s± Chrystusa, czy Ojca. Duch jest "Darem
pierwszym" (Prz 8,23), jest "pieczęci±", zadatkiem przyszłego
zbawienia (2Kor 1,22). Duch
¦w. spełnia w życiu Ko¶cioła podwójn± rolę: wnosi eschatologiczn±
przyszło¶ć w chrze¶cijańsk± teraĽniejszo¶ć, a zarazem uobecnia
minione wydarzenia Chrystusa we wspólnocie, przepowiadaniu, liturgii. To
co wydarzyło się na krzyżu Pneuma aktualizuje w każdym ochrzczonym
(1Kor 6,11). Niezwykle
dobitnie Paweł podkre¶la działanie Ducha ¦w. w momencie chrztu,
stwierdzaj±c, że jest On ochrzczonemu udzielany na własno¶ć.
Ostatecznie jednak Bóg sił± swego Ducha "potwierdza",
"namaszcza", "pieczętuje" i w ten sposób zbawia
(1Kor 12,12n.; 2Kor 1,21; Tt 3,5n.). Tylko
Duchowi ¦w. Paweł przypisuje duchowe dary, charyzmaty (1Kor 12,4.7-11).
Za¶ do¶wiadczenie tych nadzwyczajnych zjawisk uzasadnia przekonanie o
posiadaniu Ducha ¦w. przez chrze¶cijan. ¦w.
Paweł zwraca uwagę na to, że Duch ¦w. jest odrębn± Osob± Bosk± -
moc± Boga: ¶więt± i u¶więcaj±c±. W wielu miejscach jest On ukazany
jako moc - Osoba działaj±ca, my¶l±ca, dociekaj±ca, badaj±ca, mówi±ca
(1Kor 2,10-16; Ga 4,6; Rz 8,15). c. Tajemnica Trójcy ¦więtej w Tradycji Ko¶cioła1.
Magisterium Ko¶cioła o Trójcy ¶w. Magisterium
Ko¶cioła wypowiadało się wielokrotnie na temat Trójcy ¶w. w formie
symboli - wyznań wiary oraz orzeczeń Soborowych. ·
symbole: apostolski, Niceo - konstantynopolitański, wyznanie wiary
Quiqumque, wyznanie wiary Pawła VI (1968); ·
Sobory: w Nicei(325), I Konstantynopolitański(381), XI synod w
Toledo(675), IV Sobór Laterański (1215), II Sobór w Lyonie(1274), Sobór
we Florencji(1439). Trójca
¶w. jest tak wielkim misterium, że nawet po Objawieniu nie może być
przeniknięta ludzkim rozumem. Jedyny Bóg jest w trzech Osobach, tworz±cych
jedn± naturę Bosk±. S± jednakowo wieczne i na równi
wszechmocne. Jednocze¶nie
Osoby te s± różne jedna od drugiej: Ojciec nie pochodzi od nikogo, Syn
jest zrodzony z Ojca, Duch nie jest zrodzony, ale pochodzi od Ojca i Syna
jako od jednej zasady, poprzez jedno tchnienie. W
Bogu s± rzeczywiste, różne relacje: Ojcostwo, Synostwo, Tchnienie
Otrzymane. Relacje te zachodz± pomiędzy Osobami Boskimi i okre¶laj±
je. Trzy Osoby identyczne w Boskiej istocie relatywnie różni± się
jedna od drugiej. Ojciec nie jest Synem, a Syn Ojcem. W Bogu wszystko jest
jednym poza relacjami. Każda z Osób Boskich jest całkowicie w każdej
innej. Osób Boskich nie można oddzielić jednej od drugiej. Wspólne ich
działanie może być przypisywane poszczególnym Osobom Boskim, np.: działanie
stwórcze - Bogu Ojcu; działanie Zbawcze - Synowi Bożemu; działanie u¶więcaj±ce
- Duchowi ¶w. 2.
Istnienie Boga w Trzech Relacjach. W Bogu s± dwa pochodzenia i każdemu pochodzeniu odpowiadaj± dwie relacje. Na mocy zrodzenia Boskiego s± relacje Synostwa i Ojcostwa, za¶ na mocy tchnienia wyróżnia się tchnienie aktywne oraz tchnienie bierne (pochodzenie). Trzy z nich - Ojcostwo, Synostwo i Tchnienie bierne (otrzymywane) - okre¶laj± Osoby. Cechy
relacji: ·
rzeczywisto¶ć - w Bogu rzeczywi¶cie s± Trzy Osoby Boskie, a jednocze¶nie
Bóg jest jednym bytem absolutnym; ·
jednoczesno¶ć - Osoby Boskie na równi s± wieczne; ·
immanentno¶ć - Osoby stanowi± jedn± Istotę Boż±, będ±c jednocze¶nie
dla siebie odrębnymi punktami odniesienia; ·
samoistno¶ć - nie tkwi± w Bogu na kształt przypadło¶ci; ·
konieczno¶ć. 3.
Pochodzenie Syna od Ojca. Syn
pochodzi od Ojca przez zrodzenie: potwierdza to NT, nazywaj±c Jezusa
Synem (np.: J1, 18; 3,16), a Boga -Ojcem. Zrodzenie
to jest intelektualno - duchowe: Syn jest Słowem nieustannie wypowiadanym
przez Ojca. To Słowo jest tożsame z Ojcem, bo w Nim wypowiada On Siebie.
Syn jest najdoskonalszym odbiciem Ojca. Tożsamo¶ć ta wynika też z
faktu, że w Bogu akt istnienia i akt poznania s± czym¶ jednym. My¶l
Boga, przez któr± poznaje On siebie samego nie jest czym¶ niższym od
Niego samego, jak miałoby to miejsce w przypadku my¶li człowieka. Słowo
jest więc tej samej natury, co Ojciec (zrodzenie - to przekazanie swej
natury), a nie jak chcieli Arianie niższej (stworzenie jest zawsze niższej
natury niż Stwórca). 4.
Pochodzenie Ducha ¶w. przez wolę (Miło¶ć), tchnienie. Analogicznie
do intelektualnego pochodzenia Syna, Duch pochodzi na drodze pochodzenia
wolitywnego. Najdoskonalszym aktem woli jest Miło¶ć, która realizuje
się przez całkowity dar z siebie (jest to oczywi¶cie chrze¶cijańskie
rozumienie miło¶ci; w ujęciu hellenistycznym miło¶ć, to pragnienie
posiadania czego¶). Ojciec oddaje się Synowi, a Syn Ojcu. To ich
wzajemne oddanie ta Miło¶ć jest tożsama z Nimi (tworz±cymi przecież
jedno¶ć), bo oddaj± się cali. Miło¶ć ta to wła¶nie Duch ¶w. -
jest to Miło¶ć osobowa. 5.
Pochodzenie Ducha "przez Syna" oraz
"od Ojca i Syna" (per Filium, Filioque). Duch
¶w. jest w NT nazywany Duchem Ojca (Mt 10,20) i Duchem
Jezusa (Ga 4,6; 1P 1,11). Jest posyłany od Ojca (J 14,16) i Syna
(J 15, 26). W pierwszych wiekach obie formuły były używane, tak na
Zachodzie, jak i na Wschodzie. Kiedy jednak Pryscylianie (zach.) zaczęli
twierdzić, że Duch pochodzi tylko od Ojca, Synod w Toledo (675) przyj±ł
formułę Filioque. Została ona potwierdzona przez Lateranejski IV (1215)
oraz Credo Pawła VI (1968). Spór
ze Wschodem nast±pił gdy papież Marcin I (VII w.) użył tej formuły w
li¶cie do Ko¶cioła Wschodniego. W IX w. Focjusz zacz±ł głosić
monopatryzm (pochodzenie Ducha tylko od Ojca). Oba
ujęcia (per i - que) s± ostatecznie do¶ć podobne. Wschód zarzucał,
że Filioque wprowadza dwie zasady pochodzenia Ducha: Ojca i Syna. Jest to
zarzut błędny, bowiem Ojciec i Syn stanowi± wspólnie jedn±
zasadę (Syn posiada w pełni tę naturę, co Ojciec i tę naturę wspólnie
przekazuj± Duchowi). ¦w. Tomasz zwraca uwagę, że gdyby Duch pochodził
tylko od Ojca, nie można by było odróżnić zrodzenia od tchnienia,
Syna od Ducha. Wschód przedstawia pochodzenie Osób liniowo: Ojciec----------Syn-----------Duch oddaj±
to obrazy: Ľródło---------rzeka-------uj¶cie
rzeki słońce--------promień-----odbicie
promienia Zachód za¶ przedstawia je przy pomocy Trójk±ta,
ukazuj±c Osoby jako punkty przeciwstawne: Ojciec Syn
Duch Wschód
chciał bardziej wyakcentować monarchię Ojca. 6.
Przymioty Osób Boskich. Istnieje 5 przymiotów: Niezrodzono¶ć, Ojcostwo,
Synostwo, Tchnienie aktywne (udzielaj±ce się; wspólne Ojcu i Synowi),
Tchnienie otrzymane. Trzy z nich stanowi± tzw. wła¶ciwo¶ci Osobowe,
okre¶laj±ce poszczególne Osoby: Ojcostwo, Synostwo, Tchnienie otrzymane
(bierne). Imiona
Osób Boskich Imiona
Osób Boskich s± wła¶ciwe (własne)
- to znaczy przysługuj± tylko danej Osobie oraz przypisywane - to znaczy
wspólne wszystkim Osobom, lecz szczególnie przypisywane jednej. 1.
Pierwsza Osoba Boska: a.
Imiona własne: Ojciec,
Niezrodzony; b.
Imiona przypisywane: Wszechmog±cy,
Stwórca, Wieczny, Pater Noster; 2.
Druga Osoba Boska: a.
Imiona własne: Filius -
"Syn pochodz±cy przez zrodzenie", b.
Verbum (Logos) - "pochodz±cy na drodze
intelektualno-duchowej",
Obraz Ojca (Kol 1,15); c.
Imiona przypisywane: M±dro¶ć
(Sapientia) - "która jest
dziełem umysłu"; 3.
Trzecia Osoba Boska: a.
Imiona własne: Duch ¦więty
(duch - pneuma, spiritus) - "ten, który dokonuje u¶więcania człowieka",
Amor Increatus (Miło¶ć Niestworzona) - W Bogu wyróżniamy: v
miło¶ć istotow± - miło¶ć Boga do swej natury, która jest najwyższym
dobrem; v
miło¶ć racjonaln± (poznawcz±) - międzyosobowa miło¶ć Ojca i
Syna; v
miło¶ć osobow± - Duch ¦więty; ·
Donum
(Dar) - bo Duch pochodzi przez miło¶ć, a miło¶ć jest darem; b.
Imiona przypisywane: ·
Caritas
- bo pochodzi przez miło¶ć i tworzy dzieła miło¶ci, ·
Paracletus
-
Obrońca, Pocieszyciel, ·
¦wiatło¶ć - bo udziela daru m±dro¶ci i rozumienia. Współprzenikalno¶ć
(współobecno¶ć) Osób Boskich. Nawzajem
się przenikaj± nie trac±c swej odrębno¶ci. Nie s± na zewn±trz
siebie. Współprzenikalno¶ć oznacza: a.
realn± odrębno¶ć Osób, b.
tożsamo¶ć natury Boskiej we wszystkich Osobach, c.
¶cisł± życiow± wspólnotę Osób. 7.
Trójca ¦więta w swym działaniu ad extra (w ekonomii zbawienia). a. Jedno¶ć działania Bożego. Działanie wynika z natury, więc jest jedno działanie Boże. Zawsze działa cała Trójca, my za¶ pewne działania przypisujemy poszczególnym Osobom (jest to tzw. apriopriacja): v
stworzenie - Ojcu, bo On
jest Ľródłem Bóstwa, więc i stwórczej mocy, v
odkupienie (i objawienie Boga) - Synowi, v
u¶więcenie - Duchowi. W
Bogu będ±cym przyczyn± działania również przypisujemy różne
przyczyny poszczególnym Osobom: sprawcz± -Ojcu, wzorcz± - Synowi, celow±
- Duchowi. W każdym dziele Boga Osoby działaj± jako te przyczyny, np. w
dziele usynowienia to Ojciec nas adoptuje, czyni nas synami na wzór
Syna, za¶ motywem jest tu miło¶ć - Duch jest miło¶ci± osobow±. b.
Działanie Osób Boskich przez misje. Biblia i Tradycja dla okre¶lenia działania Bożego w ¶wiecie używaj± pojęcia misji. "Jak Ojciec Mnie posłał...", "Duch ¦więty, którego Ojciec po¶le wam..." (J 14,26). Pojęcie
misji (posłania, od łac. missio) zawiera dwa elementy: 1.
odniesienie posłanego do posyłaj±cego 2.
odniesienie posłanego do zadania, które ma wykonać. Ad.
1.: w posłaniu Osób Boskich pierwszy element utożsamia się z
pochodzeniem. Wszelka inna zależno¶ć byłaby ograniczeniem doskonało¶ci
Osoby. Ojciec posyła Syna, tzn. Syn pochodzi od Ojca. Ad. 2.: posłanie dokonuje się dla spełnienia jakiego¶ dzieła zbawczego (odkupienie, u¶więcenie). Misja jest sposobem bycia Osoby Boskiej w historii zbawienia (Rahner). Nie ma tu oczywi¶cie zmiany lokalnej (Bóg jest wszechobecny), lecz tylko wywołanie pewnych skutków. Rozróżnia
się następuj±ce rodzaje misji: 1.
widzialna: a.
substancjalna - Chrystus przyjmuj±cy naturę ludzk± b.
przypadło¶ciowa - np. Duch ¦w. ukazuj±cy się w postaci języków
ognia (choć substancjalnie ogniem nie jest). v
niewidzialna: zamieszkanie Osób
Boskich w człowieku usprawiedliwionym. Każda z Osób przychodzi na inny sposób. Ojciec jako posyłaj±cy, nie posłany,
Syn jako posłane Słowo, które wraz z Ojcem posyła, tchnie Miło¶ć. Teza 5. STWORZENIE CZŁOWIEKA I JEGO NATURA A PROBLEM EWOLUCJI 1.
Pochodzenie poszczególnego człowieka. W Pi¶mie ¦w. brak ważnych wypowiedzi na temat szczególnego działania Boga przy zaistnieniu pojedynczych ludzi. Pomimo tego istnieje przekonanie w K., że sama ludzka moc rodzenia, nie może być przyczyn± uduchowionej istoty ludzkiej, ale że przy powstawaniu każdego człowieka działa w szczególny sposób Stwórca. Wyróżnia się następuj±ce interpretacje: ·
kreacjonizm - Bóg stwarza duszę każdego człowieka, czyli poczętemu z
rodziców ciału udziela duszę, ·
pregeneracjonizm - Bóg nie stwarza duszy, gdyż wtedy trzeba by Mu
przypisać przekazywanie grzechu pierworodnego. St±d dusza dziecka
pochodzi z substancji materialnej, czy duchowej rodziców, ·
preegzystencjonizm - stworzenie duszy ma miejsce przed zł±czeniem jej z
ciałem (dualizm platoński), ·
emanacjonizm - dusza emanuje z Boga. Spo¶ród
wymienionych pogl±dów zwyciężył kreacjonizm (Bóg stwarza duszę
bezpo¶rednio). Człowiek jest czym¶ więcej, niż tylko rezultatem
ewolucji biologicznej. Potrzeba interwencji Boga, aby powstał nowy człowiek.
Bóg stwarzaj±c człowieka działa od wewn±trz poprzez rodziców,
uzdalniaj±c ich do dania życia człowiekowi, jako istocie cielesno -
duchowej. Jest to ogromna zależno¶ć człowieka od Boga tym szczególniejsza,
gdyż chodzi o stworzenie duszy. Bóg jako dawca duszy działa przez
rodziców. Wynosi ich działanie do takiego stopnia, do jakiego z własnej
natury nie byliby zdolni. Zarówno Bóg, jak i rodzice s± przyczyn± całego
i jednego człowieka, choć każdy w sposób odpowiadaj±c własnej
przyczynowo¶ci. Płód ludzki od chwili poczęcia jest pełnym człowiekiem,
dusz± i ciałem, pomimo nierozwinięcia jeszcze tego ostatniego. 2.
Biblijne pojęcie ciała i duszy. Ujęcie człowieka w kulturze greckiej charakteryzuje dualizm: ciało - "soma" jednakże opuszczone przez duszę - "psyche". Zatem "soma" jest ciałem pozbawionym życia. "Psyche" jest boskie, pochodzi od bogów, ciało jest jej więzieniem. Natomiast
Pismo ¦w. z reguły mówi o człowieku jako o cało¶ci, zwykle nie wyodrębniaj±c
elementu duchowego i materialnego. Według koncepcji hebrajskiej człowiek
jest niepodzieln± cało¶ci± składaj±c± się z dwóch elementów: ciało
-"basar" i dusza - "nefesz". Elementy te s± nierozł±czne
dzięki czynnikowi ducha - "ruah". ·
NEFESZ - dusza, jako miejsce uczuć i wzruszeń emocjonalnych (Wj 23,9;
Hbr 19,2), ·
- BASAR - ciało człowieka
(Iz 22,13), ·
pokrewieństwo lub rodzina (Rdz 37,27) ·
cała ludzko¶ć (Rdz 6,5), ·
- RUAH - oddech (Iz 42,5), ·
oddech Jahwe (Ez 37,6), ·
wiatr, a jednocze¶nie duch, ·
w stosunku do Boga, jako Jego siła stwórcza i życiowa (Wj 15,8). Może
ona zostać udzielona człowiekowi (Ez 11,15) jest to siła stawiaj±ca człowieka
przy Bogu. W ST "nefesz" jest to człowiek składaj±cy się z czego¶. Człowiek jest "basar" na ile stoi w pokrewieństwie i we wspólnocie ludu z Bogiem. "Ruah" jest to człowiek, na ile jest pod charyzmatycznym prowadzeniem Boga. O ile dla Greka ¶mierć była wyzwoleniem z ciała, o tyle dla Hebrajczyka jest oddzieleniem od wspólnoty życia z Jahwe. Grzech jest czynem całego człowieka i wej¶ciem w kr±g ¶mierci. Dopiero w póĽniejszych tekstach ST zjawia się wyraĽniejsze odróżnienie elementu materialnego i duchowego człowieka (Mdr 3,1). Dusza jest czym¶, dzięki czemu człowiek może żyć mimo ¶mierci fizycznej. 3.
Człowiek w nauce Nowego Testamentu. a.
Synoptycy. Podjęli nauczanie ST o człowieku. Nie rozumieli więc ciała, jako ograniczenia duszy i Ľródła grzechu. Podobnie jak ST tak też NT stosuje odpowiednie terminy na okre¶lenie człowieka: ·
"kardia" - serce w znaczeniu głębokich decyzji człowieka (Łk
6,45), ·
"psyche" paralelne do "nefesz" w ST, znaczy życie (Mk
3,4), ·
"pneuma" duch, jako moc Boga dana człowiekowi. b.
¦w. Paweł Wypracował
nowocze¶niejsze pojęcia. W 1Tes 5,23 zestawił razem pojęcia "pneuma",
"sarks", "soma". 4.
Byt ludzki w Tradycji Ko¶cioła. W pierwszych wiekach chrze¶cijaństwo zmagało się z wpływami gnostycyzmu, propaguj±cego grecki dualizm i manicheizm. ¦w. Paweł stwierdził, że cielesno¶ć jest miejscem zbawienia, ponieważ Chrystus zbawił nas w swoim ciele, a my całkowicie należymy do Niego. ·
Tacjan - ciało jest ukształtowane przez Boga na Jego podobieństwo, by
mógł w nim zamieszkiwać Duch ¦w. ·
¦w. Augustyn - dusza jest istot± człowieka powinna panować nad ciałem,
które uważał za przyczynę grzechu, jednak nie powiedział, że jest
ono złe, gdyż zostało stworzone przez Boga. ·
¦w. Tomasz - przej±ł naukę ¦w. Augustyna nieznacznie j± modyfikuj±c.
Według niego człowiek jest złożony nie z duszy i ciała lecz z duszy i
materii pierwszej. Dusza jest tak ¶ci¶le przyporz±dkowana ciału, bez
niego nie byłaby osob±, w ogóle nie mogłaby zaistnieć, ponieważ ciało
jest warunkiem bytu duszy. Jedno¶ć ciała i duszy służy zbawieniu
duszy, a cielesno¶ć jest Ľródłem dobra. 5.
Wypowiedzi Urzędu Nauczycielskiego Ko¶cioła. Magisterium wielokrotnie wypowiadało się w tej dziedzinie broni±c nauki o duchowo-materialnej strukturze człowieka. Sobór w Konstantynopolu (869-871) potępia naukę mówi±c± o istnieniu w człowieku dwóch dusz, stwierdzaj±c wyraĽnie istnienie tylko jednej duszy rozumnej. Sobór
Laterański V (1513) przypomniał o nie¶miertelno¶ci duszy w odróżnieniu
od ¶miertelnego ciała. Jednocze¶nie szkoła teologiczna ¦w. Tomasza
podkre¶la, iż moc± substancjalnego zjednoczenia ciała z dusz±, ciało
również po ¶mierci nie przestaje d±żyć do poł±czenia się z dusz±,
co znajduje potwierdzenie w objawionej prawdzie o zmartwychwstaniu ciał. 6.
Istnienie Boga a ewolucja. Przez ewolucję rozumie się rozwój, wzrost bytu, nowe stawanie się. Z punktu widzenia biologii ewolucja nie jest rzecz± oczywist±. Ewolucjonizm materialistyczny
tłumaczy energi± tkwi±c± w bytach niższych powstanie bytów wyższych.
Rozwój jest wtedy skutkiem wewnętrznych sił tkwi±cych w bycie. Ta hipoteza nie tłumaczy racji istnienia bytu. Niemożliwe jest, aby z bytów niższych powstawały byty wyższe bez udziału siły wewnętrznej. Byt nie może dać z siebie tego, czego nie ma. Więc stanu wyższego nie można wyja¶nić stanem niższym. Trzeba przyj±ć kogo¶ niezmiennego, kto jest warunkiem stawania się. Też cało¶ć jako suma natury nie tłumaczy procesu rozwoju bytów, nie może zrodzić procesu my¶lowego. Sk±d się wzięło życie? Energia w ciałach nie jest w stanie dać życia. Rozwój ¶wiata nie wyja¶nia się samym wszech¶wiatem. Musi być istota rozumna duchowa, która jest Ľródłem bytów. Nauki
przyrodnicze mog± odpowiadać na pytanie "jak?", ale nie dadz±
odpowiedzi na pytanie "dlaczego?". Niezależnie od osi±gnięć nauk przyrodniczych Bóg jest stwórc± wszech¶wiata.
Teza 6. GRZECH PIERWORODNY, JEGO SKUTKI I DZIEDZICZENIE Grzech
pierworodny to: 1.
Peccatum originale originans - upadek pierwszego człowieka sprawił,
że każdy człowiek przychodzi na ¶wiat z biernym grzechem pierworodnym. 2.
Peccatum originale originatum - pasywny grzech pierworodny -
grzeszny stan, którym człowiek żyj±cy po Adamie jest obci±żony od
pocz±tku swego życia. Stary
Testament o grzechu - teksty Rdz 2-3 mówi± o grzechu Adama. Dzi¶ egzegeci mówi±, że
ha-adam to nie imię własne, lecz po prostu "człowiek".
Kiedy? - mówi, że to nie jest istotne. Dosyć ważna jest istota
grzechu jako nieposłuszeństwo wobec Boga. Zerwanie z Nim przyjaĽni
(warto przeczytać enc. Dominum et vivificantem nr 36-37). Musimy
pamiętać, że: 1.
Bóg troszczy się o tego upadłego człowieka 2.
Grzech jest pocz±tkiem historii zbawienia. ST
rysuje nam człowieka jako bezsilnego, grzesznego. Wszyscy s± nim dotknięci
/powszechno¶ć grzechu/. Tekst ST ukazuje szatana jako głównego sprawcę
grzechu. Bóg karze za grzech. W Izraelu widać wpływ grzechu czy
poprzednich grzechów na sytuację, w której się żyje. ·
wypędzenie z raju (Rdz 3,23) ·
Kain zabija Abla (Rdz 4,8) ·
zagłada Sodomy i Gomory ·
Noe rozpoczyna now± historię ludzko¶ci · Abraham - historia błogosławieństwa Nowy Testament o grzechu 1.
Zasada indywidualnej odpowiedzialno¶ci za grzech (Mt 16,27; J
5,29; Rz 2,6) 2.
Solidarno¶ć w grzechu (Mt 23,31-36; Mk 12,1-12) 3.
¦w. Paweł mówi o powszechno¶ci grzechu. (Rz 3,23; Gal 3,22) ¦w.
Jan potwierdza, że szatan jest głównym sprawc± grzechu, jest on zabójc±
i ojcem kłamstwa. W Ap mówi o wężu starodawnym (Ap 12,9; 20,2). Szczególn±
uwagę zwraca się na tekst Rz 5,12-21, "dlatego jak przez jednego człowieka
grzech wszedł na ¶wiat, a przez grzech ¶mierć..." - tu ¶mierć w
znaczeniu oddzielenia od Boga. Moc ¶mierci objawia się w grzesznych
decyzjach ludzi. Trzeba unikać skrajnych interpretacji. Niektórzy
twierdz±, że: ·
Bóg niesprawiedliwie obwinia nas ludzi za grzech Adama, ·
licz± się tylko indywidualne grzechy każdego człowieka. Zawsze
rozpatruj±c naukę o grzechu trzeba brać ł±cznie grzech pierworodny i
grzech osobisty. Na końcu tekstu Rz 5,12-21 ¶w. Paweł przeciwstawia
Adama Chrystusowi. Ostatecznie łaska jest silniejsza od grzechu. Rozwój
nauki o grzechu pierworodnym do czasów ¶w. Augustyna ¦w.
Ireneusz z Lyonu rozwija naukę o grzechu w kontek¶cie odkupienia. Idzie
więc po linii ¶w. Pawła /po linii najmniejszego oporu/. Praktyka chrztu
dorosłych maj± grzechy osobiste, praktyka chrztu dzieci sprawiła, że
zaczęto odróżniać grzech pierworodny od grzechów osobistych. Teologię grzechu pierworodnego rozpracowuj± Tertulian i ¶w. Cyprian
/dlatego chrzcimy dzieci, aby zmazać grzech Adama/. Cała dusza nieczysta
jest kiedy należy do Adama a nie do Chrystusa. Nieochrzczony nosi w sobie
obraz człowieka ziemskiego. Podobnie naucza Orygenes i inni pisarze chrze¶cijańscy
(¦w. Grzegorz z Nyssy, ¶w. Cyryl Aleksandryjski). W dużej mierze oparta jest ta nauka o egzegezę wcze¶niej
przytaczanych fragmentów Pisma ¦w. Pelagianizm Pelagiusz
twierdził, że Bóg dał człowiekowi tak± moc wolnej woli, że może
wybierać między dobrem a złem. Grzech w tym nie przeszkadza - hulaj
dusza piekła nie ma - każdy jest sam odpowiedzialny za swoje grzechy. Dzieło
Chrystusa to jedynie przykład jak mamy postępować. Nic w nas On nie
zmienia. Argumentem wg Pelagiusza na to, że chrzest nie gładzi grzechu
pierworodnego jest to, że ochrzczeni rodz± grzeszne dzieci. Nauka
¦w. Augustyna - swoj± opiera na tekstach Pisma ¦w., oraz własnych
do¶wiadczeniach walki z grzechem. Adam wg Augustyna był o¶wiecony i u¶więcony.
Wolno¶ć woli była najwyższa- st±d grzech Adama był tak wielki, że
przez jego grzech cała natura ludzka upadła. Przez zrodzenie więc
wszyscy jeste¶my grzesznikami. Poż±dliwo¶ć ciała tkwi w nas na mocy
grzechu w Adamie. Pochodzi z grzechu i do niego prowadzi - st±d rodzice
ochrzczeni rodz± grzeszne dzieci. Dzieci nieochrzczone Augustyn kieruje
do piekła. Augustyn stwierdza, że je¶li nie byli by¶my grzeszni to nie
potrzebowaliby¶my odkupienia. ٱczy więc grzech z odkupieniem. Cała
ludzko¶ć poza Chrystusem to "massa damnata" - masa grzeszników,
z której wydobywamy się tylko przez łaskę. Skoro tylko chrzest ł±czy
nas z Chrystusem, jest on konieczny dla wszystkich. Grzech
pierworodny u scholastyków ¦w. Anzelm - grzech jest obraz± - na ¶cianach obrazy, a pod
obrazami obraza boska - przeciw chwale Boga. Grzech jest i w nas, bo Adam
zgrzeszył jako głowa ludzko¶ci. Od Adama otrzymujemy upadł± naturę.
Człowiek ma jakby gorszy start rodz±c się po grzechu pierworodnym i st±d
potrzebuje Chrystusa. ¦w. Tomasz odróżnia wymiar grzechu pierworodnego materialny
(utożsamia z poż±dliwo¶ci±) i formalny
(brak sprawiedliwo¶ci pierwotnej, który prowadzi do niezdolno¶ci
otrzymania łaski). Wola Adama porusza wolę każdego człowieka. Ci którzy
umarli w grzechu pierworodnym nie mog± dost±pić wizji błogosławionych.
Każdy z nas otrzymuje naturę od Adama, st±d grzech Adama jest grzechem
każdego. Podkre¶la solidarno¶ć ludzi w złem. Wszyscy ludzie tworz±
jedno ciało. Marcin Luter - pocz±tkowo zakonnik, a potem heretyk. Grzech jest osobist± win± Adama, a zmienia się w grzech każdego człowieka, ponieważ ten grzech jest poż±dliwo¶ci±. Poż±dliwo¶ć jest skłonno¶ci± do zła i niemożno¶ci± czynienia dobra. Natura ludzka została całkowicie zniszczona. Człowiek jest "usprawiedliwionym" grzesznikiem, bo musi grzeszyć. Tu daje Luter zielone ¶wiatło dla grzechu. Chrystus okrywa grzesznika białym płaszczem łaski, ale nie zmienia natury. St±d człowiek jest zarazem "usprawiedliwionym i grzesznikiem". Nauka Magisterium Ko¶cioła o grzechu
pierworodnym Pierwsze
synody przeciw pelagianizmowi: v
Synod Prowincjonalny w Kartaginie 418 rok ·
¶mierć Adama jest kar± za jego grzechy, nie wynikała z jego natury
(1. kanon). ·
grzeszny stan potomstwa Adama (2. kanon). ·
konieczno¶ć łaski Chrystusa (3. kanon i następne). v
Synod w Orange (529r.) ·
grzech pierworodny to ¶mierć duszy i brak wolno¶ci. ·
dusze nie istniej± przed wcieleniem, odrzucenie dualizmu. v
List Innocentego III papieża ·
reakcja na tezy Abelarda ·
grzech pierworodny jest win± zasługuj±c± na karę, v
Lyon (1274r.) - pierwszy sobór powszechny ·
dusze tych, co umieraj± w grzechu ¶miertelnym, lub grzechu pierworodnym
id± do piekła v
Benedykt XII ·
potępia tezę, że w dzieciach nie ma grzechu i id± bez chrztu do raju, v
Sob. Florencki ·
potwierdza naukę Sob. w Lyonie v
Sobór Trydencki ·
skutkiem grzechu jest nie tylko ¶mierć cielesna oraz niewola szatana, ·
grzech nie zniszczył natury, lecz j± osłabił (przeciw Lutrowi) ·
grzech pierworodny jest przekazywany przez zrodzenie a nie przez na¶ladowanie
czy przykład ·
absolutna konieczno¶ć Chrystusa do zbawienia ·
dzieci chrze¶cijan s± także objęte grzechem pierworodnym, ·
poż±dliwo¶ć nie jest równoznaczna z grzechem /przeciw Lutrowi/ mamy
j± dla walki. Poż±dliwo¶ć przez katolików jest rozumiana jako skłonno¶ć
do zła, natomiast przez protestantów jako bunt przeciwko Bogu ·
Także sobór odrzuca rozumienie usprawiedliwienia jako co¶ narzuconego
z zewn±trz. W
dzieciach również ten stan braku łaski aż do chrztu. Dzieci zmarłe
bez chrztu polecamy miłosierdziu Bożemu /różne teorie - limbus
puerorum - dostępuj± chrztu pragnienia itp./. Istota
grzechu
- zerwanie z Bogiem, odwrócenie się od Niego, decyzj± o wył±czeniu
Boga ze swego życia (pierwsi ludzie, budowniczy wieży Babel - Rdz 3,5),
nieposłuszeństwem wobec Boga, jego prawu, normom. Jest aktem samobójczym,
zaprzeczeniem, buntem przeciwko prawdzie o sobie samym (człowiek jest
stworzeniem). Grzech jest jednak zawsze i zranieniem człowieka. Grzech
popełniony indywidualnie dotyka także cał± społeczno¶ć Ko¶cioła.
Dwie kategorie grzechów: powszednie i ciężkie /¶miertelne/. Nadzieja
zbawienia ludzko¶ci - ostatnim jednak słowem w objawieniu nie jest grzech ale nadzieja.
Pamiętajmy Chrystus umarł za wszystkich ! Wszyscy więc mog± mieć
nadzieję na zbawienie dzięki Jego męce. Chrystus przez swoje wcielenie
zjednoczył się z każdym człowiekiem. Człowiek zjednoczy się z
Chrystusem poprzez ł±czenie się w Ko¶ciół (Mistyczne ciało
Chrystusa). Teza 7. TAJEMNICA WCIELENIA W PI¦MIE ¦WIĘTYM I TEOLOGII Trzy
koncepcje chrystologii: 1.
Chrystologia
"wywyższenia" (oddolna - szkoła Antiocheńska) - Rozważaniem
tajemnicy Chrystusa zaczynaj±ce od postaci człowieka Jezusa z Nazaretu,
w którego czynach i słowach rozpoznajemy objawiaj±cego się Boga, Syna
Bożego wywyższonego przez Ojca. (Dz 2,22-24.33 - do¶wiadczenie apostołów) 2.
Chrystologia
"preegzystencji" (odgórna - szkoła Aleksandryjska) - Tajemnicę
Chrystusa rozpatruje się tu od strony Boskiej Osoby Słowa, która
przyjmuje ludzk± naturę i w niej objawia się jako Syn Jednorodzony,
odwiecznie istniej±cy u Boga Ojca. (J 1,14; Flp 2,6n) - wynik refleksji
apostołów. 3.
Chrystologia
integralna (koncentryczna - współczesna) - punktem wyj¶cia jest fakt
zmartwychwstania (Dz 4,33), z której można wnioskować zarówno o człowieczeństwie
Jezusa, jak i o Boskiej transcendencji jego Osoby TAJEMNICA CHRYSTUSA W EWANGELIACH SYNOPTYCZNYCHEwangelie
synoptyczne, chc±c roz¶wietlić tajemnicę Chrystusa, wskazuj± na
teksty w których: a.
ukazuj± Jego człowieczeństwo b.
porównuj± Go z innymi postaciami biblijnymi c.
Jezus przypisuje sobie przymioty wła¶ciwe tylko Bogu. 1.
Chrystus jako prawdziwy człowiek. Ewangelie jak i katecheza apostolska przedstawiaj± Chrystusa jako autentycznego człowieka. Było to ważne ponieważ w pierwszym wieku pojawili się dokeci, którzy kwestionowali człowieczeństwo Chrystusa (gr. dokeo - wydaje mi się) Poszczególne
przejawy człowieczeństwa: a.
Rodowód Jezusa Chrystusa wskazuje, że miał On swoich ludzkich
przodków [Mt 1,1-25] b.
Chrystus przechodzi rozwój jak każde dziecko: "Dziecko za¶
rosło i nabierało mocy, napełniaj±c się m±dro¶ci±" [Łk 2,40;
Łk 2,52] c.
Elementy zachowania ludzkiego: ·
zmęczony ¶pi (Chrystus w łodzi [Mk 4,38]) ·
czuje głód (post na pustyni [Mt 4,2]) ·
przejawia uczucia: lituje się [Mt 9,6]; gniewa się [Mk 3,5];
smuci się [Mt 26,37]; poddaje się woli Ojca [Mt 26,39];
kuszony przez diabła [Mt 4,3] d.
ludzka wolno¶ć Chrystusa. Wewnętrzna wolno¶ć Jezusa przejawia
się w tym, że nie jest On zależny od wszelkich ludzkich względów i
okoliczno¶ci. Niezależny jest od ¶rodowiska, konwenansów towarzyskich
i przepisów religijnych. Sam wybiera sobie uczniów i towarzyszy. Jedyn±
zależno¶ć jak± sam wybiera jest poddanie się woli Ojca "Przywołał
do siebie tych, których sam chciał" [Mk 3,13] "Powinienem
być w tym, co należy do mego Ojca" [Łk 2,49] Szczytowym
momentem wolno¶ci Chrystusa jest dobrowolne przyjęcie ¶mierci i wolno¶ć
od uczuć nienawi¶ci w stosunku do oprawców. 2.
Chrystus a inne postacie biblijne Porównania
z innymi postaciami biblijnymi maj± na celu wskazanie, że Chrystus
przekracza ludzki sposób bycia. a.
Ewangeli¶ci stwierdzaj±, że Chrystus jest kim¶ większym niż
Jan Chrzciciel (Mt 3,14) i prorocy ST (Mt 12,41). Wykorzystuje w tym celu
przypowie¶ć o przewrotnych rolnikach
[Mk 12,2.5n]. b.
Chrystus sprawuje władzę nad aniołami: "po¶le aniołów
swoich" [Mt 24,31] c.
Ewangeli¶ci porównuj± Chrystusa ze ¶wi±tyni±, będ±c±
miejscem obecno¶ci Boga [Mt 12,6] 3.
Chrystus posiadaj±cy przymioty Boga a.
Chrystus stawia siebie w centrum zainteresowania: "Ja wam
powiadam" [Mt 5,22]; "Kto chce pój¶ć za mn±" [Mt 8,34];
"Kto nie jest ze mn± ten jest przeciwko mnie" [Mt 12,30]. b.
W "kazaniu na Górze" [Mt 5-7] Chrystus przedstawia
siebie jako najwyższego Prawodawcę, równego Bogu c.
Chrystus stwierdza, że ma władzę odpuszczania grzechów, która
jest władz± samego tylko Boga - cud uzdrowienia paralityka (Mk 2,7). d.
Chrystus jako cudotwórca działa własn± moc±: "rzekł do
jeziora: milcz, ucisz się" [Mk 4,39]. Prorocy czyni±c cuda
powoływali się na Imię Boga, za¶ apostołowie czynili cuda "w imię
Jezusa Chrystusa" [Dz 3,6]. Swoj± moc Chrystus przekazuje w/g własnej
woli swoim uczniom [Mk 6,7]. e.
Wyznanie przynależno¶ci do Jezusa jest warunkiem zbawienia.
"Do każdego więc, który się przyzna do mnie przed ludĽmi,
przyznam się i ja przed moim Ojcem, który jest w niebie" [Mt 10,32] Jezus
sam decyduje o zbawieniu i jest celem i sprawdzianem wiary. f.
"tekst Janowy" - Ewangelie Mt i Łk ( styl i słownictwo
przypomina Ewangelię Jana). Tekst ten mówi o więzi Jezusa z Ojcem, która
stanowi relację jedyn± w swoim rodzaju: "Wszystko przekazał mi mój Ojciec. Nikt nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu syn zechce objawić". [Mt 11,27; Łk 10,22] Z więzi tej wynika równo¶ć we wzajemnym poznaniu. Tajemnicę kim jest Chr. zna tylko Ojciec. Jezus żyj±c na ziemi jest jedynym sposobem poznania Ojca. S± również teksty, w których to Bóg Ojciec objawia tajemnicę Chrystusa Cezarea Filipowa. Relacja Boga Ojca i Jezusa (Jego Syna) jest jedyna i niepowtarzalna. Jezus nigdy nie mówi o Bogu jako wspólnym Ojcu swoim i innych ludzi. g.
Chr. przypisuje sobie Boskie przymioty, kiedy ż±da dla siebie miło¶ci
ponad wszystko: "Kto
kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto kocha
syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien" [Mt 10,37]. Tego
typu ż±danie byłoby nonsensem, gdyby odnosiło się do kogokolwiek poza
Bogiem. Jest to szcz±tkowy tekst w Ew. Synoptycznych odsłaniaj±cy Bóstwo
Chrystusa. TAJEMNICA CHRYSTUSA W TEKSTACH PAWŁOWYCHWg
¶w. Pawła w dziele odkupienia ujawnia się kim jest Chr. Na teksty mówi±ce
o Bóstwie Chr. składaj± się: 1.
teksty mówi±ce o Jego Synostwie Bożym 2.
doksologie 3.
próby spekulacji pojęciowej Ad 1. Stwierdzenie Synostwa Bożego. Jezus
nazywany jest Synem Bożym w znaczeniu szczególnym a nie tylko potocznym.
W Rz. Jezus Syn Boży przyjmuj±cy ciało jest odróżniony od wszystkich
ludzi dla których staje się Odkupicielem: "Skoro było to niemożliwe dla Prawa...Bóg zesłał Syna swego w ciele podobnym do ciała grzesznego i dla usunięcia grzechu wydał w tym ciele wyrok potępiaj±cy grzech" [Rz 8,3]. Jezus jest własnym Synem Bożym, synem w znaczeniu jedynym i niepowtarzalnym. Jest
również drugi ważny tekst, w którym zostaje odróżnione
"Synostwo Boże" od "przybranego synostwa" innych
ludzi. Ważny jest zwrot TO PNEUMA - oznaczaj±cy u ¶w. Pawła moc Boga i
jego obecno¶ć - tu nazywa się "Duchem Syna". Jest to wyraĽne
przypisanie Jezusowi Boskiej godno¶ci i zal±żek do teologii Trójcy ¦w.:
"Gdy
jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego ..., aby¶my
mogli otrzymać przybrane synostwo. A na dowód tego, że jeste¶cie
synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego..." [Ga 4,4-6] Ad.2. Doksologie S± to teksty wielbi±ce Boga, w których Chrystus jest wprost nazwany Bogiem, lub wielbiony tak jak Bóg. a.
"Do nich (Izraelitów) należ± praojcowie, z nich również
jest Chrystus według ciała, który jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony.
Amen" [Rz 9,5] Jest to wyraĽne wyznanie wiary w Bóstwo Chrystusa, który jest człowiekiem pochodz±cym z narodu izraelskiego. Tekst mocno podkre¶la tożsamo¶ć osoby kogo¶, kto jest człowiekiem cielesnym i jednocze¶nie Bogiem maj±cym wieczn± chwałę. b.
"Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad
wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot
niebieskich, ziemskich i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że
Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca"[Flp 2,9-11] Chrystus
otrzymał "imię", czyli godno¶ć, któr± wyraża cytuj±c
tekst [Iz 45,32], w którym prorok mówi o oddaniu czci samemu Bogu. Również
Bosk± władzę Chrystusa wyraża nazywanie Go "Panem" -
KYRIOSEM. c.
"(aby¶my żyli ) oczekuj±c błogosławionej nadziei i
objawienia się chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa
Chrystusa". [Mt 2,13] Jezus
jest tu wprost nazwany Bogiem i Zbawicielem. Oba okre¶lenia s± poł±czone
jednym rodzajnikiem i nie ma w±tpliwo¶ci, że dotycz± jednej i tej
samej osoby. Ad.3 Spekulacje teologiczne ¦w. Paweł korzysta z różnych okre¶leń zaczerpniętych z języka religijnego i filozoficznego, by przedstawić dokładniej tajemnicę Jezusa. Można tu dostrzec pierwsze próby posługiwania się pojęciami analogicznymi dla wyja¶nienia prawdy objawionej. "On istniej±c (HYPARCHON) w postaci Bożej (MORPHE THEOU), nie skorzystał ze sposobno¶ci, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił (EKENOSEN) samego siebie, przyj±wszy (LABON) postać sługi (MORPHEN DOULOU), stawszy się podobnym (EN HOMOIOMATI) do ludzi. A w zewnętrznym przejawie (SCHEMATI) uznany za człowieka, uniżył (ETAPEINOSEN) samego siebie, stawszy się posłusznym aż do ¶mierci, i to ¶mierci krzyżowej".[Flp 2,6-8] Słowo MORPHE - forma, postać - jest tu zastosowana paralelnie
najpierw do okre¶lenia sposobu bytowania Chrystusa jako Boga, a następnie
jako człowieka. W " postaci Bożej" Chrystus istnieje , trwa (HYPARCHON);
postać sługi przyjmuje (LABON). Przy tym nie wykorzystał swej Boskiej
MORPHE dla swojej korzy¶ci, ale się ogołocił, wyniszczył (st±d pojęcie
"kenozy" Syna Bożego), przyjmuj±c postać sługi, a nawet
niewolnika (DOULOU). Wielu teologów widzi w tym aluzję raczej do momentu
Wcielenia, które jest ukryciem Bóstwa w postaci człowieka. Trzeba
jednak zauważyć, że samo Wcielenie w niczym nie umniejszyło Bóstwa
Syna Bożego, który pozostał Bogiem w pełni chwały, staj±c się
jednocze¶nie człowiekiem. Bardziej słuszny wydaje się pogl±d, że
KENOSIS odnosi się raczej do poniżenia Jezusa, do dobrowolnego wybrania
przez Niego męki i ¶mierci krzyżowej, o czym mówi tekst dalej. Należy
także zwrócić uwagę na słowa: HOMOIOMA - podobieństwo oraz SCHEMA -
postawa, wygl±d. Mówi± one o tym, jak Chrystus mógł być poznany od
zewn±trz jako człowiek. Przy literalnym i wziętym z kontekstu
odczytaniu tych okre¶leń, można by wywnioskować, że Jezus był tylko
"podobny" do ludzi. Jednakże w ¶wietle całego nauczania ¶w.
Pawła należy wykluczyć wszelkie pogl±dy prowadz±ce ku doketyzmowi.
Nie wolno zapominać, że mamy tu do czynienia z pierwsz± prób±
tworzenia chrystologii, a co za tym idzie, z jeszcze nieusystematyzowanym
poszukiwaniem terminów, którymi można by wyrazić tajemnicę Jezusa. Nieco
inny charakter ma tekst z Listu do Kolosan: „On (umiłowany Syn) jest obrazem (EIKOM) Boga niewidzialnego, Pierworodnym (PROTOTOKOS) wobec każdego stworzenia, bo w Nim (EN AUTO) zostało wszystko stworzone: i to co w niebiosach, i to co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchno¶ci, czy Władze (THRONOI - KYRIOTETES - ARCHAI - EXOUSIAI). Wszystko przez (DIA) Niego i dla (EIS) Niego zostało stworzone. On jest przed (PRO) wszystkim i wszystko w Nim (EN AUTO) ma istnienie." [Kol 1,15-17] Tekst
sięga do tajemnicy stworzenia i w tym zbliża się do ujęcia znanego z
prologu Ewangelii Jana o "Słowie" ("wszystko przez Nie się
stało" - J 1,3). Jest to ujęcie mniej charakterystyczne dla Pawła,
który akcentuje raczej tajemnicę Odkupienia. Słowo
EIKON - obraz - jest znane z
języka filozofii neoplatońskiej gdzie okre¶la jedno z podstawowych pojęć.
W naszym potocznym rozumieniu pojęcie obrazu kojarzy się z czym¶ zewnętrznym
wobec pierwowzoru, z jak±¶ podobizn±. Natomiast dla człowieka my¶l±cego
kategoriami neoplatonizmu, obraz nie stanowi podobizny, a raczej emanacje:
EIKON pochodzi od rzeczywisto¶ci, któr± przedstawia - i zawiera w sobie
cz±stkę tej rzeczywisto¶ci. Jest jakim¶ jej uobecnieniem. Dlatego dla
chrze¶cijan wschodnich cze¶ć oddawana obrazom nie jest uczczeniem
podobizny danej osoby, ale uczczeniem miejsca, w którym ta osoba uobecnia
się. Przykładem mog± tutaj być wschodnie ikony, które operuj± raczej
symbolami niż narzędziami i przedstawiaj± postacie niepodobne do
rzeczywistych, ponieważ nie chodzi wcale o zewnętrzne podobieństwo. ¦więto¶ć
osoby, a więc rzeczywisto¶ć niewidzialn± można wyrazić jedynie przez
u¶więcone znaki, ale za to powoduje się jej uobecnienie. Dlatego
stwierdzenie, że Chrystus jest EIKON BOGA - zawiera my¶l o
uobecnieniu się Boga w Nim. Drugim
terminem wyrażaj±cym tajemnicę Chrystusa jest wyraz PROTOTOKOS
-pierworodny. W okre¶leniu: "Pierworodny wobec każdego
stworzenia" w jęz. grec. został użyty "genetivus
comparationis", czyli genetivus porównania. W stosunku do całego
stworzenia Syn jest wcze¶niej zrodzony przez Ojca. Apostoł wymienia tu
nazwy bytów duchowych, znane w tradycji żydowskiej, którym zapewne
Kolosanie oddawali cze¶ć przesadn±, jako po¶rednikom między Bogiem i
ludĽmi. One wszystkie s± tu wymienione jako zależne od Syna Bożego w
swoim istnieniu. W
dalszym tek¶cie Syn umiłowany jest nazwany ARCHE i powtórnie PROTOTOKOS:
"On jest Pocz±tkiem, Pierworodnym spo¶ród umarłych" [Kol
1,18] Chr.
jest ARCHE - zasad±, Ľródłem - od którego pochodzi nowe życie, dane
tym, którzy podlegaj± ¶mierci. Jak mówi tekst dalej, ma On
"pierwszeństwo we wszystkim" [Kol 1,18], ponieważ Bóg
chce "aby w Nim zamieszkała cała pełnia" [Kol 1,19], aby
był Ľródłem pojednania i pokoju dla wszystkich. Cały czas chodzi tu o
jednego i tego samego Jezusa Chrystusa, którego Paweł zna jako człowieka
- i którego jedyne Synostwo Boże próbuje opisać okre¶leniami zapożyczonymi
z różnych Ľródeł. TAJEMNICA CHRYSTUSA W EWANGELII JANA1.
Prolog Ewangelii. Teksty
Jana o Chrystusie s± chronologicznie najpóĽniejsze. Przedstawiaj± one
głębiej przemy¶lan± wizję tajemnicy Chrystusa. Jej niejako syntez±
jest Prolog Ewangelii: a.
Na pocz±tku było Słowo (EN ARCHE EN HO LOGOS) a Słowo było u
Boga (KAI HO LOGOS EN PROS TON THEON) i Bogiem było Słowo (KAI THEOS EN
HO LOGOS). Ono było na pocz±tku u Boga. Wszystko przez Nie się stało... b.
Słowo stało się ciałem (KAI HO LOGOS SARKS EGENETO) i zamieszkało
w¶ród nas (KAI ESKENOSEN EN HYMIN). I ogl±dali¶my Jego chwałę (TEN
DOXAN), chwałę, jak± Jednorodzony otrzymuje od Ojca (dosłownie: jako
Jednorodzonego u Ojca - MONOGENOUS PARA PATROS)... c.
Boga nikt nigdy nie widział. Jednorodzony Bóg (MONOGENES THEOS),
który jest w łonie (EIS TON KOLPON) Ojca, On pouczył (J 1,1-3.14.18). Pojęcie
LOGOS znane jest z filozofii neoplatońskiej i w doktrynach gnostyckich.
Filon z Aleksandrii (żydowski filozof współczesny Chr.) nazywa tym słowem
byt stworzony przez Boga, ale w swej doskonało¶ci następny po Bogu - i
będ±cy twórc± całego ¶wiata duchowego. W tek¶cie Jana LOGOS jest
nie tylko nazwany THEOS - Bogiem, ale jest przez Boga jako Ojca zrodzony
jako jedyny Syn - MONOGENES. Istnieje EN ARCHE, czyli przed wszystkim, w
chwale - DOXA - i w łonie - KOLPOS - Boga, uczestniczy w stworzeniu
wszystkich bytów. Słowo
stało się ciałem (SARX).Greckie SARX odpowiada tutaj hebrajskiemu
terminowi BASAR, który oznacza całego żyj±cego człowieka, a nie
pierwiastek materialny SOMA w odróżnieniu od duchowej PSYCHE. Znaczy to
więc, że Słowo stało się człowiekiem. Zwraca
szczególnie uwagę okre¶lenie Jednorodzony Bóg - bardzo dobitnie
stwierdzaj±cej Bóstwo drugiej Osoby, objawiaj±cej tajemnicę Boga. Bóstwo
Chrystusa wyrażone jest dobitnie przez samo okre¶lenie (Jednorodzony w
łonie Ojca), mówi±ce o wiecznym życiu w jedno¶ci z Ojcem; greckie EIS
TON KOLPON ma znaczenie dynamiczne. 2.
Chrystus na tle historii zbawienia. ¦w.
Jan koncentruje się na tajemnicy wcielenia i przedstawia Chrystusa jako
tego, który odwiecznie bytuje w jedno¶ci z Ojcem, od Niego wychodzi na
¶wiat, a spełniwszy zadanie wraca do Ojca. a.
Wcielenie Jezusa jest oczekiwane przez Abrahama i zapowiedziane
przez proroctwa. "Abraham ojciec wasz rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień, ujrzał go i ucieszył się." (J 8,54) "Badacie
Pisma, ponieważ s±dzicie, że w nich zawarte jest życie wieczne, to one
wła¶nie daj± o Mnie ¶wiadectwo." (J 3,14) b.
Wcielenie jest wypełnieniem zbawczych planów Boga. "Bóg nie posłał swego Syna na ¶wiat po to, aby ¶wiat potępił, ale po to by ¶wiat został przez Niego zbawiony." (J 3,17) c.
¶w. Jan okre¶laj±c Syna Bożego jako Syna Człowieczego nawi±zuje
do wizji Daniela. W niej Syn Człowieczy dokonuje s±du nad ¶wiatem. 3.
Chrystus obdarzony pełni± władzy. a.
Wiara w Niego jest podobnie jak wiara w Boga warunkiem zbawienia.
"Tak bowiem Bóg umiłował ¶wiat, że Syna swego jednorodzonego dał
aby każdy kto w Niego wierzy, nie zgin±ł, ale miał życie
wieczne." (J 3,16) b.
Chrystus działa suwerennie moc± bosk±, bo posiada władzę nad
życiem i ¶mierci±. Tę władzę nad życiem miał nawet po swojej ¶mierci. "Ja życie moje oddaje, aby je potem znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mego Ojca." (J 10,17n) 4.
Chrystus stanowi±cy jedno z Ojcem. Jezus
jest tak wewnętrznie zjednoczony z Ojcem, że się z nim utożsamia. "Ja
i Ojciec jedno jeste¶my." (J 10,30) "Kto
mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca." (J 14,9) To
zjednoczenie jest od wieków - przed stworzeniem ¶wiata. "Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam." (J 5,17) Chrystus
istnieje odwiecznie - powtarza słowa z Wj 3,14 (J 8,24) 5.
Relacja Chrystusa do Ducha ¶więtego ¶w.
Jan opisuje zwi±zek Syna Bożego z Duchem ¶w. Jezus nazywa Ducha ¶w.
PARAKLETOS - "przywołany" co przetłumaczono nieprecyzyjnie na
pocieszyciel, łacina używa tu słowa "advocatus". Tym samym słowem
w tek¶cie greckim nazwany jest Jezus: "Je¶liby nawet kto zgrzeszył mamy Rzecznika (PARAKLETON) wobec Ojca - Jezusa Chrystusa sprawiedliwego." (1J 2,1) PARAKLETOS tłumaczone przez rzecznik oznacza kogo¶, na kogo można liczyć i zaufać mu. Użycie tego samego okre¶lenia na wyrażenie funkcji Jezusa wobec Ojca i Ducha ¶w., oznacza, że Duch ¶w. jest Osob± i spełnia podobne zbawcze działanie jak Jezus. "Gdy
jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam po¶lę od Ojca, Duch
Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie ¶wiadczył o Mnie." (J
15,26) Nie tylko Ojciec posyła Ducha "w imieniu" Jezusa, ale i Chrystus posyła Ducha, który pochodzi od Ojca. Chrystus tutaj przedstawia się działaj±cy na równi z Ojcem - Duch ¦w. pochodzi od Ojca i Syna (J 16,14n). CHRYSTOLOGIA LISTU DO HEBRAJCZYKÓW (Hbr 1,1-4)NESTORIANIZM I SOBÓR EFESKI W 431 R.Nestoriusz (II w.) - patriarcha Konstantynopola, wychowanek szkoły
antiocheńskiej, podkre¶laj±cej integralno¶ć ludzkiej natury Chrystusa
"zwłaszcza przeciw Apolinaremu" i uprawiaj±cej historyczn±
egzegezę Pisma ¦w. Nestoriusz uważał, że Jezus człowiek jest kim¶
innym, niż pochodz±cy z Niego Syn Boży. St±d Maryja nie może być
nazywana Matk± Boga, a tylko Matk± Chrystusa człowieka, na którego
potem zst±pił Syn Boży. Pisz±c List do Nestoriusza polemizował z nim Cyryl bp Aleksandrii. Odwołał się póĽniej do papieża, spowodował potępienie nauki Nestoriusza na synodzie w Rzymie i zwołanie Soboru do Efezu w 431 r. Sobór przyj±ł, że Maryja ma być nazywana Bogarodzic± - THEOTOKOS i w końcu spowodował wygnanie Nestoriusza. Błędne
zdania Nestoriusza 1.
Syn Boży zamieszkał w Jezusie z Nazaretu, wobec tego Maryja nie
jest Bogarodzic±, lecz tylko matk± człowieka Jezusa. 2.
Nie do przyjęcia jest "communicatio idiomatum". Zarówno
Bóg - LOGOS, jak i człowiek - JEZUS, mieli swoje własne przymioty. Na
krzyżu zatem umarł Jezus - człowiek, a nie odwieczny Syn Boży.
/Wybiera więc argumenty filozoficzne, a nie wierno¶ć objawieniu i
tradycji patrystycznej/. 3.
Bóg i człowiek w Chrystusie s± zł±czeni w sensie moralnym, na
zasadzie wybrania i zgodno¶ci działania. To zł±czenie mogłoby ulec
rozdzieleniu. /Podkre¶laj±c zbytnio transcendencję Logosu doprowadził
do wysunięcia teorii "dwojakiego Chrystusa", co jest sprzeczne
z NT. Nie umiał on uchwycić istoty doktryny Ko¶cioła - jedno¶ć
podmiotu i dwoisto¶ć niezmieszanych natur w Chrystusie/. Współcze¶nie
przypuszcza się że jego pogl±dy nie były tak skrajne. Obok błędnych
s± jego słuszne my¶li: 1.
Bóg jest transcendentny i nie można Mu przypisywać cech
ludzkich: urodzenia w czasie, podlegania cierpieniu, 2.
zdanie "Słowo stało się ciałem" /J 1,4/, nie może
oznaczać, że Boski Logos zamienił się w człowieka. Nie mog± oni
utworzyć jednej natury. Doktryna
Cyryla z Listu do Nestoriusza przyjęta przez Sobór Efeski: 1.
zakwestionował okre¶lenie "KATH'EUDOKIAN" - "według
upodobania" - bo ono zawierało my¶l o dwóch podmiotach.
Zaproponował "KATH'YPOSTASIN" tzn. zjednoczenie na zasadzie
"hipostazy", czyli w samym bycie. Jest to rzeczywiste i wewnętrzne
zł±czenie dwóch natur w jednego Pana, Chrystusa, który pozostaj±c Słowem
Bożym ma całkowit± i doskonał± naturę ludzk±. Nie jest to jednak
pomieszanie natur. 2.
Zwi±zek między naturami okre¶lał pocz±tkowo jako "HENOSIS
FISIKE" - jedno¶ć natury. Potem wycofał się z tego, ale powróciło
ono jako hasło błędnej doktryny monofizyckiej. W
póĽniejszej dyskusji z Nestoriuszem ułożono tzw. "formułę
zgody": ·
zamiast okre¶lenia Cyryla "HENOSIS FISIKE" użyto okre¶lenia
"DYO FYSEON HENOSIS" - zjednoczenie dwóch natur, ·
podkre¶lono Chrystusa jako "HOMOOUSIOS" - współistotnego zarówno
z Ojcem jak i z ludĽmi, ·
powtórzono po Soborze Efeskim okre¶lenie "THEOTOKOS" względem
Maryi, co stało się kryterium prawowitej chrystologii. EUTYCHIANIZM, MONOFIZYTYZM (Sobory: w Chalcedonie - 451 r. i w Konstantynopolu /II/ - 553 r.)EUTYCHES
- mnich z Konstantynopola, przypomniał okre¶lenie Cyryla "HENOSIS
FISIKE" /jedno¶ć natury/ co zrozumiał jako poł±czenie natury
Boskiej i ludzkiej w jedno. Papież Leon Wielki w Li¶cie do Patriarchy
Flawiana wyja¶nił o Chrystusie. Na jego podstawie Sobór Chalcedoński w
451 roku sformułował definicję dogmatyczn± okre¶laj±c± tajemnicę
Wcielenia: ·
dwie natury w Chrystusie s± niezmieszane i niezmienione, ·
s± zjednoczone nierozdzielnie i nierozł±cznie w "HEN
PROSOPON" - jedna postać i "MIA HYPOSTASIS" - jedna osoba.
·
jednym podmiotem jest więc Logos, który ma naturę Bosk± i przyjmuje
naturę ludzk± To zjednoczenie dwóch natur w jednej Osobie Syna Bożego nazywamy UNIˇ HIPOSTATYCZNˇ, czyli /to taka przyprawa/ zjednoczeniem osobowym. Dogmat Chalcedoński stał się podstaw± katolickiej chrystologii. Słowo
"HYPOSTASIS" po grecku oznacza samodzielny podmiot - "osobę",
za¶ tłumaczenie dosłowne na łacinę brzmi "substancja" tzn.
"natura" rzeczy. Dla uniknięcia niejasno¶ci lepiej je tłumaczyć
na słowo "subsistentia" - czyli "samodzielny sposób
istnienia". Sobór
Konstantynopolitański II w 553 roku był prób± pojednania z
monofizytami. Powtórzył naukę Chalcedonu, ale terminologicznie zbliżył
się do monofizytyzmu aprobuj±c nawet wyrażenie "MIA FYSIS" -
jedna natura. Zaznaczono jednak, że je¶li "FYSIS" bierze się
w znaczeniu "istota" - "OUSIA" to należy mówić o dwóch
"FYSEIS" w Chrystusie. Zagmatwało to tak terminologię, że już
mam sałatkę w głowie, więc na chwilę się położę, może kto¶ mi
dopomoże, o Dobry Boże. MONOTELETYZM I SOBÓR KONSTANTYNOPOLITAŃSKI III (681r)Monoteletyzm
- można mówić o dwóch naturach w Chrystusie, ale trzeba uznać, że
jest w Nim tylko jedna wola (gr. THELEMA). Sergiusz
- patriarcha Konstantynopola głosił, że w Chrystusie jest tylko jedno
działanie (gr. ENERGEIA -monoenergizm), bo Osoba Boska, LOGOS, jako
podmiot przez naturę Bosk± porusza naturę ludzk±. Była to doktryna w
istocie monofizycka, bo "natura" oznacza wła¶nie okre¶lony
sposób działania. Cesarz
Herakliusz ogłosił w 638 r. Ekthesis ("wykład") nakazuj±c mówić
nie tylko o działaniu, lecz o jednej woli w Chrystusie, co było wyraĽnym
sformułowaniem monoteletyzmu. Papież
Marcin na synodzie Rzymskim w 649 r. potępił monoteletyzm okre¶laj±c
katolick± naukę o dwóch naturach i dwóch działaniach w
Chrystusie.(pomagał mu Maksym Wyznawca). Sobór
Konstantynopolitański III w 681 r. powtórzył dotychczasowe orzeczenia o
jednej PROSOPON i jednej HYPOSTASIS oraz o dwóch naturach w Chrystusie.
Na tej podstawie mówi się dalej o dwóch wolach i dwóch działaniach,
które tak jak natury s± "nierozdzielne" ale i "bez
przemieniania się" oraz "nierozł±czne" ale i bez
"pomieszania się" (rzeczywi¶cie może się POMIESZAĆ) Monofizyckie
okre¶lenie "operatio theandrika" - "działanie Bożoczłowiecze
" używane jest w katolicyzmie do podwójnego działania Chrystusa.
Jednakże rozumie się je w odniesieniu do jedno¶ci Osoby. Podstawowym
sformułowaniem dogmatycznym tajemnicy Chrystusa pozostaje orzeczenie
Soboru Chalcedońskiego o unii hipostatycznej. Może ono być
interpretowane w duchu szkoły aleksandryjskiej, że "ludzka natura
została przyjęta przez Bosk± Osobę Słowa" - i taka interpretacja
dominowała w teologii katolickiej - albo w ujęciu szkoły antiocheńskiej,
że "człowiek Jezus objawia swoj± jedno¶ć hipostatyczn± z
odwieczn± Osob± Słowa Bożego". Ta druga interpretacja stała się
częstsza we współczesnej chrystologii. Ponieważ
dogmat Chalcedoński sformułowany jest z akcentem na ujęcie antiocheńskie,
bo mówi o odrębno¶ci natur przeciwko monofizytom, więc pierwsza
interpretacja zdaje się zapewniać lepsze zrównoważenie teologii
Wcielenia. CZŁOWIECZEŃSTWO CHRYSTUSA W TRADYCJI DOGMATYCZNEJ - PODSUMOWANIEWspółczesna
chrystologia proponuje ujęcie antiocheńskie - rozważanie tajemnicy
Chrystusa od strony Jego człowieczeństwa. 1.
Chrystus posiada pełn± naturę ludzk± - "niezmieszan± z bóstwem"
(Chalcedon). Posiada ludzk± wolę i ludzkie działanie (Konstantynopol
III). To s± dogmaty wiary. 2.
Boski Logos przez Wcielenie nie podlega w swej naturze Boskiej żadnym
ograniczeniom, żadnej zmianie. Kenosis - "wyniszczenie" nie
odnosi się do natury Boskiej, lecz polega na ukazywaniu przez Syna Bożego
swego Bóstwa. Wybiera On drogę upokorzenia i cierpienia, nie korzysta z
żadnych ułatwień. (Dogmat wiary, Sob. Chalcedoński) 3.
Ciało Chrystusa podlegało normalnym cierpieniom i było ¶miertelne.
Należy to do wła¶ciwo¶ci natury ludzkiej i zostało przyjęte
dobrowolnie. Doznawał także uci±żliwo¶ci fizycznych i doznań
emocjonalnych wła¶ciwych naturze ludzkiej. (Dogmat wiary, List Flawiana) 4.
Chrystus miał prawdziwie ludzk± wolę i był wolny w swoich
decyzjach. Wolno¶ć woli w Chrystusie jest możliwo¶ci± wybierania
dobra lub odrzucania go. Wynika to z dobrowolnego przyjęcia krzyża.
(Dogmat wiary, Sob. Konstantynopolitański III, 681r.) 5.
Chrystus nigdy nie popełnił żadnego grzechu. Nie jest to ogłoszony
dogmat, lecz nauka zawarta w orzeczeniu Soboru Chalcedońskiego - "ex
ordinario magisterio". Gdy natomiast chodzi o zagadnienie czy
Chrystus mógł zgrzeszyć - odpowiedĽ negatywna jest uważana za
"naukę pewn±" (doctrina certa). Możliwo¶ć zgrzeszenia
wydaje się sprzeczna z dogmatem unii hipostatycznej. Ostateczny problem
wolno¶ci i możliwo¶ci zgrzeszenia pozostaje najgłębsz± tajemnic±.
(Sob. Chalcedoński 6.
Ludzkie działanie Chrystusa należy okre¶lić jako
"teandryczne" - bożoczłowiecze, ponieważ działania na sposób
ludzki należ± do Osoby Boskiej. Ludzkie działanie może być
instrumentalne - narzędzie do osi±gnięcia czego¶ np. do uczynienia
cudu i może być własn± przyczyn± swoich działań np. Chrystus modli
się. 7.
Chrystus jako człowiek uczestniczy w ¶więto¶ci Boga. Bóg jest
absolutnie transcendentny - niedostępny i tajemniczy; i jednocze¶nie
immanentny - dobry, życzliwy, bliski i miłuj±cy. ¦więto¶ć
transcendentna to ¶więto¶ć ontyczna, a ¶więto¶ć immanentna to ¶więto¶ć
moralna. Chrystus posiada ¶więto¶ć ontyczn± w takim stopniu jak sam Bóg.
Wynika to z unii hipostatycznej. Chrystus również posiada pełnię ¶więto¶ci
moralnej, bo ona polega na doskonałym wypełnieniu woli Ojca. Jest to
stosunek do drugiego w oparciu o miło¶ć nadprzyrodzon±. 8. Chrystusowi jako człowiekowi należy się kult jak samemu Bogu. Jego człowieczeństwo we wszystkich swych przejawach należy bowiem całkowicie do Osoby Boskiej. 1.
Teza 8. TAJEMNICA ODKUPIENIA W PI¦MIE ¦WIĘTYM I TEOLOGII a. DOGMAT SOTERIOLOGICZNY I JEGO TŁUMACZENIAObjawiona
prawda o Odkupieniu może być ujęta w czterech tezach: 1.
Chrystus jest naszym jedynym Odkupicielem. 2.
Chrystus uwalnia nas od panowania grzechu (aspekt negatywny) 3.
Chrystus jednoczy nas z Bogiem (aspekt pozytywny) 4.
Chrystus dokonuje Odkupienia przez Misterium Paschalne swojej ¶mierci
i Zmartwychwstania. Każde
z tych twierdzeń mówi o relacjach między człowiekiem podległym
grzechowi i Bogiem - Dawc± zbawienia, mówi zatem o rzeczywisto¶ci
nadprzyrodzonej. Toteż jedynie przez analogię opisuje tajemnicę, która
w swojej istocie zostaje dla nas nieuchwytna. St±d różne próby jej
uchwycenia. Mistyczna teoria Odkupienia
(teologia patrystyczna, List do Barnaby, I. wiek). Dopatruje
się istoty Odkupienia w samym akcie przyjęcia przez Boga ludzkiej
natury. Bóg staj±c się człowiekiem - zjednoczył ze sob± ludzko¶ć.
St±d wcielenie - najważniejszy moment Odkupienia, które rozumiane jest
przede wszystkim w aspekcie pozytywnym, jako pojednanie z Bogiem: "Słowo
stało się ciałem i zamieszkało w¶ród nas... z Jego pełno¶ci
wszyscy¶my otrzymali łaskę po łasce" (J 1,14.16). Aspekt
negatywny Odkupienia, czyli oczyszczenie z grzechów
- Pan Jezus przyjęt± przez siebie naturę ludzk± oczy¶cił z
grzechów przez swoj± mękę na krzyżu: "To wiedzcie, że dla
zniszczenia grzesznego ciała dawny nasz człowiek został razem z Nim
ukrzyżowany po to, by¶my już więcej nie byli w niewoli grzechu"
(Rz 6,6). Realistyczna teoria Odkupienia
- teoria zado¶ćuczynienia (Anzelm z Canterbury). Kładzie nacisk na
aspekt negatywny Odkupienia, a więc na potrzebę naprawienia szkody wyrz±dzonej
przez grzech, konieczno¶ć wynagrodzenia Bogu zniewagi. W my¶l tej
teorii ¶mierć Chrystusa na krzyżu była ofiar± zado¶ćuczynienia, złożon±
Bogu za wszystkich. Podstaw± biblijn± tej teorii jest słowo
"okup" (LYTRON) (Mt 20,28). Teoria pokonania szatana
- Tu dzieło Odkupienia ukazane jest jako walka Chrystusa ze złym duchem
w celu uwolnienia człowieka spod jego władzy. (Grzegorz z Nyssy) Podstaw±
s± teksty o zwycięstwie Pana Jezusa nad diabłem: "Teraz odbywa się
s±d nad ¶wiatem. Teraz władca tego ¶wiata zostanie precz
wyrzucony" (J 12,31; Mk 3,27; Hbr 2,14). b. ODKUPIENIE JAKO ZADO¦ĆUCZYNIENIE1.
Cierpienie zastępcze. W
ST znajduje się idea cierpienia zastępczego, spowodowanego wzięciem na
siebie cudzych przewin. Mówi o tym IV "Pie¶ń o Słudze
Jahwe". Cierpienie jest tu ukazane jako konsekwencja i kara za
grzech. Cierpienie powinno spa¶ć na winowajcę, ale cierpi kto¶
niewinny. Dzieje się to z woli Boga. "Chociaż
nikomu nie wyrz±dził krzywdy i w Jego ustach kłamstwo nie powstało,
spodobało się Jahwe zmiażdżyć Go cierpieniem" (Iz 53,9n) 2.
Skuteczno¶ć przyjętego cierpienia. To
cierpienie sługi przynosi grzesznym ludziom wybawienie i
usprawiedliwienie, a Jemu samemu zapewnia tryumf i wywyższenie. W NT
cierpienie i ¶mierć Jezusa s± przedstawiane w nawi±zaniu do Sługi Bożego.
Uwidacznia się to w tekstach o Eucharystii. Ciało,
"które za was będzie wydane"(Łk 22,19) Krew
"wylana za wielu na odpuszczenie grzechów (Mt 26,28) ¦w.
Paweł stwierdza również, że Jezus przyjmuje ¶mierć w akcie zastępczym
za grzechy ludzi. "Przekazałem
wam na pocz±tku to, co przej±łem: że Chrystus umarł, zgodnie z
Pismem, za nasze grzechy" (1Kor 15,3) Oznacza to, że Chrystus naprawia szkody, które spowodował grzech i że wszyscy z tego korzystamy. Zastępcze cierpienie Chrystusa jest porównywane przez ¶w. Pawła do ofiary przebłagalnej w Starym Przymierzu. U¶więceni
jeste¶my przez ofiarę Ciała Pana Jezusa Chrystusa raz na zawsze"
(Hbr. 10,10). 3.
Teoria zado¶ćuczynienia. Anzelm
z Canterbury (+1109) zbudował tzw. "realistyczn± teorię
Odkupienia", czyli teorię zado¶ćuczynienia zastępczego. Rozumiał
zado¶ćuczynienie jako naprawienie ładu sprawiedliwo¶ci między Stwórc±
i stworzeniem. Człowiek przez nieposłuszeństwo zagarn±ł dla siebie
to, co należy do Boga (=grzech). Jest to kradzież i zaprzeczenie władzy
Boga nad ¶wiatem. Zado¶ćuczynienia mógł dokonać tylko Bóg-Człowiek,
ponieważ potrzebny był dar przewyższaj±cy wszystko, co grzech zniszczył
w dziele Bożym. Chrystus przez swoj± ¶mierć wynagrodził Bogu wszelkie
przewiny. Był to akt miło¶ci uczyniony w pełnej wolno¶ci. Wielko¶ć
cierpienia Chrystusa, z racji doskonało¶ci jego człowieczeństwa,
przekracza wymiary wszelkiego innego cierpienia 4.
Współczesne rozumienie teorii zado¶ćuczynienia. Bardzo
często teorię tę przedstawiano w sposób zniekształcony. Mianowicie
przedstawiano sobie zagniewanego Boga, który ż±da od swego Syna
wynagrodzenia uczynionej Mu zniewagi. Je¶li grzech jest zniewag± to Bóg
"czuje się obrażonym". Współcze¶nie rozumie się, że akt
nieposłuszeństwa Bogu jest kłamstwem przeciw podstawowej prawdzie o
zależno¶ci od Boga. Jest to również akt niewiary w bezinteresown± życzliwo¶ć
Boga, dzięki której istniejemy. Teksty
N.T mówi±, że motywem Odkupienia jest miło¶ć zarówno Ojca jak i
Syna. "Tak
bowiem Bóg umiłował ¶wiat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy,
kto w Niego wierzy, nie zgin±ł, ale miał życie wieczne".(J 3,16) W
teorii Anzelma słabym punktem jest potraktowanie w kategoriach
prawniczych "przynoszenia zasługi" Chrystusa za wyrz±dzony nieład
przez ludzi. Aby tę ideę pogłębić przedstawia się j± w kategoriach
moralnych. Chrystus uzupełniaj±c wolę Ojca, tworzy nowy ład posłuszeństwa
miedzy ludzko¶ci± i Bogiem. Jego Miło¶ć stanowi Ocean Dobra, w którym
każdy człowiek może dobrowolnie uczestniczyć przez wiarę. Zatem w ¶wiecie
stworzonym, który przez grzech został poddany egoizmu i kłamstwa,
Chrystus Pan zapocz±tkowuje wprowadzenie nowego ładu moralnego i wzywa
ludzi do podjęcia trudu przemiany tego ¶wiata przez miło¶ć,
sprawiedliwo¶ć i pokój. Dla
współczesnych ludzi ta teoria Odkupienia jest niezrozumiała. Pozostaje
bowiem problem, dlaczego cierpienie niewinnego jest sposobem pojednania z
Bogiem. c. ODKUPIENIE JAKO DAR MIŁOSIERNEGO BOGAProblem cierpienia w Pi¶mie ¦więtymObjawienie
nadprzyrodzone daje tu wyraĽn± odpowiedĽ: Bóg stwarza ¶wiat dobry
(por. Rdz. 1,31), natomiast wszelkie zło na nim pochodzi w nim pochodzi
jedynie z własnej woli
stworzeń, którym Bóg daje wielki przywilej decydowania o sobie,
przywilej wolno¶ci. A
zatem zło bytowe - cierpienie - jest skutkiem zła moralnego - grzechu,
czyli nieposłuszeństwa okazanego Bogu. Pocz±tkiem za¶ wszelkiego zła
jest tajemniczy dla nas grzech aniołów (por. J 8,44; 2P 2,4). Stary
Testament, przedstawiaj±c często Boga obrazowo i antropomorficznie,
ukazuje cierpienie jako karę wymierzon± przez Boga grzesznikom. Jednakże
już w księdze Hioba zakwestionowano takie ujęcie: cierpienie dotyka
przecież człowieka niewinnego, a wówczas nie jest ono kar±. Nowy
Testament rzuca nowe ¶wiatło na tajemnicę cierpienia. Chrystus nie
pozwala pojmować cierpienia doczesnego jako kary wymierzonej grzesznikom.
Stwierdza natomiast, że: ·
cierpienie może być znakiem ostrzegaj±cym ludzi przed ostatecznymi
konsekwencjami grzechu: "Czy my¶licie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami, niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli ? Bynajmniej, powiadam wam! Lecz je¶li się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie" (Łk 13,2n). ·
cierpienie może być drog± realizacji szczególnych Bożych zamiarów
wobec człowieka: "Ani
on nie zgrzeszył, ani jego rodzice, ale aby się na
nim objawiły sprawy Boże" (J 9,3). ·
dla ludzko¶ci w jej obecnym stanie podjęcie cierpienia jest koniecznym
warunkiem uwolnienia od grzechu i pojednania z Bogiem. Nasuwa
się uwaga, że co najmniej w dwóch wypadkach można dostrzec bezpo¶redni
zwi±zek człowieka z grzechem: 1.
Grzech człowieka jest wyrazem egoizmu i nieposzanowania ładu
ustanowionego w ¶wiecie stworzonym. Powoduje więc cierpienie albo
wynikaj±ce wprost z naruszenia tego ładu, albo wręcz zadawania innym z
pobudek egoistycznych. 2.
Grzech zniewala człowieka tak bardzo, że przeciwstawienie się
mu, przełamanie swojej postawy egoistycznej, podjęcie sprawiedliwego
postępowania - kosztuje człowieka wiele wewnętrznego trudu, cierpienia
duchowego, a także naraża na przykre konflikty z toczeniem, które się
z grzechem solidaryzuje. Problem cierpienia w ¶wiecie stworzonym przez BogaObjawienie
nadprzyrodzone daje tu wyraĽn± odpowiedĽ: Bóg stwarza ¶wiat dobry
(por. Rdz 1,31), natomiast wszelkie zło na nim pochodzi jedynie z własnej
woli stworzeń, którym Bóg daje wielki przywilej decydowania o sobie,
przywilej wolno¶ci. A zatem zło bytowe - konieczno¶ć podjęcia trudu
wyrzeczenia się siebie, a zatem pewnego cierpienia. Jest ono nieuniknione
dla człowieka. Ale Chrystus nie tylko nawołuje do podjęcia tego trudu,
lecz udziela pomocy. W ten sposób dzieło wyzwolenia człowieka z grzechu
i pojednania go z Bogiem jest w swej istocie darem Miłosiernego Boga. Ten
dar ma być przyjęty przez człowieka aktem dobrowolnej pokuty. Jednak
Miło¶ć Boga, objawiona przez Jezusa Chrystusa, spotyka się z człowiekiem
grzesznym i nieskorym do nawrócenia (nie my¶l teraz o innym - to o Tobie
mowa!). Jezus
Chrystus przyszedł do ludzi poddanych panowaniu grzechu i nie szukaj±cych
Boga (por. Rz 3,9-11). Wobec zatwardziało¶ci tych, których przyszedł
wzywać do pokuty Chrystus Pan dla uniknięcia Krzyża musiałby wybrać
inn± drogę postępowania. To byłoby jednak niezgodne z Wol± Boga, który
przez Wcielenie Syna chce objawić Miło¶ć powszechn±. dlatego wła¶nie
Jezus musiał stać się bezbronny wobec prze¶ladowców, musiał
dobrowolnie podj±ć cierpienie, wynikaj±ce ze ¶wiadczenia o
bezwarunkowej i bezgranicznej Miło¶ci Boga wobec ludzi uparcie trwaj±cych
w grzechu. Ofiara Chrystusa jako bezwarunkowe przyjęcie daru MiłosierdziaChrystus
objawia miło¶ć Boga do człowieka przyjmuj±c KENOZĘ (poniżenie) i głosz±c
do końca prawo miłosierdzia: "
Ojcze, przebacz im, bo nie wiedz± co czyni±" (Łk 23,24). Syn
Boży - nie maj±c sam żadnego grzechu - przyjmuje dar Bożego zmiłowania
w imieniu grzesznej ludzko¶ci aktem doskonałego poddania się Bogu i
potwierdza to poddanie cierpieniem podjętym z miło¶ci do Ojca i do
grzeszników. W ten sposób ustanawia "Nowe Przymierze we Krwi
Swojej" (por. Łk 22,20; 1Kor 11,25). Krzyż Chrystusa jako wyraz solidarno¶ci Boga z człowiekiemPrzez
cierpienie Chrystusa zbawcza miło¶ć Boga objawia się jako miło¶ć
solidarna. Dla ratowania człowieka Syn Boży wchodzi całkowicie w jego
uwarunkowania, przyjmuje na siebie wszystkie skutki grzechu. Dzięki temu
każdy człowiek w każdej sytuacji może być pewny blisko¶ci Boga i
ł±czno¶ci z Nim. Syn Boży uczestniczy w każdej naszej udręce, a my w
każdym naszym cierpieniu możemy uczestniczyć w Jego zbawczym dziele
przezwyciężania grzechu miło¶ci±. Teza 9. CHRYSTUS JAKO JEDYNY PO¦REDNIK, JEGO FUNKCJA KRÓLEWSKA, KAPŁAŃSKA I PROROCKAChrystus
ł±cz±c w sobie Bóstwo i człowieczeństwo jest jedynym po¶rednikiem
między Bogiem a ludĽmi w sensie bytowym (samym swoim istnieniem jedna
ludzi z Bogiem). By po¶rednik mógł funkcjonować musi być akceptowany
przez obie strony. "Nikt
sam sobie nie bierze tej godno¶ci lecz tylko ten kto jest powołany przez
Boga...Podobnie i Chrystus nie sam siebie okrył chwał± przez to, że
stał się arcykapłanem, ale uczynił to Ten, który powiedział do
Niego: Ty jeste¶ moim Synem" (Hbr 5,4n.) Po¶rednictwo
od strony Boga wynika z Jego Bożego Synostwa. "Stał się sprawc±
zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchaj±" (Hbr 5,9).
Ludzie musz± uznać po¶rednictwo Chrystusa, aby przyj±ć Zbawienie. W
sensie funkcyjnym Chrystus wypełnia swoje posłannictwo, gdy: 1.
wobec ludzi występuje w imieniu Boga jako Król (pasterz) i Prorok
(nauczyciel). 2.
wobec Boga w imieniu ludzi występuje jako Kapłan (ofiarnik). Funkcja królewska (pasterska) Chrystusa.W
S.T. Mesjasz często był przedstawiany jako pasterz (por. Rdz 49,10; Ez
34,23). N.T. przypisuje często Chrystusowi władzę królewsk±: "Królestwo
moje nie jest st±d" (J 18,36). Władza
sprawowana przez króla skupiała w jednym ręku władzę ustawodawcz±,
wykonawcz± i s±downicz±. Przypisywanie zatem Jezusowi władzy królewskiej
w pełnym znaczeniu może być uzasadnione jedynie uznawaniem Go za Boga
Wcielonego. Podstaw± władzy królewskiej Chrystusa jest unia
hipostatyczna, dzięki której Jezus będ±c człowiekiem jest także
Bogiem, Panem całego ¶wiata: "On jest obrazem Boga niewidzialnego,
Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko
stworzone..." (Kol 1, 15). 1.
Władzę królewsk± sprawuje Chrystus jako prawodawca, ustanawiaj±cy
przykazania i domagaj±cy się posłuszeństwa: "A Ja wam
powiadam..." (Mt 5,21n.). "Dana Mi jest wszelka władza w niebie
i na ziemi. IdĽcie więc i nauczajcie wszystkie narody...Uczcie je
zachowywać wszystko , co wam przykazałem" (Mt 28,18-20). 2.
Władzę wykonawcz± sprawuje Chrystus wtedy, gdy
czyni cuda. Czyni to dla służenia ludziom, aby ich ratować. Sam siebie
nazywa sług± i tak± też zasadę sprawowania władzy przekazuje
uczniom: "Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech
będzie waszym sług±" (Mt 20,25). 3.
Władza sędziowska Chrystusa ujawni się w
wymiarze eschatologicznym "Ojciec bowiem nie s±dzi nikogo, lecz cały
s±d przekazał Synowi... Przekazał Mu władzę wykonywania s±du,
ponieważ jest Synem Człowieczym " (J 5,22.27). Funkcja prorocka (nauczycielska) Chrystusa.W
Ewangelii misja prorocka jest ukazana jako sprawowanie władzy nauczania,
któr± posiada Syn Boży przychodz±cy na ¶wiat od Ojca. 1.
Chrystus ma ¶wiadomo¶ć
swego posłannictwa: "Ja
na to przyszedłem na ¶wiat, aby dać ¶wiadectwo prawdzie" (J
18,37). 2.
¬ródłem Jego wiedzy jest osobista
znajomo¶ć Ojca: "Ojca nikt nie zna tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić" (Mt 11,27). 3.
Naucza autorytatywnie, zobowi±zuj±c do wiary i
posłuszeństwa pod najwyższ± sankcj±: "Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne, kto za¶ nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz grozi mu gniew Boży" (J 3,36). Funkcja kapłańska Chrystusa i Jego Ofiara.Jezus nie był kapłanem jednym z wielu, nie kontynuował też kapłaństwa Starego Przymierza. Nigdy sam siebie nie nazywał kapłanem, jednak zapowiadał zakończenie starego kultu i rozpoczęcie nowego, którego ¶wi±tyni± ma być On sam (J 2,21). Ofiar± tego nowego kultu ma być oddanie przez Chrystusa swego życia za ludzi: "Syn
Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać
swoje życie na okup za wielu" (Mk 10,45). Swoje
kapłaństwo Chrystus objawia najwyraĽniej, choć bez nazywania go wprost
kapłaństwem, gdy ustanawia Eucharystię jako znak uobecniaj±cy Ofiarę
przez Niego składan±: "Następnie
wzi±ł chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go mówi±c: To jest
Ciało moje, które za was będzie wydane; to czyńcie na moj± pami±tkę..."(Łk
22,19n.). Chrystus
mówi±c "za nas" - wskazuje na odkupieńcze znaczenie swojej
Ofiary i w ten sposób objawia swoje kapłaństwo. Najdoskonalsza Ofiara
Chrystusa polega na akcie posłuszeństwa potwierdzonym czynem, w którym
dokonuje się całkowite wyrzeczenie się siebie (Modlitwa w Ogrójcu). Celem
tej ofiary jest pojednanie ostateczne i całkowite ludzko¶ci z Bogiem. Można
tu zauważyć 4 elementy: ·
wola Boga (wezwanie) ·
akt posłuszeństwa człowieka (ofiara "serca") ·
wypełnienie odpowiedzi czynem (ofiara zewnętrzna) ·
zjednoczenie człowieka z Bogiem (skutek ofiary) W Chrystusie dokonuje się całkowite i doskonałe utożsamienie się inicjatywy Boga z wol± posłuszeństwa Syna Człowieczego. Teza 10. BOŻE MACIERZYŃSTWO N.M.P. 1.
Matka Boża ukazuje się od pocz±tku dziejów zbawienia jako Matka
Zbawiciela. Przy Zwiastowaniu Anioł mówi: "Oto poczniesz i
porodzisz Syna" [Łk 1,31]. Nie ma więc żadnej w±tpliwo¶ci,
że Ona jest Matk±. Jej Syn jest oczekiwanym Zbawicielem, zapowiadanym w
S.T.: jest bowiem "Synem Najwyższego" [Łk 1,32] i ma zaj±ć
na wieki "tron Jego Praojca Dawida" [Łk 1,32]. Te okre¶lenia
oznaczaj± wła¶nie Mesjasza. Potem Elżbieta mówi: "A sk±dże mi
to, że Matka Pana mojego przychodzi do mnie" [Łk 1,43]. "Pan mój"
jest także tytułem mesjańskim. Maryja jest zatem Matk± obiecanego
Mesjasza, a nawet może być nazywana Matk± Boga. 2.
Nazywanie wprost Maryi Matk± Boga, nie od razu było przyjmowane
bez oporu. Bóg jest przecież nieskończony i nie ma pocz±tku. Chrze¶cijanie
wprawdzie od pocz±tku przyjmowali prawdę, że Jezus jest Bogiem, a
Maryja jest Matk± Jezusa, ale okre¶lenie "Matka Boga" mogło
być Ľle rozumiane i nie każdemu wydawało się stosowne. Po raz
pierwszy słowo Theotokos (Boża Rodzicielka) pojawia się w modlitwie
pochodz±cej z III w. "pod Twoj± obronę". 3.
Okre¶lenie Maryi mianem Theotokos stało się przedmiotem ostrego
sporu w 423 r., kiedy wyst±pił patriarcha Konstantynopola Nestoriusz. Był
on uczniem szkoły w Antiochii Syryjskiej, (historyczne rozumienie P. ¦w.,
tłumaczenie dosłowne i racjonalne). Opieraj±c
się na fakcie, że Maryja nie dała pocz±tku bosko¶ci Chrystusa, ale
tylko Jego człowieczeństwu, niektórzy nadawali Maryi jedynie tytuł
"Antropotokos" (Matka Człowieka). Nestoriusz chc±c rozstrzygn±ć
tę kwestię wypowiedział się za formuł± poprawn± sam± w sobie
"Christotokos" (Matka Chrystusa) ale rozumiał j± jako
odrzucenie popularnej formuły "Theotokos" powstała w ten sposób
herezja. Sprawa nabrała rozgłosu gdy na wyst±pienie Nestoriusza
zareagował bp Aleksandrii Cyryl. List Cyryla do Nestoriusza streszcza
naukę katolick±: "Nie mówimy, że natura Słowa zmieniła się w
ciało, ani że zmieniła się w człowieka pełnego, złożonego z duszy
i ciała, lecz twierdzimy, że Słowo zł±czyło się przez unię
hipostatyczn± z ciałem ożywionym dusz± rozumn±, stało się w sposób
niewypowiedziany i niepojęty człowiekiem i zostało nazwane Synem Człowieczym.
Zjednoczenie to nie polega na woli czy samym tylko upodobaniu, ani też
nie dokonało się w przyjęciu osoby. I chociaż natury zł±czone w
prawdziw± jedno¶ć s± różne, to jednak zjednoczyły się w jednego
Chrystusa i Syna. Nie urodził się najpierw ze ¶więtej Dziewicy człowiek,
w którego by potem wst±piło Słowo, lecz twierdzimy, że już w łonie
Matki zostało Ono poł±czone z ciałem i ciele¶nie się urodziło,
przyjmuj±c urodzenie cielesne jako własne. Nestoriusz
obstaj±c przy swych pogl±dach odwołał się do papieża Celestyna I. W
430 r. synod zwołany do Rzymu potępił Nestoriusza a przyznał rację
Cyrylowi. Sprawa stała się tematem kolejnego soboru powszechnego, który
odbył się 431 r. w Efezie. Na wielkiej sesji Soboru przyjęto, że
Maryja ma być nazwana Matk± Boga. W wyniku interwencji patriarchy
Jerozolimy doszło do nowych sporów. Ostatecznie przyjęto rozwi±zanie
polubowne. Zachowano punkt widzenia szkoły antiocheńskiej, że Chrystus
- Człowiek był ¶wi±tyni± Boga, ale dodano wyja¶nienie, że między Bóstwem
i człowieczeństwem istnieje zjednoczenie dwóch natur. Maryję należy
nazywać Matk± Boga. 4.
Sobór Efeski był przede wszystkim soborem chrystologicznym.
Chodziło o to aby potwierdzić, że Bóg we własnej osobie stał się człowiekiem.
To Bóg się naprawdę narodził, cierpiał i umarł we własnej osobie
wedle człowieczeństwa. To przypisanie Synowi Bożemu tego co przeżył w
swoim człowieczeństwie nazywa się communicatio idiomatum (wspólnot±
orzeczeń). Nestoriusz
pozostał przy swych twierdzeniach, że w Chrystusie s± dwie osoby, człowiek
i Bóg, oraz że Maryja nie zrodziła Boga, ale tego kogo¶, kto był
tylko z Bogiem zł±czony. Nestoriusz mówił nie o osobowym a tylko
moralnym zjednoczeniu. 5.
Rozważaj±c tre¶ć tajemnicy Boskiego Macierzyństwa Maryi należy
wzi±ć pod uwagę zagadnienie wzajemnego stosunku ludzkiej osoby Maryi do
Boskiej Osoby Chrystusa. Urodzenie dziecka, macierzyństwo powoduje
wzajemn±, trwał± więĽ między matk± a dzieckiem. Mamy prawo
wnioskować, że Maryję i Jezusa wi±że także głęboki i trwały
stosunek. Jest Ona Rodzicielk± swego Syna Jezusa nie tylko co do ciała,
ale jest Ona także Matk± Osoby, która istnieje w tym ciele a jest to
Osoba Boska. Maryja nie jest Matk± człowieka, który poł±czył się z
Bogiem, lecz Człowieka, który od poczęcia jest Osob± Bosk±. Od strony Syna Bożego trudniej jest poj±ć, jak wygl±da ten stosunek. Bóg nie może realnie zmienić się, przybrać nowy przymiot, stać się innym, niż jest. Syn Boży staj±c się Synem Maryi, nie może zmienić się realnie, tylko "pojęciowo". A jednak Maryja jest realnie Matk± Boga. Zbyt mało umiemy powiedzieć o naturze Boga, by móc przedstawić w pełni, jaki jest stosunek Syna Bożego do Jego Matki. 6.
Od strony Maryi: jedynie Bóg Ojciec może od wieków nazywać
Chrystusa Synem. Jednak od chwili Wcielenia tę sam± Osobę nazywa Synem
- Maryja. Ten sam Jezus jest Synem Boga i Synem Maryi. Maryja uczestniczy
więc w jaki¶ sposób w relacji Ojca do Syna, w życiu Trójcy ¦więtej.
Maryja daje Mu tylko naturę ludzk±, podczas gdy Bóg rodzi Syna w tej
samej istocie Boskiej. 7.
Konsekwencje Boskiego Macierzyństwa dla życia wewnętrznego
Maryi. Maryja jak każda matka otaczała swego Syna miło¶ci± i trosk±,
obdarzała Go zaufaniem i była Mu oddana. Macierzyństwo Maryi jest wyj±tkowe,
gdyż Jej Dzieckiem jest Bóg. Gdy kocha swego Syna - kocha samego Boga,
spełnia zatem nieustanny akt cnoty teologicznej, bezpo¶rednio obcuj±c z
Bogiem. ¦więto¶ć Maryi jest więc bezpo¶rednio zwi±zana z Jej
macierzyństwem. 8.
Macierzyństwo Maryi jest przełomowym etapem w Bożej ekonomii
(planie) Zbawienia, a Jej osobisty, ¶wiadomy udział w tej tajemnicy
czyni z Niej pierwowzór, czyli "typ" całej społeczno¶ci Ko¶cioła.
Macierzyństwo Maryi urzeczywistniło się dzięki Jej wierze. Otóż
podobna sytuacja istnieje stale w Ko¶ciele. Konstytucja "Dei
Verbum" mówi: "należy okazać posłuszeństwo wiary Bogu
objawiaj±cemu, przez które człowiek z wolnej woli cały powierza się
Bogu, okazuj±c pełn± uległo¶ć rozumu i woli wobec Boga objawiaj±cego
i dobrowolnie uznaj±c objawienie przez Niego dane" (KO 15). Maryja
pierwsza weszła na tę drogę, przez któr± każdy z nas wchodzi do Ko¶cioła,
tj. na drogę wiary. Przez wiarę każdy z nas rodzi się do życia Bożego:
my rodzimy się w Bogu albo innymi słowami, Bóg rodzi się w nas, a
dokonuje się to przez uwierzenie Bogu. Ta analogia ukazuje, że macierzyństwo
Maryi stanowi pierwowzór dla wszystkich członków Ko¶cioła. 9.
Nieco inn± oryginaln± tezę wysun±ł teolog niemiecki Otto
Semmelroth. Wg niego punktem centralnym w tajemnicy Maryi nie jest to, że
jest Matk± Boga ale to, że jest powołana do współpracy z Bogiem, do
współdziałania w dziele Odkupienia. Ewa tę rolę zmarnowała, więc
przyszła nowa Ewa dana jako wzór wierno¶ci Bogu. Również i w tym
rozumieniu Maryja jest prawzorem Ko¶cioła. Teza 11. DUCHOWE MACIERZYŃSTWO MARYI WOBEC LUDZKO¦CI 1.
Rolę Maryi chciano uj±ć okre¶leniem Współodkupicielka lub
Wszechpo¶redniczka. W ten sposób brano za punkt wyj¶cia tajemnicę
odkupienia lub problem po¶rednictwa między Bogiem a ludĽmi. 2.
Prawda o Boskim Macierzyństwie Maryi okre¶la jej stosunek do
Chrystusa, Boga- Człowieka,
Zbawiciela. Maryja jako matka Zbawiciela staje się w mistyczny sposób
Matk± całej odkupionej ludzko¶ci. W tym rozumieniu Maryja jako Matka
Chrystusa stoi niejako ponad Ko¶ciołem. Rodz±c Chrystusa - rodzi w sposób
duchowy także Jego Mistyczne Ciało - Ko¶ciół. Do takiego duchowego
macierzyństwa Maryi dochodzi ¶w.
Augustyn (+ 430) a póĽniej mówi o rodzeniu nas przez Matkę
Chrystusa Ambroży Autpertus
(+ 784). 3.
Inne ujęcie macierzyńskiej roli Maryi wobec ludzi zawiera się w
słowach Chrystusa na krzyżu skierowanych do Matki i Jana:
"niewiasto oto syn twój (...) oto Matka twoja"
(J 19,26n). Mamy tu ukazan± opiekę Maryi wobec ucznia. Nie
jest to prywatna sprawa Jana i Maryi, ale ma ona charakter zbawczy.
Tradycja teologiczna mówi, że słowa Chrystusa wskazuj± na Duchowe
Macierzyństwo Maryi wobec wszystkich uczniów. Tak komentuje ten fakt
Orygenes w III w.(+ 254). Również tego rodzaju interpretację
podejmuje w IX w. bp Jerzy z Nikomedii (+ ok. 860). Od XII w.
teolodzy nauczaj±, że Maryja stała się nasz± Matk± przez swoje współcierpienie
z Chrystusem ukrzyżowanym. Można powiedzieć, że zrodziła nas duchowo
w cierpieniach na Kalwarii. To zdanie jest ł±czone z tekstem apokalipsy
o niewie¶cie rodz±cej w bólach (Ap 12,2). 4.
W tradycji chrze¶cijańskiej już dawno istniało przekonanie, że
Maryja spełnia wobec ludzi rolę o charakterze macierzyńskim. Wyrazem
tego było nazywanie i przedstawianie Maryi jako Orędowniczki ludzi wobec
Boga. Biblijn± podstawę stanowi tu Janowy opis cudu w Kanie, gdzie
Maryja interweniuje u Chrystusa w sprawie potrzebuj±cych
nowożeńców. Jednym z pierwszych ¶wiadectw takiego pojmowania
roli Maryi jest pochodz±ca z III w. modlitwa "Pod Twoj± obronę".
¦więty Efrem Syryjczyk był pierwszym
z ojców Ko¶cioła, który pozostawił teksty modlitw zwracaj±cych się
do Maryi z pro¶b± o opiekę. 5.
5."Maryja stała się nasz± duchow± matk± przez współdziałanie
z Chrystusem w ci±gu swego życia" (¶w. Augustyn (+ 430). Jest ona
cz±stk± Ko¶cioła bo należy do ludzi odkupionych i powołanych do
wiary przez Chrystusa. Maryja stanowi zapocz±tkowanie Ko¶cioła, bo jest
pierwsz± powołan± do uwierzenia Chrystusowi i współdziałania z Nim w
dziele Zbawienia. Powołanie to okre¶la istotę społeczno¶ci Ko¶cioła. NT
mówi, że Maryja od pocz±tku była wezwana do pój¶cia razem z
Chrystusem . Przy Zwiastowaniu jest pełna gotowo¶ci do spełniania Jego
woli (Łk 1,32n.38), o czym sama mówi w hymnie Magnificat. Maryja
miała ¶wiadomo¶ć tego, że spotka j± cierpienie (Symeon mówi o
mieczu przenikaj±cym jej duszę [Łk 2,34n]). Tajemnica
wcielenia tworzy między Maryj± a Jezusem więĽ nie tylko matki z synem,
ale też więĽ człowieka powołanego do współpracy z Chrystusem. W tej
roli Maryja jest szczególn± przedstawicielk± ludzi. Wszyscy bowiem s±
powołani przez Boga by tworzyć Ko¶ciół. 6.
Ko¶ciół - Oblubienica Chrystusa - jest jednocze¶nie duchow±
matk± człowieka, którego rodzi przez sakramenty i wychowuje do dojrzało¶ci
w Chrystusie. Każdy z nas w Ko¶ciele otrzymuje życie Boże. My także
możemy i powinni¶my przyczyniać się do rodzenia i zachowania w nas życia
Bożego przez modlitwę, itd. Maryja jako pierwsza przedstawicielka ludzko¶ci
odkupionej skupia w sobie (w momencie zwiastowania) i uobecnia cały Ko¶ciół.
Maryja nie uczestniczy w tajemnicy Ko¶cioła ale Ko¶ciół uczestniczy w
jej powołaniu i Duchowym Macierzyństwie. Ona od pocz±tku urzeczywistnia
w sobie istotę Ko¶cioła i jego przymioty ¶więto¶ci i powszechno¶ci.
Reprezentuje przy Chrystusie cał± ludzko¶ć. Maryja nie jest dzieckiem
Ko¶cioła jak każdy z nas, ale nosi w sobie całe macierzyństwo duchowe
Ko¶cioła, w którym my mamy uczestniczyć. Tytuł
Maryi Matki Ko¶cioła ogłosił papież Paweł VI 21 XI 1964
r. w czasie trwania Soboru Vat. II. Teza 12. KO¦CIÓŁ JAKO BOŻY ZAMYSŁ ZBAWIENIA I JAKO LUD BOŻY (Lumen Gentium I-II) LG
(¦wiatło Narodów) - centralny i podstawowy dokument Soboru Vat. II, który
został proklamowany przez Pawła VI w 1964 roku. Dokument ten dopełnia i
pogłębia eklezjologię zawart± w "Pastor Aeternus" oraz
"Mistici Corporis Christii". Konstytucja ta nie jest jak±¶
kurczow± apologi± czy polemik± i potępieniem błędów, podaje bowiem
pozytywny wykład nauki o Ko¶ciele. Konstytucja
wychodzi od stwierdzenia, że Ko¶ciół jest w Panu Jezusie niejako
sakramentem, czyli narzędziem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem, oraz
zacz±tkiem Zbawienia. Jest też jak±¶ najgłębsz± tajemnic±.
Jednocze¶nie Ko¶ciół jest widzialnym organizmem społecznym wyposażonym
w organy hierarchiczne. Jest również niewidzialn±, nadprzyrodzon± wspólnot±
w Chrystusie. Wspólnotę tę ożywia Duch ¶w. Bogu spodobało się zbawić
nas we wspólnocie, chciał
mieć z nas swój Lud. Pierwszym etapem był Izrael - Lud Starego
Testamentu, który był typem Nowego Ludu Mesjańskiego. Chrystus jest Głow±
Ludu Bożego Nowego Przymierza. Sam Chrystus jest kapłanem i prorokiem.
Wszyscy członkowie Ludu maj± uczestnictwo w misji Chrystusa, jako kapłani
(kapłaństwo powszechne i kapłaństwo s± sobie wzajemnie przyporz±dkowane),
jako Lud Królewski i Prorocki (podkre¶lenie udziału w charyzmatach). Bóg
chce zbawić wszystkich ludzi przez Chrystusa w Ko¶ciele. Każdy człowiek
w jaki¶ sposób przynależy do Ludu Bożego. Pełn± wspólnotę z Ko¶ciołem
maj±: Katolicy, wierz±cy słuchaj±cy biskupów; katechumeni pragn±cy
należeć do Ko¶cioła; potem
chrze¶cijanie innych wyznań; następnie wierz±cy w Boga i poszukuj±cy. Ko¶ciół
posiada też swoj± strukturę hierarchiczn±. Hierarchia służy Ko¶ciołowi
przez posługę nauczania, u¶więcania i rz±dzenia. Sam Chrystus
ustanowił różne posługi w Ko¶ciele, a przede wszystkim posługę kapłanów
i biskupów. Na czele hierarchii postawił ¶w. Piotra, jako zasadę i
fundament jedno¶ci. Podmiotem władzy s± następcy Apostołów, czyli
Kolegium Biskupów. Maj± oni ł±czno¶ć z biskupem Rzymu przez pełnię
władzy u¶więcania, nauczania i rz±dzenia. Głow± Kolegium jest zawsze
Biskup Rzymu. Biskupi maj± własn± władzę na Soborze, ale także w
stosunku do powierzonych sobie Ko¶ciołów partykularnych. Maj± również
charyzmat nieomylno¶ci, gdy jednogło¶nie w ł±czno¶ci między sob±
zgadzaj± się na co¶. Biskupi
s± odpowiedzialnymi za kult, którym kieruj±. Współpracownikami ich w
tym zadaniu s± kapłani i diakoni. Podkre¶la
się rolę ¶wieckich w Ko¶ciele posiadaj±cych udział w misji Chrystus
na mocy sakramentu chrztu. Do ich zadań należy: powołanie do ¶więto¶ci,
u¶więcanie ¶wiata oraz budowanie Mistycznego Ciała Chrystusa. Laikat,
w sprawy ziemskie, wnosi ducha ewangelizacji. Ma on być "sol±
ziemi" i ¶wiadczyć o Zmartwychwstaniu
Chrystusa. Szczególnie
za powołanie do ¶więto¶ci odpowiedzialni s± zakonnnicy i zakonnice.
Stan zakonny nie jest czym¶ po¶rednim między laikatem i kapłaństwem,
ale wyrazem żarliwej miło¶ci Boga. Do¶ć
mocno podkre¶la się w Konstytucji eschatologiczny wymiar Ko¶cioła.
Jeste¶my zacz±tkiem tej rzeczywisto¶ci, któr± zwiemy królestwem Bożym. Szczególn±
rolę w Ko¶ciele pełni kult Matki Bożej i wszystkich ¶więtych. Teza 13. ESCHATOLOGICZNY CHARAKTER KOŚCIOŁA (Lumen Gentium VII) Rozdział nosi tytuł:
"Eschatologiczny charakter Kościoła pielgrzymującego i jego związek z
Kościołem w niebie". Eschatologia jest tam ujęta personalnie i
chrystocentrycznie. Pierwszy punkt (KK
7,48) zaczyna się od stwierdzenia, że jesteśmy powołani do osiągnięcia pełnej
doskonałości w Chrystusie, gdyż Kościół nie jest jeszcze taki, jakim ma być w
Chrystusie. Celem i dopełnieniem Kościoła ma być "instauratio", czyli
ustanowienie na nowo wszystkiego w Chrystusie. Napięcie między tym,
co już jest, a tym, co dopiero ma być dokonane - jest pierwszym i najbardziej
podstawowym elementem eschatologii Kościoła. Owo
"odnowienie" rozpoczął Chrystus dokonując odkupienia, dając Ducha
Św., jednocząc ludzi ze sobą przez Kościół i Eucharystię - a doprowadzone ma
być ono do końca przy udziale także ludzkiej pracy i nadziei: ·
Nadzieja jest dążeniem do dóbr obiecanych, ·
Praca (w znaczeniu: wszelka działalność doczesna) ma mieć nie tylko
charakter świadomego działania, kształcącego człowieka pod względem duchowym,
ale powinna mieć także charakter nadprzyrodzony, tzn. być sposobem
współdziałania z Chrystusem nad doprowadzeniem Jego dzieła zbawienia do końca. Drugą częścią tego
punktu (KK 7,48) wypełnia przegląd tekstów N.T. mówiących o tym, w jakim sensie
Kościół jest już święty, a w jakim dopiero rodzi się do tego życia, które ma
nastąpić. Innymi słowy: w jakim sensie ten czas, w którym żyjemy jest już
czasem ostatecznym, a w jakim sensie jest czasem oczekiwania. 1. Centrum eschatologii
jest Chrystus zmartwychwstały: "Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy".(Rz 6,9). "Gdy się ukaże
Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale".(Kol
13,4). 2. Już teraz, dzięki
Chrystusowi i Duchowi Św., posiadamy w jakiś sposób to, co jest nam obiecane: "W Nim także i wy uwierzyliście i zostaliście naznaczeni pieczęcią Ducha Św., który był obiecany. On jest zadatkiem naszego dziedzictwa w oczekiwaniu na odkupienie, które nas uczyni własnością Boga, ku chwale Jego majestatu."(Ef 1,13n.) 3. Jeszcze się nie
okazało czym będziemy: "Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest".(J 3,2) 4. Obecnie "jak
długo pozostajemy w ciele, jesteśmy pielgrzymami, z daleka od Pana (2Kor 5,6) Z nadzieją kierujemy swoje tęsknoty ku posiadaniu Chrystusa: "Z dwóch stron
doznaję nalegania: pragnę odejść, aby być z Chrystusem, bo to o wiele
lepsze". (Flp 1,23) Z tej sytuacji
człowieka wynikają praktyczne wnioski: 5. Skoro dążymy do
Chrystusa, to jesteśmy przez Niego wprowadzeni na drogę krzyża, drogę miłości i
wyrzeczenia.: "Albowiem
miłość Chrystusa przynagla nas, pomnych na to, że skoro jeden umarł za
wszystkich, to wszyscy pomarli. A właśnie za wszystkich umarł Chrystus po to,
aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i
zmartwychwstał" (2Kor 5,14n.) 6. Podążając ku
Chrystusowi jesteśmy zmuszeni toczyć walkę przeciw duchowi zła: "Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich". (Ef 6,12) 7. Sobór podkreśla
moment odpowiedzialności za jedyne ludzkie życie, a więc wyklucza możliwość
metempsychozy (wędrówki dusz): "...
postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd". (Hbr 9,27) 8. Ostatecznym
rozstrzygnięciem co do zbawienia lub potępienia będzie spotkanie z Chrystusem i
sąd przez Niego dokonany: "Wszyscy bowiem
musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę otrzymaną
za uczynki dokonane w ciele, złe lub dobre". (2Kor 5,10) + opis Sądu
Ostatecznego (Mt 25,31-46) 9. Wzmianka o końcu
świata zaznacza - bez wchodzenia w szczegóły - różnicę między bezpośrednim
spotkaniem Chrystusa po śmierci, a ostatecznym zmartwychwstaniem na życie lub
potępienie: "Nadchodzi
bowiem godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach usłyszą głos
Jego: a ci, którzy pełnili za życia dobre czyny pójdą na zmartwychwstanie
życia; ci którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie potępienia". (J
5,28n,) 10. Zakończenie p.48
jest wyznaniem wiary w chwałę zmartwychwstania, która przewyższa wszystkie
udręki: "sadzę bowiem,
że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w
nas objawić". (Rz 8,18) Jest to wyznanie
wiary chrystocentryczne, bo mówi o naszym uczestniczeniu w ostatecznym
przyjściu Chrystusa i Jego chwale: "Nasza ojczyzna jest w niebie. Stamtąd
jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przekształci nasze
ciało poniżone, na podobne do swego chwalebnego ciała....". (Flp 3,20n.)
(także Tt 2,13 i 2Tes 1,10) Drugi punkt (KK
7,49) zajmuje się związkiem między Kościołem pielgrzymującym, a tym, który już
osiągnął chwałę zbawienia. Wspomniani są także zmarli, którzy się oczyszczają. Sobór przypomina,
zgodnie z orzeczeniem Benedykta XII i Soboru Florenckiego (D530 i 639), że
zanim nastąpi sąd ostateczny, bezpośrednio po śmierci człowiek spotka się z
Bogiem i może osiągnąć pełne z Nim zjednoczenie. Kościół stanowi jedność, w
której uczestniczą ci, którzy tu na ziemi dopełniają swoim życiem, cierpieniem,
modlitwą - to, czego "BRAKUJE" dziełu Chrystusa (por. Kol 1,24) -
oraz ci, którzy w pełni osiągnęli chwałę w niebie i mogą za żyjących
ofiarowywać zdobyte zasługi. W punkcie trzecim
(KK 7,50) następuje rozwinięcie tematu z punktu poprzedniego. Sobór przypomina
cześć, jaką chrześcijanie otaczali pamięć zmarłych i stwierdza potrzebę
modlitwy o uwolnienie ich od grzechów (2 Mch 12,45). Kult matki Bożej,
która przez Wniebowzięcie posiada w pełni chwałę zbawionych, oraz kult
świętych, stanowią istotny element chrześcijańskiego życia. Ten kult polegający
również na tym, że świętych staramy się naśladować, ma charakter
eschatologiczny, ponieważ wszystko, co czynimy na ziemi, ma znaczenie dla życia
wiecznego i bezpośrednio dotyczy ostatecznego spotkania z Chrystusem. Sobór
zaznacza, że tworzymy wspólnotę dzięki uczestniczeniu w tej samej miłości -
jesteśmy w ścisłej relacji nie tylko do Boga, ale także do ludzi, którzy są z
Nim zjednoczeni po śmierci. Wyrazem naszej
łączności ze świętymi jest Liturgia Eucharystyczna, w której oddajemy Bogu hołd
przez Chrystusa - w zjednoczeniu ze wszystkimi zbawionymi. Ostatni punkt
rozdziału (KK 7,51) przypomina dokumenty wyrażające wiarę Soborów: Nicejskiego
II (787r), Florenckiego (1439r), Trydenckiego (1563r) oraz zaleca należyte
pouczenie wiernych o istotnym sensie kultu świętych. Kult świętych jest: a. wyrazem rodzinnej
miłości wszystkich dzieci Bożych, b. wspólnym
uwielbieniem Trójcy Świętej przez wszystkich członków Kościoła. c. zapowiedzią
wiekuistej adoracji Boga w niebie (Ap 5,13n.). Teza 14. NADPRZYRODZONY DAR ŁASKI I JEGO WIELORAKIE ASPEKTY 1.
Pojęcie daru
nadprzyrodzonego W potocznym sposobie
mówienia łaską bywa nazywany każdy dar otrzymany od Boga, lub się nią określa
coś, co jest niezwykłe (to by mogło być każde dziwne zjawisko). Podstawowe pojęcie
"nadprzyrodzony", tłumaczony jest jako "będący ponad naturą
stworzoną" (coś co dotyczy sfery istnienia Boga). "Łaska
Nadprzyrodzona" to dar wewnętrzny udzielony przez Boga po to, by
człowiek mógł uczestniczyć w życiu Boga i dążyć do ostatecznego i pełnego
zjednoczenia z Nim, czyli do zbawienia. Aby ukazać pełnię i
niezwykłość tego określenia trzeba wziąć pod uwagę relacje jakie istnieją
między Bogiem Stwórcą a stworzeniem: a. relacja
transcendencji Bóg jest wobec
stworzenia absolutnie transcendentny (łac. transcendit = przekracza) Przypisujemy Mu
transcendencje: ·
"bytową" - czyli istnienie w sposób niezależny,
nieograniczony, niezmienny (absolutna inność Boga niż byty stworzone) ·
z niej wynika "transcendencja poznawcza" - czyli
niemożność określenia Boga odpowiednio i jednoznacznie jakimikolwiek
kategoriami dostępnymi umysłowi ludzkiemu. Transcendencja Boga
powoduje, że wszelkich pojęć w stosunku do Niego możemy używać w znaczeniu
analogicznym - wyrażający pewne podobieństwo do rzeczy nam znanych, ujmowane
pod pewnym tylko względem i zaznaczając, że chodzi o kogoś nieskończenie
doskonalszego niż wszystko co nas otacza. W S.T. absolutna transcendencja Boga
jest przedstawiana w sposób bardzo dobitny "Nie będziesz mógł oglądać
mojego oblicza, gdyż żaden człowiek nie może oglądać mojego oblicza i pozostać
przy życiu" - mówi Bóg do Mojżesza [Wj 33,20] b. relacja immanencji Szczególna bliskość
Boga wobec stworzenia (łac. immanet - pozostaje w czymś). Wynika ona w
znaczeniu bytowym z samego faktu stwarzania świata, zależności świata od
Stwórcy, nieustannego podtrzymywania świata w istnieniu przez Boga. Z tym wiąże
się konieczność stałej obecności Boga i Jego wewnętrznego oddziaływania na
wszystko, co istnieje dzięki Niemu. Ta obecność nie przeciwstawia się
transcendencji. O immanencji w S.T. (wynikającej z faktu stworzenia):
"Gdy rękę swą otwierasz, sycą się dobrami.... gdy im oddech odbierasz
marnieją...Stwarzasz je, gdy ślesz swego Ducha" [Ps 104,28-30] Sprawa "nadprzyrodzonego" obdarowania
człowieka przez Boga: ·
Bóg stwarza człowieka "na swój obraz" [Rdz 1,26] ·
jest bliski wobec narodu Izraela: ·
proponuje człowiekowi Przymierze ·
otacza go ojcowską miłością ·
miłosiernie wybacza nieposłuszeństwo ·
przez Wcielenie wiąże się z ludźmi więzami niejako rodzinnego
pokrewieństwa. Zjawia się tu
dysproporcja pomiędzy transcendencją Boga i Jego przyjaznym zbliżeniem się do
człowieka. Stąd człowiek zostaje podniesiony do (jakiegoś) niezwykle bliskiego
obcowania z Bogiem, swoim Stwórcą. Tego rodzaju obdarowanie nazywamy nadprzyrodzonym. Rola Wcielenia (zjednoczenie transcendentnego Bóstwa i stworzonego
człowieczeństwa w jednej Osobie) 1. Przekroczenie
"przepaści transcendencji" pomiędzy Stwórcą a stworzeniem. 2. Nadanie nowej treści
przejawom bliskości Boga 3. Stanowi szczyt i
źródło nowego "porządku nadprzyrodzonego", opartego na
obdarowaniu człowieka darem nowym - "Łaską nadprzyrodzoną" Bardziej precyzyjne
określenie: "Łaska nadprzyrodzona" - to wolne i niczym nieuwarunkowane udzielenie się
transcendentnego Boga rozumnemu stworzeniu, niemożliwe do uzyskania z
inicjatywy samego stworzenia, lecz pochodzące ze swobodnego postanowienia Bożej
miłości, dzięki której On sam postanawia zjednoczyć swoją Boską naturę z ludzką
naturą w jednej osobie Syna Bożego, aby dać ludziom już w obecnym życiu
doczesnym uczestnictwo w swoim Boskim życiu i doprowadzić ich ostatecznego i
doskonałego zjednoczenia ze sobą w swojej odwiecznej chwale. Obydwie te relacje
transcendencja i immanencja Boga stanowią jeden Boży plan stworzenia i
zbawienia, którego centrum stanowi Jezus Chrystus. "W Nim bowiem wybrał
nas (Bóg) przed założeniem świata,
abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości
przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa
...według swego postanowienia, które przedtem w Nim powziął" [Ef 1,4n. 9] Biblijny obraz porządku nadprzyrodzonegoBóg stworzył
człowieka na swój "obraz i podobieństwo", oraz powierzył mu władzę
nad innymi stworzeniami na ziemi (nadanie imion, Rdz 2,20). 1. Uczynienie człowieka
na "obraz i podobieństwo" może oznaczać: ·
obdarzenie go inteligencją ·
obdarzenie zdolnością do podejmowania decyzji (rozumem i wolą) 2. Wywyższenie
człowieka nad inne stworzenia nie zmienia relacji między Bogiem i człowiekiem.
Pismo Św. podkreśla, że niemożliwe jest dla człowieka uzyskanie z własnej
inicjatywy jakiegokolwiek
uprzywilejowania u Boga, czy wysuwanie jakichś roszczeń: "Ja
wyświadczam łaskę komu chcę i miłosierdzie komu mi się podoba". [Ez 33,19]
Bóg uzależnia od
decyzji człowieka nie tylko ziemskie sprawy, ale również jego własny los.
Człowiek ma wolność wyboru (zachowania lub odrzucenia) darów Bożych. Przykładem
jest pierwsze przymierze Boga z człowiekiem: "Jahwe Bóg dał człowiekowi
taki rozkaz: z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania,
ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz,
niechybnie umrzesz" [Rdz 2,16n]. W S.T. posiadamy
nieustanne przejawy niezmiennej, cierpliwej dobroci Boga, mimo ludzkiej
niewdzięczności i braku zaufania. Człowiek jest obdarzony odpowiedzialnością za
wybór, ale świadomie wybiera zło; np. Kain - świadomy wybór zła. Bóg daje mu
znak ocalenia przed pomstą i przekleństwem: "Jahwe .... powiedział: O,
nie! Ktokolwiek by zabił Kaina, siedmiokrotną pomstę poniesie. Dał też Jahwe
znamię Kainowi, aby ktoś kto go spotka nie zabił go" [Rdz 4,19].
Znamię Kaina - znak Bożej troski o ocalenie grzesznika. Bóg jednak na nowo
występuje z inicjatywą zawarcia przymierza, pragnie obdarzyć człowieka nowymi
obfitymi darami, przewyższając ludzkie oczekiwania (np. Noe, Abraham -
"staniesz się błogosławieństwem"). Zasadniczą rolę w przymierzu
odgrywa obietnica - wezwanie do zawierzenia Bogu. Gdy człowiek odpowiada
na nie wiarą i posłuszeństwem nawiązuje się między Bogiem a człowiekiem
przyjaźń oparta na wzajemnej szczerości i zaufaniu. Abraham nazwany jest
"przyjacielem Boga" (por. Iz 41,8), a Chrystus Pan przypisuje mu
jakieś szczególne uczestnictwo w przyniesionej przez siebie łasce zbawienia:
"Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień, ujrzał
i ucieszył się" [J 8,56] Człowiek
"stworzony na obraz i podobieństwo Boga" Wyraz postanowienia
Bożego, aby obdarzyć człowieka przyjaźnią i dać mu uczestnictwo w życiu Boga. Grzech powoduje
utratę tego nadprzyrodzonego daru przyjaźni, jako wyraz niewdzięczności. Bóg
odpowiada darem odkupienia: 1. Okazania miłości
człowiekowi, który na nią nie zasługuje (wręcz należy mu się kara) 2. Wyraz Bożego
miłosierdzia 3. Łaska i
usprawiedliwienie Pojęcie łaskigrec. charis -
upodobanie, powab, wdzięk (to co budzi życzliwość) - Bóg czyni człowieka
piękniejszym, bo go kocha. łac. gratia - cecha
niezasłużoności, darmowości daru W S.T. określana jest:
hebr. hannun - łaskawy,
litościwy hesed
- troskliwość i życzliwość rahum
- miłosierny emet
- wierność W N.T. Ewangelie
synoptyczne przekazują nauczanie Chrystusa Pana o Królestwie Bożym jako
szczególnej interwencji Boga w dzieje ludzkości i w życie poszczególnego
człowieka "Zaprawdę powiadam wam, kto nie przyjmie Królestwa Bożego jak
dziecko, ten nie wejdzie do niego" [Łk 18,17]. Być poddanym temu Bożemu
działaniu jest dla człowieka bezcennym dobrem dla którego warto wszystko
poświęcić (przypowieść o skarbie, o perle [Mt 13,44]). U św. Pawła:
"charis" - jako niezasłużona życzliwość Boga, dobrego Ojca, okazana
grzesznym ludziom w Jezusie Chrystusie przez darowanie im grzechów i
"usynowienie", czyli przyjęcie ich za przybrane dzieci. "łaska" - dar pochodzący z tej
życzliwości. "Jeżeli bowiem
przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich śmierć, to o ile obficiej
spłynęła na nich wszystkich łaska (charis). Gdy bowiem jeden tylko
grzech przynosi wyrok potępiający, to łaska (charis) przynosi usprawiedliwienie
ze wszystkich grzechów". /Rz 5,15n./ U św. Jana: obraz
"nowego życia", które ma w sobie Jezus Chrystus; otrzymuje je od
Ojca, by je dawać ludziom. Określenie "światłość" wyraża duchową
naturę tego życia. To "życie -
światłość" przynosi Jezus całemu światu i każdemu człowiekowi. "W nim było
życie, a życie było światłością ludzi "(J 1,4). Życie to staje się udziałem człowieka dzięki mocy Ducha Św., działającego w sakramencie chrztu. Dając nam udział w swoim życiu, Bóg przez Chrystusa czyni nas swoimi dziećmi i zapełnia nam dziedzictwo przyszłego obcowania z nim w chwale (1 J 3,1; Rz 8,17). Nadprzyrodzona świętość człowieka Łaska daje człowiekowi udział w świętości
Boga. Świętość - jest przymiotem
zawierającym w sobie dwa przeciwstawne elementy stanowiące niewypowiedzianą,
transcendentną doskonałość Boga: 1.Boża niezawodna
dobroć (miłosierdzie i wierność budzące w człowieku zaufanie) 2.Niepojęta
tajemniczość czyli transcendencja tj. niepodważalność budząca lęk, jaki zwykle budzi
się wobec czegoś nieznanego. Oba te elementy są
znane w psychologii religii jako: "misterium fascinans" i
"misterium tremendum". Niby przeciwstawne a jednak dają razem jedyne
w swoim rodzaju poczucie "sacrum-sanctum", świętości transcendentnej.
Bóg święty daje człowiekowi udział w swojej
świętości. Człowiekowi stworzonemu na obraz Boży i obdarzonemu łaską,
objawienie przypisuje oba wyżej wymienione elementy świętości. A. Uczestnictwo człowieka
w "misterium tremendum" -
uwidacznia się w tym, że z natury swej człowiek posiada szczególną godność,
nadaną mu przez Boga. Jej naruszenie powoduje określone konsekwencje. "Czyż nie wiecie żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeśli kto zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest święta a wy nią jesteście." (1Kor 3, 16-17) Obdarowanie
człowieka godnością tworzy jego świętość ontyczną, będącą obrazem Bożego
"misterium tremendum". B. Z drugiej strony
świętość ma polegać na okazywaniu troski innym, by stawać się sprawiedliwym.
Jest to świętość moralna! "Świętymi
bądźcie bo ja jestem święty" - (Kpł 19,23). Człowiek ma
upodobnić się do Boga stając się uczestnikiem "misterium fascinans" jego nie wyczerpanej dobroci. "miłujcie waszych nieprzyjaciół" i "bądźcie doskonali jak doskonały..." (Mt 5, 44-45). Ten postulat
doskonałości polegający na naśladowaniu samego Boga, nasuwa myśl o konieczności
pomocy Bożej, aby wprowadzić w życie te wysokie wymagania moralne. Pomocy tej
udziela Bóg przez swą szczególną bliskość, tym że zamieszkuje w samym
człowieku. "Jeśli mnie kto
miłuje będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i do niego
pójdziemy i będziemy w nim przebywać" (J 14,23) To zamieszkanie oznacza nie tylko jego obecność, ale i udzielanie przez niego mocy do działania. "Trwajcie we
mnie(...) Kto trwa we Mnie, a ja w nim ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze
mnie nic nie możecie uczynić" (J 15,4-5) Możemy więc mówić o rzeczywistym przebóstwieniu człowieka obdarowanego łaską: "Zostały nam udzielone drogocenne i największe obietnice abyście się stali przez nie uczestnikami Boskiej natury" (2 P 1,4). Tu jest szczyt nauki
o przybliżeniu człowieka do Boga (krok dalej groziłby panteizmem - odejściem od
prawdy o Bożej transcendencji) Nadprzyrodzony - absolutnie przekracza i przemienia relacje wynikające
z natury stworzenia. Stąd łaska - to nadprzyrodzony, wewnętrzny
dar życiowy, udzielony przez miłującego Boga stworzeniom rozumnym, aby mogły
one uczestniczyć przez Chrystusa w bytowaniu i wiekuistej miłości Trzech Osób
Boskich. Rozróżnianie darów łaskia. Dary naturalne - dotyczą spraw czysto doczesnych (zdrowie, wydarzenia
życiowe, talenty). Tego rodzaju dary mogą służyć dobru, ale mogą też być okazją
do zła. Stąd nie należy nazywać ich łaskami. Mogą okazać się zbawienne,
jeśli pozytywnie oddziaływują na człowieka, zbliżają go do Boga. Ze względu na
ich dobry skutek nazwiemy je "łaską zewnętrzną" - (gratia externa) Łaska w sensie
właściwym, to łaska wewnętrzna (gratia
interna) - wewnętrzne oddziaływanie Boga na człowieka, kierujące go ku
zbawieniu b. Biorąc pod uwagę
etapy historii zbawienia, rozróżniamy: v
gratia Creatoris ·
łaska Stworzyciela ·
nie samo stwarzanie, ale to, że Bóg uczynił człowieka uczestnikiem
przymierza i obietnicy. v
gratia Redemptoris ·
łaska Odkupiciela ·
ten pierwszy dar grzechem utracony a przywrócony przez Chrystusa. ·
nowe oddziaływanie na człowieka potrzebującego uleczenia (gratia sanans) c. Są też dary, które
uzdalniają człowieka do działania nadprzyrodzonego dla zbawienia innych: v
łaska czyniąca czł. osobiście świętym ( gratia gratum faciens) v
łaska dana ze względu na innych (gratia
gratis data) inaczej "charyzmaty" d. Łaska w sensie
ścisłym (przynosi wewnętrzne nadprzyrodzone uświęcenie człowieka): v
trwałe przekształcenie wewnętrzne, czyniące czł. innym, niż
dotychczas - (gratia habitualis)
uświęcająca. (2Kor 5,17; 1 J 3,1) !!! v
pomoc do działania zgodnego z wolą Bożą w określonym
momencie życia (gratia actualis)
uczynkowa. (2Kor 3,5; J 6,44) !!! e. Nadprzyrodzone trwałe
sprawności (virtutis infusae - dawniej cnoty wlane, dzisiaj sprawności
wszczepione) - są to nowe stałe zdolności do działania z własnej inicjatywy w
sferze nadprzyrodzonej, które powstały dzięki ukształtowaniu człowieka na „nowe
stworzenie". Te sprawności to
cnoty wiary, nadziei i miłości oraz inne sprawności o charakterze moralnym. Teologia życia
wewnętrznego stawia ponad nie dary Ducha Św., bo człowiek ma przechodzić
do roli narzędzia, pozwalającego Duchowi Św., by nim się posługiwał i wykonywał
przez niego czyny przekraczające jego ludzkie możliwości: v
w sferze poznania - Mądrości, Rozumu, Rady i Umiejętności v
w sferze wolitywnej - Męstwa, Pobożności i Bojaźni Bożej Te dary to
nadprzyrodzona zdolność do łatwego i bez oporów przyjmowania natchnień i
inicjatyw Boga. f. łaska jako "coś
więcej, niż tylko łaska": v
Bóg udzielający sam siebie czł. (sam Bóg) - gratia increata - łaska niestworzona - udzielenie się Boga czł. i
zamieszkanie Boga w człowieku (wcielenie) v
to, co jest przez Niego uczynione - gratia
creata g. cel obdarowania łaską - doskonałe
zjednoczenie z Bogiem w chwale zbawienia
w niebie; przewyższa ono porządek łaski, związany z życiem doczesnym. Teza 15. KATOLICKIE POJĘCIE ZASŁUGI NADPRZYRODZONEJ a. Problem zasługi wobec Boga"Zasługiwanie"
- relacja moralna między czynem świadomym i dobrowolnym, a tym co powinno być
jego następstwem. Szczególna właściwość tych czynów powoduje odpowiedzialność
człowieka za jego działanie i pozwalają ocenić wg intencji jaką ma
działający. Jeśli jest nią
dobro, to czyn zasługuje na nagrodę. W porządku nadprzyrodzonym : ·
musimy przyjąć konieczność łaski uprzedzającej i towarzyszącej do jakiegokolwiek działania, ·
uznajemy darmowość tej łaski Wówczas jakiekolwiek
moralne poczucie zasługiwanie w stosunku do Boga może wydawać się zupełnie nieuzasadnione,
zwłaszcza jeśli chodzi o zbawienie /jako dobro nadprzyrodzone/. Jednakże w nauczaniu
Kościoła twierdzenie o zasługiwaniu na nagrodę nadprzyrodzoną jest
podtrzymywane. b. Podstawy biblijnełac. "meritum" - zasługa /Tertulian/ biblijne:
"Wasza nagroda będzie w niebie" /Łk 6,35/ łac. "merces" - zapłata nagroda gr. "misthos" - zapłata nagroda 1.W nauczaniu
Chrystusa ·
częste zapewnienie o nagrodzie za dobre czyny, za wyrzeczenia, za
wierność: "I każdy kto dla Mego imienia opuści dom, braci i siostry, ojca
lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne
odziedziczy" /Mt 19,29/. ·
wymiar tej nagrody /za dobre czyny/ zależy od starań człowieka -
"Dawajcie a będzie wam dane /.../ odmierzą wam taką miarą, jak wy
mierzycie" /Łk 6,38/. ·
Jednak Chrystus nakazuje, by człowiek nie wiązał poczucia zasługi ze
swymi czynami: "Tak mówcie i wy, gdy uczynicie wszystko co wam polecono:
słudzy nieużyteczni jesteśmy, wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać" /Łk
17,10/. ·
zapłata przewyższa wszystko co zostało dokonane
przez człowieka: "Weź co twoje i odejdź. Chcę i temu ostatniemu dać tak
samo jak tobie. Czy na to złym okiem patrzysz, że Ja jestem dobry?" /Mt
20,14-15/ RESUME: Tak więc w
Ewangelii: Połączenie twierdzeń ·
zależność obiecanej nagrody od uczynków ·
przewaga nagrody nad wartością czynów 2.U św. Pawła /łączenie dwóch tez/ ·
zbawienie jest darem łaski, a nie owocem czynów ·
Bóg wynagradza nasze czyny wg wymogów sprawiedliwości "Łaską bowiem jesteście zbawieni przez
wiarę..." /Ef 2,8-10/ ·
inne : 1Kor 3,7-8; Rz 2,6-7; 2Tm 4,7n. 3.W Apokalipsie: "Oto przyjdę
niebawem, a moja zapłata jest ze mną, by tak każdemu odpłacić, jaka jest jego
praca." (Ap 22,12) c. Pojęcie zasługi w świetle sporów z LutremW relacji do Boga
posługujemy się pojęciem zasługi w sensie innym, niż w stosunkach między
ludźmi, w sensie analogicznym. Zatracenie tego sensu rodziło
kontrowersje /Protestanci/. Katolickie rozumienie czynu
zasługującego: ·
to czyn dobrowolny ·
moralnie dobry ·
wykonany z intencją w stosunku do Boga ·
wykonany pod wpływem łaski uczynkowej i w stanie łaski uświęcającej Takiemu czynowi
przypisujemy niezawodną skuteczność, która płynie z łaski udzielanej przez
Boga oraz z Bożej obietnicy, zapewniającej czynom człowieka moc
osiągnięcia ostatecznego nadprzyrodzonego celu. "Błogosławiony mąż, który
wytrwa w pokusie, gdy bowiem zostanie poddany próbie, otrzyma wieniec życia
obiecany przez Boga tym, którzy Go miłują" /Jk 1,12/. Poglądy LutraNatura ludzka jest
tak popsuta przez grzech, że zostały zniszczone wszelkie jej możliwości
do czynienia dobra, nawet sama wolność woli. Tak więc nawet łaska nie
jest w stanie jej uleczyć, czy podnieść jej działanie na płaszczyznę
nadprzyrodzoną. Odpowiedź kościoła katolickiego /koniecznie uwydatnić/:·
naturalne możliwości człowieka; pozostałe mimo grzechu pierworodnego ·
wewnętrzne leczące działanie łaski Co do naturalnych
możliwości człowieka to w stosunku do każdej nowej łaski istnieje w nim jedynie
możność przyjmowania /potentia mere passiva/. Tak więc jakiekolwiek zasługiwanie
musi mieć za podstawę: ·
już otrzymany dar łaski uświęcającej ·
Bożą obietnicę Bóg wieńcząc nasze
czyny, wieńczy nie co innego, jak swoje własne dary (św. Augustyn). d. Tomistyczna teoria zasługiWszelkie dobro
człowieka jest mu dane od Boga. Takim dobrem danym jest także wolność wyboru,
która nadaje ludzkiemu działaniu szczególną "miarę". Ta
"miara" sprawia, że człowiek jest wobec Boga odpowiedzialny za swoje
posłuszeństwo i działając zgodnie z wolą Boga może na płaszczyźnie natury
zasłużyć na nagrodę. (Lecz działając siłami naturalnymi nie zasługuje w żaden
sposób na łaskę nadprzyrodzoną i na zbawienie.) W dziedzinie
nadprzyrodzonej owa "miara" nie wystarcza. Tworzy ona
"dyspozycję negatywną" - umożliwia danie łaski zbawiennej. Dopiero
udzielenie owej pierwszej łaski sprawia, że czyny człowieka stają się czynami
"z mocy Ducha Świętego" - mają cechę zasługi. Tomiści: ludzkie działanie w
łasce uświęcającej ma w oczach Bożych
cechę "zasługi należącej się". Skotyści: Obietnica daje pewność nagrody
nadprzyrodzonej, bo łaska nie zmienia wewnętrznie naszych czynów co do wartości
(bliżsi nauce Lutra) ·
nasza zasługa jest tylko zasługą "spodziewaną"
a nie "należną" ·
choć obiecana nagroda udzielana jest niezawodnie. e. Powszechność zbawczej woli Boga i powszechność łaskiBóg chce zbawić
wszystkich ludzi /dogmat wiary/ Bóg daje łaskę
każdemu człowiekowi /przynajmniej
początkową/. "Ustanowię cię światłością dla pogan, aby Moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi" /Iz 49,6/. Teoria apokatastazy /Orygenes, Grzegorz
z Nyssy; odrzucona przez Kościół/. Wszystkie byty stworzone muszą wrócić
do Boga; także szatan będzie musiał ulec Jego woli i nawrócić się. Wolne
decyzje stworzeń są tylko epizodami bez znaczenia /o doczesnych
konsekwencjach/. Teoria ta pomniejszyła znaczenie wolnej woli stworzeń
rozumnych /aniołów i ludzi/, wykluczając możliwość wiecznego potępienia. Mimo
swoich błędów, słusznie wyrażała pośrednio pogląd, że Bóg chce zbawienia
wszystkich. Dogmat wiary: ·
wszystkim usprawiedliwionym Bóg daje łaskę prawdziwie wystarczającą do
zachowania przykazań, ·
Bóg udziela wszystkim wierzącym a będącym w stanie grzechu łaski do
nawrócenia, a nawet uparcie trwającym w grzechu Bóg nie szczędzi łaski by
się nawrócili, ·
wszystko musi dziać się zgodnie z wolą Boga Stwórcy i nic się nie
może stać, czego On nie chce, ·
Bóg obdarzył stworzenia wolną wolą, od ich decyzji Bóg uzależnia ich
zbawienie. Szanuje tę wolną wolę, lecz Bóg chce zbawienia dla
wszystkich. Dwa znaczenia
"Bóg chce": 1.zbawić wszystkich
ludzi
- aktem woli zbawczej, ogólnej, uprzedzającej ludzkie decyzje, ale też
uwarunkowanej, bo uzależniającej ostateczny wynik od współdziałania człowieka 2.uszanować ludzką
decyzję - aktem woli sprawiedliwej, szczegółowej, w odniesieniu do każdego
człowieka, następującej po dokonanym przez niego wyborze, absolutnej, bo doprowadzające
swoje postanowienie do skutku. Jest to nasz ludzki
sposób pojmowania tajemniczego zbawczego Bożego postępowania, odwiecznego i
wszystko ogarniającego. W nim wyraża się pełnia miłosierdzia i sprawiedliwości. f. Pojęcie przeznaczeniaW sensie naturalnym - szereg
okoliczności, niezależnych od człowieka, określających jego istnienie /czas,
miejsce, środowisko, cechy psychofizyczne/. Tak więc każdy człowiek ma swoje przeznaczenie doczesne, życiowe,
niezależne od jego woli. W sensie
nadprzyrodzonym - zbawcza wola Boga, ogólna, uprzedzająca i warunkowa.
Każdy człowiek przeznaczony jest do otrzymania łaski i przez to wezwany na
drogę zbawienia /praedestinatio ad gratiam/. Pogląd molinistów - Boże przeznaczenie do zbawienia jest ze
względu na przewidziane przez Boga działanie człowieka. Tomiści - twierdzą, że w
odniesieniu do tych którzy rzeczywiście
będą zbawieni, ten dekret przeznaczenia jest niczym nieuwarunkowany,
postawiony przez Boga odwiecznie "przed przewidzeniem zasług
człowieka". Tomiści powołują się na cytat: "Wtedy odezwie się Król do
tych po prawej stronie: Pójdźcie błogosławieni Ojca mego, weźcie w posiadanie
Królestwo przygotowane wam od założenia świata" /Mt 25,34/; inne: Łk
10,20; Łk 12,32; Rz 11,6. Można mylnie wysunąć wniosek z tekstów biblijnych, że
Bóg swoich wybranych przeznacza do zbawienia bez względu na przewidziane
zasługi. Bóg wie odwiecznie o ludziach, którzy nie osiągają zbawienia. Jego
przeznaczenie jest już określone odwiecznym Bożym postanowieniem - dekretem
odrzucenia, Błąd
predestynacjonalistów - jakoby odwieczne postanowienie nie zależy od przyszłych
czynów człowieka /Gottschalk, Kalwin, nawet św. Augustyn/. Otóż: przeznaczenie
do zbawienia /praedestinatio ad salutem/ czyli do łaski i chwały może być: ·
postanowione przez Boga niezależnie od zasług ·
zawierać w sobie /praedestinatio/ uprzedzające i niezawodne
postanowienie spowodowania określonej decyzji człowieka i doprowadzenie go do
zbawienia. Tego jednak nie
można twierdzić o dekrecie odrzucenia! Postanowienie /dekret odrzucenia/ musi
zawierać w sobie: ·
"permissio" - pozwolenie Boga na swobodne działanie woli
człowieka ·
"praescientia" - przewidzenie przez Boga przyszłych czynów ·
"constitutio poenae" - ustanowienie przez Boga kary potępienia
/wg poznanych przez Boga przeciwności/. Wykonaniem
ostatecznym "tego dekretu" jest "damnatio" - wyrok
potępienia. Nie na wszystkie pytania dotyczące przeznaczenia człowieka uzyskamy
odpowiedź. Jednak trzeba mieć świadomość, że Bóg chce zbawienia wszystkich
ludzi i musimy Mu po prostu zaufać! Cytaty z Ewangelii: Rz 11,33; 1P 5,7; Ps
31,15-16. Teza 16. SAKRAMENTY W ŻYCIU KOŚCIOŁA, ICH STRUKTURA JAKO ZNAKÓW ŁASKI a. Pojęcie sakramentu i ich związek z ChrystusemSakramenty są to
znaki, przez które Chrystus udziela łaski (def.). Tradycja Kościoła nazywa
sakramenty znakami łaski i narzędziami uświęcenia, wyróżniając w nich dwa
elementy: 1.zewnętrzny
(materialny) - dostrzegalny dla każdego, 2.wewnętrzny - stanowi
nadprzyrodzony dar Boga. Sobór Wat. II używa
słowa sakrament dla określenia całego Kościoła, który jest "znakiem i
narzędziem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem i jedności całego rodzaju
ludzkiego" (KK 1), jako "powszechny sakrament zbawienia" (KK
48). Owa "sakramentalność" Kościoła przejawia się również w tym, że
stanowi on połączenie dostrzegalnej na zewnątrz społecznej struktury - z
niewidzialnym, zbawczym działaniem Boga. Poszczególne sakramenty w Kościele nie
należy rozpatrywać jako osobno istniejące znaki, ale jako elementy jednej
całości "sakramentu Kościoła". Związek między
Chrystusem i sakramentami jest poczwórny: 1.przyczynowy - bo sakramenty
podobnie jak Kościół zostały ustanowione przez Chrystusa (dogmat Soboru
trydenckiego). 2.strukturalny - polega na pewnym
podobieństwie między sakramentami i tajemnicą Słowa Wcielonego. Na to podobieństwo
wskazuje S.W. II mówiąc; " Bóg...posłał swego Syna...Pośrednika między
Bogiem i ludźmi. Jego...człowieczeństwo zjednoczone z osobą Słowa było
narzędziem zbawienia (KL 5). Otóż sakramenty są również widzialnymi
narzędziami, przez które dokonuje się niewidzialne uświęcenie człowieka (KL 7). Św. Tomasz widzi podobieństwo,
między sakramentami a Chrystusem, porównując dawanie łaski przez sakramenty z
dawaniem łaski przez człowieczeństwo Chrystusa. Sakramenty nazywa on
"narzędziem oddzielonym" w odróżnieniu od ludzkiej natury Chrystusa
"zjednoczonej" unią hipostatyczną z osobą Słowa: jedno i drugie
narzędzie służy Bogu do przekazywania zbawczej mocy ludziom. Związek
strukturalny można wyrazić przez nazwanie Chrystusa: prasakramentem lub
sakramentem podstawowym. Chrystus Słowo - Wcielone w ludzką naturę spotyka się
z ludźmi w sposób widzialny obdarzając ich nadprzyrodzoną łaską - jest więc
prawzorem i początkiem innych sakramentów. 3.misteryjny - ponieważ
sakramenty są jakimś uobecnieniem odkupieńczego dzieła Chrystusa. (KL 5-6. por.
Rz 6,3-5; Kor 11,20). 4.personalny - polega na tym, że
Chrystus sam działa przez sakramenty i daje łaskę człowiekowi, który je
przyjmuje. (KL 7). b. Cele sprawowania sakramentówCelem sakramentów
jest uświęcenie człowieka, budowanie Mistycznego Ciała Chrystusa, oddawanie
czci Bogu. Jako znaki mają także pouczać. Nie tylko wiarę zakładają, ale za
pomocą słów i rzeczy dają jej wzrost, umacniają ją i wyrażają. Dlatego nazywa
się je sakramentami wiary. Udzielają wprawdzie laski, ale ich sprawowanie
usposabia wiernych do owocnego przyjęcia tej łaski, do oddawania Bogu należnej
czci i do czynnej miłości (KL 59). Wyróżnia się trzy
cele sprawowania sakramentów: 1.indywidualny - danie łaski poszczególnemu człowiekowi czyli uświęcenie 2.społeczny (eklezjalny) -
tworzą strukturę Kościoła. Struktura społeczności powstaje, gdy jej członkowie
podejmują jakieś funkcje do wypełnienia dla wspólnego dobra. W Kościele funkcje
te są wyznaczane przez poszczególne sakramenty: ·
CHRZEST - powołuje do uczestniczenia w kulcie sprawowanym przez
Chrystusa wobec Boga, ·
BIERZMOWANIE - do świadczenia o wierze wobec innych, ·
EUCHARYSTIA - jest wezwaniem do tworzenia jedności przez miłość, ·
POKUTA - do naprawiania skutków grzechu, ·
NAMASZCZENIE CHORYCH - wzywa do włączenia swych cierpień w ofiarę
Chrystusa, ·
KAPŁAŃSTWO - powierza funkcje pasterskie, ·
MAŁŻEŃSTWO - stawia przed rodziną zadanie, które w małej skali jest
odtworzeniem zadań całego Kościoła: obdarzenie członków Ludu Bożego życiem
nadprzyrodzonym i wychowanie ich do realizacji nadprzyrodzonego powołania (KK
11). 3. kultyczny -
czyli oddawanie czci Bogu, adoracji Boga, uznanie Jego świętości i naszej od
Niego zależności. Cel kultyczny jest najbardziej uwydatniony w Ofierze
Eucharystycznej. 4.profetyczny - ponieważ pouczają
o wierze, wyrażają ją i służą jej umocnieniu. Sobór Trydencki podkreśla
skuteczność sakramentów jako narzędzi łaski, odsuwając na dalszy plan ich
funkcję znaczeniową. 5.dydaktyczny - jako pouczenie
umacniające wiarę. Dawniej uważano sakramenty tylko za narzędzia do
przekazywania łaski. Dziś Vat. II nakazuje sprawować sakramenty nie tylko
ważnie, ale i zrozumiale. Dotyczy to zarówno słów jak i czynności (znak). c. Znaczenie czynności i słów sakramentalnychSakramenty są
znakami, w których zawarte czynności mają sens symboliczny, powszechnie
zrozumiały np.: spożycie posiłku, gesty rąk, namaszczenie. Są to czynności o
charakterze duchowym i religijnym u wielu ludów. W dużej części należą one do
tzw. archetypów kultury, czyli podstawowych czynności przeżyć ludzkich, w
których wyraża zrozumienie świata. W sakramencie zawarte jest pewnego rodzaju
podobieństwo (similitudo) między naturalnym znaczeniem czynności i
nadprzyrodzonym skutkiem zamierzonym i powodowanym przez Chrystusa. Poznanie
tego naturalnego znaczenia ułatwia zrozumienie treści nadprzyrodzonej, jaką
zawiera sakrament. Sakramenty mogą się zmieniać o tyle, o ile zmienia się
znaczenie analogiczne, wskazujące na nadprzyrodzony skutek sakramentu. Znaczenie słów
sakramentalnych: Określenie treści
nadprzyrodzonej Do gestu, który ma swoje znaczenie symboliczne, Chrystus dołącza słowo, wskazujące dokładnie na to, co ten gest znaczy i co przez niego On czyni. "Chrystus uświęcił Kościół i wydał zań samego siebie, aby go uświęcić oczyściwszy go obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo" (Ef 5,25). Słowo ma więc rolę precyzującą znaczenie, ponieważ symbolizm gestu czynności jest bardziej ogólny i może być różnie pojmowany. Słowo określa treść nadprzyrodzoną, niewidzialną, przekraczającą ogólnie dostępne symboliczne rozumienie czynności. 1.sprawowanie skutku
nadprzyrodzonego. Słowo Chrystusa ma
moc sprawczą (por. Łk 5,13; Łk 4,35; J 11,43), które natychmiast spełnia się,
gdy Chrystus je powiedział. Dzięki dołączonemu słowu, które jest słowem
Chrystusa, sakrament przekracza kategorie czystego znaku, staje się narzędziem
nie tylko poznania, ale również skutecznego uświęcenia, jest tzw. znak
performatywny, tzn., że nie tylko oznacza skutek, ale również ten skutek
sprawia. 2.wspomnienie i
zapowiedź. Słowo stanowiące
element znaku sakramentalnego określa i powoduje nadprzyrodzone uświęcenie,
dokonujące się aktualnie przez ten sakrament. Znaczenie tego słowa obejmuje nie
tylko teraźniejszość (Mt 26, 26), lecz także i przeszłość (Rz 6,3), wskazując
na zbawcze czyny Chrystusa. Obejmuje także i przyszłość, zapowiadając
eschatologiczne zbawienie (1Kor 11,26). Dzięki sprawczej mocy Słowa Bożego ta
przeszłość jest w sakramencie w jakiś sposób uobecniona, a przyszłe zbawienie
jest rzeczywiście przez łaskę rozpoczęte. d. Łaska sakramentalna i charakter sakramentalny [skutki sakramentów w poszczególnym człowieku] 1.określenie ogólne. Nowy Testament przedstawia skutki sakramentów jako: v
nowe życie (J 3,5...) v
uwolnienie od grzechu (J 20,23; Dz 2,38; Jk 5,15) v
wewnętrzne zjednoczenie z Chrystusem (J 6,56), a przez Niego z całą
społecznością wiernych (1Kor 10,16; Ef 5,23.31) v
dar Ducha Św. (Dz 6,17; Ef 1,13); charyzmat (1Tm 4,14; 2 Tm 1,6) v
zbawienne umocnienie (Jk 5,15). 2.łaska poszczególnych
sakramentów Zróżnicowanie znaków
sakramentalnych wskazuje, że każdy sakrament daje odrębny skutek. Sobór
Florencki mówi o dokonującym się przez sakramenty odrodzeniu, umocnieniu,
ożywieniu, uzdrowieniu wreszcie wzroście społeczności. Sobór Trydencki
zdefiniował, że sakramenty są sobie równe, oraz że nie wszystkie są każdemu
potrzebne. Św. Tomasz mówi: Łaska szczególna każdego sakramentu może być
pomnożeniem łaski uświęcającej, nowym sposobem jej istnienia w człowieku, a
także pomocą do spełniania zadań wynikających z przyjęcia sakramentu. Tomasz
myśli tu nie tylko o łasce uczynkowej, ale o jakimś bardziej trwałym skutku;
niektórzy mówią tu o prawie do łaski. Charakter sakramentalny
- doktryna ta rozwinęła się na tle rozważań nad niepowtarzalnością chrztu
(sformułowana w III w.). 1.Pojęcie
"pieczęci"- Nowy Testament mówi o trwałym skutku otrzymania łaski
(2Kor 1,21; Ef 1,13; Ef 4,30.). W tradycji Kościoła o pieczętowaniu członków
Kościoła mówi Pasterz Hermasa. Inocenty III pisze, że działanie sakramentalne
wyciska trwały znak. Sobór Florencki mówi, że są 3 sakramenty wyciskające na
duszy niezniszczalny charakter. Sobór Trydencki podkreśla to jako dogmat. 2.Natura charakteru
sakramentalnego - bywa on określany jako "znamię wyciśnięte na
duszy". Teologia scholastyczna określiła charakter jako trwały przymiot
duszy, dający człowiekowi możność oddawania Bogu czci. Św. Tomasz rozważa
charakter jako upodobnienie do Chrystusa. Kult polega na przyjmowaniu czegoś od
Boga, albo na przekazywaniu daru Bożego innym. Charakter daje możność
spełniania takiej czynności. Kult chrześcijański pochodzi w całości od
kapłaństwa Chrystusa. Jest więc on "charakterem Chrystusa",
ukształtowaniem wiernego na Jego wzór, uczestniczeniem w Jego kapłaństwie.
Charakter jest zatem opisany jako znak przeznaczający do sprawowania kultu,
upodabniający do Chrystusa, zobowiązujący do spełniania określonych zadań i
wyróżniający od innych ludzi. Prawdą wiary jest niezniszczalność charakteru
sakramentalnego w życiu doczesnym i przyszłym. Teza 17. CHRZEST I BIERZMOWANIE W TEKSTACH N.T., ICH ROLA W KOŚCIELE CHRZESTTeksty NT ukazują
chrzest jako dar w dwóch wymiarach: 1.dar nadprzyrodzony
udzielany przez Boga 2.zadania wynikające z
otrzymanej łaski Chrztu Św. Tekstem wyjściowym
jest Dz 2,38: "Nawróćcie się
- powiedział do nich Piotr - i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa
Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Św." Piotr wyjaśnia tu zasadę życia sakramentalnego: wezwanie Boga i odpowiedź człowieka "nawróćcie się... - otrzymacie" - zasada współpracy człowieka z Bogiem. Ad 1. Dar nadprzyrodzony
sakr. chrztu jest ukazany w dwóch aspektach: a. chrystocentrycznym
- Chrzest przyjęty w imię Jezusa
(działanie mocą Zmartwychwstałego; dokładniej: zanurzenie w mocy Jezusa
Chrystusa). Chrzest jest uznaniem władzy Kyriosa - Jezusa i oddaniem Mu się do dyspozycji
- DOULOS. To oznacza: ·
zjednoczenie się z Chr. w Jego tajemnicy Paschalnej (Rz 6,3n;
Ga 2,20), wymiar paschalny chrztu. To powoduje wewnętrzne utożsamienie się
z Chr. |