28. PIEKŁO

28.1. Uczą, że nauka o piekle jest kłamstwem do straszenia ludzi, a ono to grób lub śmierć. Wydaje się im, że dla nas piekło jest jakąś smażalnią ludzi. Nauka ŚJ o Armagedonie mającym wytracić nawet sprawiedliwych i dzieci za to, że nie przyłączają się do nich jest czymś strasznym w porównaniu ze sprawiedliwą karą piekła dla zatwardziałych grzeszników, którzy zawsze takimi chcieliby być.

Odpowiedź. 1) Biblia odróżnia piekło od grobu. Dla określenia piekła Pismo Św. używa najczęściej greckiego słowa gehenna (Mt 5;22, 29, 30, 10;28, 18;9, 23;15, 33, Mk 9;43-47, Łk 12;5, Jk 3;6). Dla określenia grobu zaś słów greckich mnema, mnemeion (J 11;17, Mt 8;28, Mk 6;29, Łk 24;2, Dz 2;29, Rz 3;13) lub hebr. terminu gueber (Iz 53;9, Ps 88;6, Job 10;19, 2Krn 34;28).

2) Biblia odróżnia piekło od śmierci, dla której stosuje słowo greckie thanatos (Mt 10;21, Łk 24;20). Pokazuje to Łk 12;5: "Bójcie się Tego, który po zabiciu [tzn. śmierci] ma moc wtrącić do piekła (gehenna)" por. Prz 23;14.

3) Chrystus nauczając wieczną karę piekła przeciwstawia wiecznej nagrodzie nieba. Posługuje się przy tym obrazami kontrastowymi:

"głód cierpieć będziecie" (Łk 6;25), "będziecie nasyceni" Łk 6;21, 13;29

"smucić się i płakać będziecie" (Łk 6;25), "śmiać się będziecie" Łk 6;21

"niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język" (Łk 16;24), "zacznę pić z wami nowe wino" Mt 26;29

"zostaną wyrzuceni na zewnątrz" (Mt 8;12), "wejdź do radości twego pana" Mt 25;23

"wyrzuceni (...) w ciemność" (Mt 8;12), "Pan Bóg będzie świecił nad nimi" Ap 22;5

"będą cierpieć katusze (...) na wieki wieków" (Ap 20;10), "i będą królować na wieki" Ap 22;5 por. Mt 25;46.

4) ŚJ nie znając nauki biblijnej nie odróżniają w naszych naukach otchłani (gr. hades, hebr. szeol) od piekła (gr. gehenna). Samo określenie hades nie precyzuje czy umarły doznaje szczęścia czy potępienia. Czasem jednak (Łk 16;23) może to ukazywać. Podobnie szeol w Job 26;6 identyfikowany jest z Abaddonem co oznacza zatracenie (Ap 9;11) por. Prz 23;14 (przez odpowiednie wychowanie można zapobiegać karze Szeolu a nie pójściu do grobu). Jezus w swej nauce ukazuje hades jako składający się z dwóch miejsc: gehenna dla potępionych (Łk 16;23) i "łono Abrahama" (Łk 16;22) dla sprawiedliwych oczekujących na Jego ofiarę. Podobnie dwa różne miejsca oczekiwania ukazuje Ez 31;16nn. Osobne dla "drzew Edenu" (sprawiedliwi) i osobne dla "nieobrzezanych".

5) Grób lub śmierć jako kara są sprzeczne ze sprawiedliwością Bożą. Jaką karą byłby stan śmierci czy grób dla człowieka grzeszącego przeciw Duchowi Św., walczącego z Bogiem, nie zachowującego norm moralnych właściwych ludziom, który nie spodziewał się niczego więcej, niż kresu życia i grobu? Stan grobu byłby dla niego nagrodą i odpoczynkiem po życiu wypełnionym walką. Zwróćmy uwagę na słowa Mt 26;24, gdzie mowa jest o tym, że dla człowieka grzeszącego lepiej by było, aby się nie narodził. Gdyby karą za grzechy był niebyt (brak zmartwychwstania), jak uczą ŚJ, to jest on udziałem każdego człowieka przed narodzeniem. Mt 26;24 jednak mówi, że kara oczekująca na złych jest większa od niebytu: "Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził".

6) Stan piekielny człowieka Pismo Św. ukazuje w wielu obrazach, którymi posłużył się Jezus. Nie można więc gehenny utożsamiać ze śmietnikiem (patrz poniżej) lub brakiem zmartwychwstania, a hadesu z grobem jak to robią ŚJ ("Będziesz mógł żyć..." s.86; por. "Świadkowie Jehowy - kim są?" Ks.T.Pietrzyk, rozdz. 'Piekło i dusza - nauki szatana?').

Męka wieczna (Łk 16;23-28, Mt 25;46 patrz pkt 28.10.); gniew Boży (J 3;36); piec rozpalony (Mt 13;42, 50); piekło ogniste (Mt 5;22); płomień ognia (Syr 21;9); cierpienie (Łk 6;25, 16;24n., Ap 20;10); katusze (Ap 14;10n., 20;10); płacz i zgrzytanie zębów (Mt 8;12, 13;42, 50, 22;13, 24;51, 25;30, Łk 6;25, 13;28); ogień wieczny (Mt 3;12, 7;19, 13;40, 18;8, 25;41, Łk 3;16n., Mk 9;43, 48); "trawiący" robak nie ginący (Mk 9;48, Syr 7;17, Jdt 16;17); rdza (Jk 5;3); ciemności (Mt 22;13, 25;30, Jud 13); ciemne lochy (2P 2;4, Łk 8;31); jezioro ogniste (Ap 19;20, 20;10, 14n., 21;8); jezioro siarki (Ap 20;10); miejsce na zewnątrz (Mt 8;12, 22;13, 25;30, Ap 3;12); mrok (2P 2;17); Tartar (2P 2;4); zagłada (Flp 1;28, 3;19, 1Tes 5;3); druga śmierć (Ap 2;11, 20;6, 20;14, 21;8).

Ks.T.Pietrzyk we wspomnianej pozycji, w podrozdziale 'Gehenna nie była śmietnikiem' pisał np.: "Rozpatrzenia domaga się opinia świadków Jehowy na temat Szeolu i Gehenny. Zacznijmy od Gehenny. Otóż świadkowie Jehowy zastosowali tu podwójny nieuczciwy zabieg. Najpierw podają niepełne informacje o dolinie Hinnoma, pozwalające im narzucić słowu Gehenna zawężony sens. Następnie przemilczają teksty, gdzie słowo to z całą pewnością posiada inne znaczenie, niż proponowane przez sektę ["Będziesz mógł żyć..." s.85-7]. Zacznijmy więc od wyjaśnienia czym była dolina Hinnoma. Eksponowanie wersji jakoby w czasach Chrystusa był to 'zwykły śmietnik miejski, gdzie wyrzucano trupy przestępców i zwierząt oraz wszelkiego rodzaju odpadki', jest bezpodstawne. Trzeba pamiętać, że w czasach Chrystusa od strony południowo-zachodniej i południowej (a więc od strony doliny Hinnoma) znajdowały się w murze przynajmniej dwie bramy. Jakże więc można było w pobliżu bram miejskich wyrzucać trupy przestępców? Każdy kto tak twierdzi, powinien przeczytać przepisy sanitarne, zawarte w Starym Testamencie. Ponadto w czasach Chrystusa Poncjusz Piłat za pieniądze ze skarbca świątyni wybudował akwedukt, który doprowadzał wodę do miasta właśnie od strony południowej [patrz J.Flawiusz (ur.37) "Wojna Żydowska" 2;9,1]. Czyż więc Rzymianie, budując naziemny, otwarty wodociąg poprzez dolinę Hinnoma, pozwoliliby na to, by była ona śmietnikiem? A już absurdalny jest kolorowy rysunek umieszczony na str. 86 w cytowanym podręczniku. Któż to z kubłem śmieci wspina się na koronę murów obronnych, by wysypać je w takim miejscu, z którego później cały odór przedostawałby się do miasta, nie mówiąc o muchach, komarach i ptactwie przenoszącym zarazki? W swojej argumentacji świadkowie Jehowy stwierdzają ponadto: 'Mieszkańcy Jeruzalem dobrze więc rozumieli, co Jezus miał na myśli...'. Chodzi im o to, że mieszkańcy Jerozolimy słysząc termin Gehenna, mieli go kojarzyć z domniemanym śmietnikiem za murami miasta. Jednak i w tym argumencie jest poważna luka. Wprawdzie w polemice z faryzeuszami, prowadzonej w Jerozolimie, Jezus dwukrotnie użył tego słowa (Mt 23;15, 33), ale we wszystkich pozostałych przypadkach wypowiedział je nie tylko poza miastem, ale nawet poza Judeą - głównie w Galilei [Mt 5;22, 29, 30, 10;28, 18;9, Mk 9;43, 45, 47, Łk 12;5, Jk 3;6]. Czy więc mieszkańcom północnej części kraju Gehenna kojarzyła się z podmiejskim śmietnikiem w Jerozolimie? Jeśli mieli jakieś skojarzenia, to raczej z tymi wydarzeniami, które rozegrały się tam wcześniej i zostały opisane na kartach Pisma Świętego. Chodzi o bałwochwalczy kult bożka Molocha, polegający na składaniu w ofierze całopalnej żywych niemowląt (zob. 2Krl 16;2-3 oraz 21;6). (...) Stąd też stwierdzenia, iż Jezus 'miał na myśli, że...', a 'Jego słuchacze rozumieli, że...' (s.87) są niedopuszczalnym insynuowaniem odgórnie przyjętych założeń". Patrz też pkt 28.7.

28.2. Uczą, że ponieważ o Sodomie i Gomorze napisano, że ponoszą "karę wiecznego ognia" (Jud 7), więc znaczy to wieczne zniszczenie, a nie męki.

Odpowiedź. Miasta te, a nie ich mieszkańcy, jak napisano w Jud 7 "stanowią (odstraszający) przykład" (BP). Po drugie, są one wrzucone do jakby "ognistego jeziora gorejącego siarką" (por. Ap 19;20) tzn. Morza Martwego, które swą solą trawi ciągle zatopione miasta. Unosząca się siarka, dym i gorące źródła dopełniają reszty (wchodzi też w rachubę lawa wulkaniczna, która mogła być narzędziem Bożego gniewu).

28.3. Uczą, że zapłatą za grzech jest śmierć (Rz 6;23), a nie męki.

Odpowiedź. Napisane jest też: "kto przekracza Prawo Mojżeszowe, ponosi śmierć" (Hbr 10;28), ale też: "ileż surowszej kary stanie się winien ten, kto by podeptał Syna Bożego (...) i obelżywie zachował się wobec Ducha łaski" Hbr 10;29. Słowo "śmierć", o której uczą ŚJ, w Piśmie Św. często oznacza się brak wspólnoty z Bogiem np. "Lecz ta, która żyje rozpustnie, za życia umarła" (1Tm 5;6), "Dlatego nawet umarłym głoszono Ewangelię" (1P 4;6), "masz imię, które mówi, że żyjesz a jesteś umarły" Ap 3;1. Wspólnotę tę mamy przez Chrystusa, co obrazuje cały Rz 6;23, "Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie...". Gdyby śmierć była końcem egzystencji to jak Jezus mógłby uczyć: "Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów gdy ujrzycie Abrahama (...) w Królestwie Bożym, a siebie precz wyrzuconych" Łk 13;28. Widać więc, że będący w piekle mają widzieć swój stan potępienia i to co utracili.

28.4. Czy śmierć jest jedyną karą jak uczą ŚJ?

Odpowiedź. Hbr 10;30 podaje: "Do Mnie należy pomsta i Ja odpłacę", a Ap 22;12: "Oto przyjdę niebawem, a Moja zapłata jest ze Mną". Te przykłady mówią o karze w przyszłości. Śmierci, o której uczą ŚJ, doświadcza każdy umierający (skutek grzechu pierworodnego) bez szczególnej interwencji Boga w danej chwili, a kwestia nagrody lub kary to sprawa przyszłości (por. 1Kor 5;10, Hbr 9;27, 10;31, Dn 12;2).

28.5. Uczą, że ponieważ treść Łk 16;19-31 jest przypowieścią (Łazarz i bogacz), więc nie można istniejącego w niej piekła rozumieć literalnie.

Odpowiedź. We wszystkich przypowieściach występujące w nich elementy istnieją w rzeczywistości np. siewca, chwast, ziarna, skarby, sieci, uczty. Tak więc i piekło jest istniejącym stanem, a nie jakąś przenośnią.

28.6. Uczą, że Molochowi składano ofiary z ludzi w ogniu, a Bóg nie uznaje tego typu ofiary ani takiej kary.

Odpowiedź. Ofiara nie ma nic wspólnego z karą ognia. Tę wyznaczano w Izraelu z nakazu Pana, jeśli tego wymagała szczególna grzeszność ludu wybranego (Kpł 20;14, 21;9, Lb 16;35 Joz 7;15). W przyszłości Pan ma też posłużyć się ogniem przy zapłacie grzesznikom (Iz 33;14, 66;24, Hbr 10;27) por. pkt 28.1.6.

28.7. O piekle nauczano w Izraelu w czasach Jezusa i On z nim nie walczył lecz przed nim ostrzegał. J.Flawiusz (ur.37) o wierzeniach faryzeuszy pisał: "Wszystkie dusze są nieśmiertelne (...) bo dusze złych na wieczne skazane są męki" ("Wojna Żydowska" II;8;14). Por. Mt 23;3. Esseńczycy też wierzyli w istnienie piekła: "źli zaś dostają się do ciemnej (...) pieczary pełnej wieczystych męczarń" (j/w. II;8;10). Słowem "gehenna", już w IIw. przed Chr. literatura żydowska (pozabiblijna) określała piekło (Hen.et. 90;26-27, 4Ezd 7;36). Biblia jednak już wcześniej uczyła o piekle: Iz 33;14, 65;12nn., 66;24, Ez 32;24n., Dn 12;2, Mdr 4;19-5;3, 2Mch 6;26. Tak jak ŚJ o karze piekła uczyli saduceusze, którzy odrzucali też zmartwychwstanie. J.Flawiusz (ur.37) o nich pisał: "Saduceusze (...) nie wierzą w niezniszczalność duszy ani w kary lub nagrody po śmierci" ("Wojna Żydowska" 2;8,14).

28.8. O piekle tak jak Jezus nauczali chrześcijanie pierwszych wieków:

Św.Ignacy (+107) "Do Kościoła w Efezie" 16;2 "Człowiek tak skalany pójdzie w ogień niegasnący, podobnie jak i ten, kto go słucha".

Tzw. II List do Koryntian 17;7 (Homilia z ok.150r.) "A sprawiedliwi (...) zobaczą jaką straszną karę ponoszą cierpiąc w ogniu nieugaszonym ci wszyscy, którzy zdradzili (...) Jezusa".

"Męczeństwo św.Polikarpa" (+155) 11;3 "Grozisz mi ogniem, który płonie przez chwilę i po niedługim czasie gaśnie. Nie wiesz bowiem nic o ogniu przyszłego sądu i wiecznej kary".

Justyn Męczennik (ur.100) "Apologia" (I;21,6) "wierzymy zaś, że ci co żyją niegodziwie i nie nawracają się, będą ukarani ogniem wiecznym" por. I;19,8.

Minucjusz Feliks (ok.160) "Oktawiusz" - "Nikt zaś nie wątpi, chyba że bezbożnik, że ludzie którzy Boga znać nie chcą, słusznie idą na mękę jako źli i niesprawiedliwi".

"Do Diogneta" (IIw.) "wzgardzisz tym, co tutaj wydaje się śmiercią, a będziesz się lękał śmierci rzeczywistej, jaka oczekuje skazanych na ogień wieczny" (10;7).

Tertulian (ur.155) "Apologetyk" (48,13) "Bezbożni (...) ci ponosić będą karę w ogniu równie wiecznym, który przez swą naturę (...) nie strawi ich nigdy."

Św.Ireneusz (ur.140) Adversus haereses 4;28 "Którym zaś rzekł Pan: Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny [Mt 25;41], ci będą zawsze potępieni".

Hermas (ok.140) "Pasterz" - Przypowieść 4;2. "Przyszły świat bowiem jest latem dla sprawiedliwych, a dla grzeszników zimą".

Teofil Antiocheński (+182) "Do Autolyka" - "Pyszałków zaś i niedowiarków tych, którzy się przeciwstawiają i nie uznają prawdy, ale wierzą nieprawości (...) zatrzyma wiekuisty ogień".

Św.Hipolit (ur.przed 170) Adversus Graecos - "ponieważ dobrze czyniącym zostanie udzielone wiekuiste korzystanie z życia, żądnym zaś zła kara wiekuista".

Św.Cyprian (+258) Ad Demetrianum 24 "Będzie wtedy bezowocny ból pokutny, próżny płacz i nieskuteczna modlitwa. Za późno uwierzą w karę ustawiczną ci, którzy nie chcieli wierzyć w życie wiekuiste".

Po tych wszystkich świadectwach Strażnica Nr 19, 1989 s.6 musiała przyznać, że już w IIw. chrześcijanie (Justyn, Klemens Aleks., Tertulian, Cyprian) o piekle nauczali tak jak my dziś i jak wg nas nauczał Jezus. Czy wobec tego nauka ŚJ pochodząca z XIXw. jest wiarygodna? Inna Strażnica Rok CVII [1986] Nr 19 s.9 sugeruje, że nauka o piekle została wprowadzona w 1274 lub 1573r.

28.9. Odrzucając piekło wprowadzili naukę o braku zmartwychwstania dla tych, którzy nie popierają ŚJ. Ten stan nazywają gehenną i w różnych latach ze zmiennym akcentem straszyli nim ŚJ. Za przykład służyli im mieszkańcy Sodomy i Gomory i związany z tym tekst Mt 11;24. Raz uczono, że ludzie ci zmartwychwstaną, innym razem, że nie.

1) Russell w "Boskim Planie Wieków" (s.135) dawał nadzieję na zmartwychwstanie wszystkim mieszkańcom Sodomy i Gomory. Patrz też wyd. w 1932r. "Życie i zdrowie" (s.43-4) Rutherforda.

2) "Od raju utraconego..." 1960 (s.236) nie dawała im szans na zmartwychwstanie (por. Strażnica Nr 17, 1988 s.30, gdzie wspomniano, że tą naukę odrzucono w 1964r.).

3) Strażnica Nr 5, 1966 s.2 dawała wszystkim Sodomitom zmartwychwstanie (pochlebnie o nich).

4) "Będziesz mógł żyć..." (s.179, ed. 1984 i 1989) przynajmniej niektórym Sodomitom dawała szanse zmartwychwstania. Tą naukę odrzucono 1 IX 1988r. (Strażnica Nr 17, 1988 s.30-1).

5) "Będziesz mógł żyć..." (s.179, ed. 1990) nie daje absolutnie szans na zmartwychwstanie tym ludziom.

Jaka będzie nauka ŚJ w przyszłości? Por. zmiany dot. sądu Chrystusa w rozdz. "Rodowód Świadków Jehowy" rok 1923

Russell zanim zetknął się ze Storrsem (ok.1876) wierzył w istnienie piekła ("Świadkowie Jehowy głosiciele..." s.126).

28.10. Uczą, że określenie "męka wieczna" (Mt 25;46) jest złym tłumaczeniem greckiego słowa kolasin. Mówią, że winien być tam zwrot "wieczne odcięcie".

Odpowiedź. "Prowadzenie rozmów..." (s.234) przyznaje, że ten termin grecki ma trzy znaczenia tzn. odcięcie, ograniczanie (krępowanie) i karcenie. Męka wieczna jest więc wiecznym karceniem (Mt 13;42), wiecznym skrępowaniem (Mt 22;13) i wiecznym odcięciem od oblicza Pana (2Tes 1;9). Te rozumienie słowa kolasin potwierdza też kontekst tzn. Mt 25;41 ("Idźcie precz ode Mnie przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!").

"Słownik Grecko-Polski" Z.Abramowiczówny podaje następujące znaczenia gr. słowa kolasin: "okrzesywanie gałęzi, zwł. drzew migdałowych", "karanie", "karcenie", "potępienie". Widać więc, że ŚJ słowo "odcięcie", mające związek z "okrzesywaniem gałęzi", zastosowali do całkiem innej czynności. W 1J 4;18 (kolasin - "kara" BT, NP), gdzie słowo "odcięcie" im nie pasowało, ŚJ zamienili na "hamulec" ("Chrześcijańskie Pisma Greckie...").

28.11. Uczą, na podst. słów: "Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu" (Rz 6;7), że po śmierci nie istnieje kara za grzechy ("Prowadzenie rozmów..." s.237).

Odpowiedź. Werset ten mówi o tym, że śmierć cielesna kończy możliwość grzeszenia (por. 1P 4;1). Dziś używane porzekadło: "Kto śpi nie grzeszy" wywodzi się z w/w myśli. Widać więc, że Rz 6;7 nie zajmuje się kwestią kary. Hbr 9;27 zaś mówi: "postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd" (por. 2Kor 5;10). Nawet demony zdają sobie sprawę z tego, że będą w przyszłości dręczone, a nie unicestwione. Oburzały się one, że Jezus "dręczył" je już przed czasem (Mt 8;29).


SPIS TREŚCI

Copyright © 1998 Włodzimierz Bednarski