36. CHRZEST

36.1. Odrzucają wszystko co z chrztem katolickim związane: wypowiadanie przy nim słów z Mt 28;19, formę tzn. polanie głowy, chrzest dzieci, odpuszczenie grzechów przed nim popełnionych.

Odpowiedź. ŚJ nazywają chrzest symbolem i jest on u nich całkowitym zanurzeniem w wodzie w strojach kąpielowych, podczas którego nie wypowiada się żadnych słów. Symbol przyjmują u nich też ci, którzy wcześniej byli ochrzczeni w innym wyznaniu. Też dot. to tych, którzy byli zanurzeni. Warunkiem chrztu jest od I 1996r. przestudiowanie książki pt. "Wiedza, która prowadzi do życia wiecznego" (Strażnica Nr 2, 1996 s.14) i zdanie egzaminu (wcześniej dwóch książek - "Nasza Służba Królestwa" XII 1990 s.9). Pytania (ok.125) do egzaminu zamieszcza książka "Zorganizowani do pełnienia naszej służby". Od momentu przyjęcia symbolu ŚJ jest zobowiązany głosić "od domu do domu", uczęszczać na zebrania i podporządkować się wszystkim poleceniom starszych zboru. Chrzest jest dla niego oddaniem się do dyspozycji organizacji. Wiele osób staje się sympatykami ŚJ, uczęszcza na zebrania, utożsamia się z ich naukami, a jednak nie przyjmuje ich chrztu, bo woli swobodę jeśli chodzi o moralność. Jest to też wygodne dla nich bo nie muszą głosić. Strażnica Rok CIII [1982] Nr 4 s.14 podaje, że ok.25% głosicieli z tych powodów nie przyjmuje chrztu, a nieochrzczeni wśród wszystkich obecnych na zebraniach stanowią w wielu zborach przeszło 50%. Ubolewa ona: "A może chodzisz na zebrania Świadków Jehowy od lat, a jednak nie zdecydowałeś się na krok oddania i chrztu. Jeżeli przebadasz skryte pobudki swego serca, czy się nie okaże, że zwlekasz, bo sobie zdajesz sprawę z tego, iż życie po chrześcijańsku nakłada pewne ograniczenia? Czy sądzisz, że póki nie jesteś ochrzczony, nie musisz się krępować tymi ograniczeniami i dysponujesz większą swobodą, mogąc sobie pozwalać na niektóre wątpliwe rzeczy, jak długo istnieje ten stary system, i licząc na stanięcie po stronie prawdziwego wielbienia Boga choćby w ostatnim momencie?" (por. Strażnica Nr 5, 1989 s.14). ŚJ zaprzeczali wszystkim formom chrztu w innych wyznaniach, a Russell udawadniał, że jedynym dopuszczalnym chrztem jest zanurzenie "na plecy" a nie "twarzą w dół" ("Nowe Stworzenie" s.526). Tym sposobem można zakwestionować chrzest ŚJ, bo Apostołowie nigdy nie udzielali pierwszego sakramentu na stadionach, w halach sportowych i plastikowych pojemnikach. Chrzczono na ogół w rzece (Dz 8;36, J 3;23).

FORMUŁA TRYNITARNA Z Mt 28;19

Nauka o chrzcie uległa u ŚJ zmianie. Początkowo, pomimo że nigdy nie uznawali nauki o Trójcy Św., chrzcili wypowiadając słowa z Mt 28;19. Przykładową formułę przedstawia "Nowe Stworzenie" (s.561) wyd. do 1928r. Te słowa stosowano przez wiele lat: "Bracie (podać imię) w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, z tego upoważnienia ja ciebie chrzczę w Chrystusa" (por. "Co kaznodzieja Russell odpowiadał..." s.90).

W tych czasach nie chrzczono osób, które wstępowały do organizacji, a wcześniej dokonały tego w innym wyznaniu. Russell w "Nowym Stworzeniu" (j.w.) pisał: "Nasza odpowiedź brzmi, że symbol nie potrzebuje powtórzenia i że odtąd nie miałby znaczenia i wartości jako tylko zwyczajnej kąpieli". Nie wiadomo do dziś kto ochrzcił Russella jako badacza, ale pewnie przyjął on wcześniej chrzest w imię Trójcy Św. Był bowiem prezbiterianinem i kongregacjonalistą. Rutherford ochrzcił się ponownie, choć wcześniej był baptystą, którzy praktykują całkowite zanurzenie (Strażnica Nr 19, 1997 s.6). W 1956r. wprowadzono obowiązek chrztu dla tych, którzy ochrzcili się przez zanurzenie w innym wyznaniu (Strażnica Nr 3, 1958 s.24).

U ŚJ można być ochrzczonym dwa razy, będąc w ich organizacji: "Oczywiście jeśli ktoś uważa, iż z powodu swoich praktyk zgłosił się do chrztu z nieczystym sumieniem, może on zdecydować się na ponowny chrzest" (Strażnica Rok XCIV [1973] Nr 20 s.18; por. Rok XCII [1971] Nr 12 s.12-3). Por. Ef 4;5 ("jeden chrzest").

1) Kościół od początku przy chrzcie w imię Trójcy Św. używał słów z Mt 28;19. "Didache" (7;1) z końca Iw. pouczało: "A zaś co do chrztu. W ten chrzcijcie sposób: wszystko to wymawiajcie i chrzcijcie: W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego" (przekł. ks.Lisieckiego). Tertulian (ur.155) pisał: "Ustanowiono bowiem prawo chrztu i określono jego formę: (...) chrzcząc je w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego" ("O chrzcie" 13). Patrz też "Apologia" I;61,3 - Justyn Męczennik (ur.100); "Wykład Nauki Apostolskiej" 3 - św.Ireneusz (ur.140); "Przeciw Prakseaszowi" 26;9 (patrz pkt 36.2.8) - Tertulian (ur.155); List 73 - św.Cyprian (+258).

2) W Jk 2;7 jest aluzja do wypowiadania słów przy chrzcie i to w jedno imię tzn. Trójcy Św. (por. Mt 28;19 - "imię"). Mówi też o tym Ef 5;26 ("oczyściwszy obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo").

CHRZEST PRZEZ POLANIE

36.2. ŚJ nie wiedzą, że w Kościele nie ma zakazu chrztu przez zanurzenie. Gdzie są ku temu warunki, przewiduje się (patrz "Obrzędy Sakramentu Chrztu") i praktykuje (np. wspólnoty neokatechumenalne) tą formę udzielenia pierwszego sakramentu.

1) Dla Boga nie ma znaczenia objętość wody. On zbawia swą łaską (Ef 2;5, Dz 2;38n., 22;14nn.), zanurzając nas w Chrystusa (Rz 6;3). Wielu biblistów uważa, że Hbr 6;2 potwierdza istnienie, w czasach apostolskich, różnych form udzielania chrztu, więc i przez polanie (patrz przypis BP i kom. KUL do Hbr).

2) Ez 36;25nn. zapowiadał (nie akcentując objętości wody) sakrament chrztu: "Pokropię was czystą wodą, abyście się stali czystymi...", a 1P 3;21 mówi, że woda ratuje nas "we chrzcie nie przez obmycie brudu cielesnego" por. Iz 52;15 (ks.Wu., BG, BP-przypis), Ps 51;9. Św.Cyprian (+258) tak komentował Ez 36;25: "Nie powinno nikogo dziwić, że chorzy przez pokropienie lub polanie (wodą) otrzymują łaskę Pana, skoro Pismo święte oświadcza i mówi przez proroka Ezechiela: 'I pokropię was wodą czystą i będziecie oczyszczeni...' (...) Z tego wynika, że i pokropienie wodą sprawia to samo, co zbawienna kąpiel..." (List 69,12).

3) 1Kor 10;1n. wskazując zapowiedź chrztu, uczy, że wszyscy Izraelici, którzy przeszli przez Morze Czerwone (prawie suchą nogą) zostali w nim ochrzczeni w imię Mojżesza (por. 1P 3;20n.). Biblijny łotr został "ochrzczony" przez tak zwany chrzest pragnienia bez użycia wody (Łk 23;43).

4) Biblia nigdzie nie zakazuje chrztu przez polanie głowy. Czemu taki zakaz wprowadzają ŚJ?

5) Pismo Św. oprócz greckiego słowa baptidzo (zmoczyć, zanurzyć w czymś por. Hbr 9;10, Łk 11;38, 16;24, Mk 7;4, J 13;26 oraz "Słownik Nowego Testamentu" Bp K.Romaniuk) używa też odnośnie chrztu terminu "obmycie" (gr. loutron) Ef 5;26, Tt 3;5 por. Dz 9;37, 16;33. W związku z tym nie ma dowodu na to, że Jezus przy chrzcie był całkowicie zanurzony pod wodą, jak to określają ŚJ. Mógł On mieć polaną głowę stojąc w rzece.

Termin "chrzcić" nie musi oznaczać zanurzenia, bo w 1Kor 10;2, gdzie mowa jest o ochrzczeniu Izraelitów w morzu słowo to oznacza tylko przejście prawie suchą nogą przez wodę. Por. "Wielki Słownik Grecko-Polski Nowego Testamentu" Ks.R.Popowski.

6) "Didache" 7;3 (ok.90) pouczało: "Jeśli zaś nie masz ani jednej, ani drugiej, wylej trzykrotnie wodę na głowę: W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego". Gdy ŚJ negują wiarygodność "Didache", przeczą Strażnicy Nr 3, 1992 s.19, która czasem powołuje się na to dzieło nazywając je: "Jednym z najwcześniejszych pozabiblijnych zbiorów zasad wiary chrześcijańskiej (...) ".

Miejmy na uwadze różne okoliczności, do których chrzest przez polanie wydaje się odpowiedniejszy np. chorzy, więźniowie, dzieci, umierający, osoby z lękiem wody, obszary bezwodne.

7) Św.Perpetuya (+203) oczekując na śmierć męczeńską została ochrzczona w więzieniu przez polanie głowy ("Męczeństwo św.Perpetuy i Felicyty" 3).

8) Tertulian (ur.155) w "O chrzcie" 4 pisał: "dlatego nie ma różnicy czy ktoś jest ochrzczony (...) w rzece czy źródle, jeziorze czy miednicy.", a w "Przeciw Prakseaszowi" 26;9 podawał: "Nie raz, lecz trzy razy, przy wymawianiu imion poszczególnych osób bywamy polewani [chrzczeni]". Por. św.Cyprian (+258) List 69;12 cyt. w pkt 2.

9) Choć u Izraelitów stosowano obmycia rytualne, które były zapowiedzią chrztu, to stosowano też formę pokropienia (Lb 8;7, 19;20).

10) ŚJ nawet ciężko chorym swym sympatykom, których nie można ochrzcić przez zanurzenie, odmawiają chrztu przez polanie głowy, przez co są oni przez całe życie tylko sympatykami (Przebudźcie się! Nr 2, 1993 s.19). Strażnica Rok CI [1980] Nr 5 s.26-7 na pytanie: "Czy należy ochrzcić osobę decydującą się na ten krok, jeżeli zanurzenie w wodzie jest dla niej ryzykowne z powodu słabego zdrowia lub podeszłego wieku?" odpowiada: "Ochrzczono już osoby z otwartymi ranami lub z otworem w szyi na rurkę do oddychania. Rany okrywano płatem folii, którą tymczasowo oklejano taśmą samoprzylepną. Chrzest okazał się też możliwy dla chorych, którzy muszą korzystać z aparatu wspomagającego oddychanie. (...) Człowieka sparaliżowanego przenoszono do wody, a on nadal oddychał przez przewód z ustnikiem. Potem na sam moment chrztu wyjmowano ustnik, zanurzano resztę ciała, a po wynurzeniu się głowy natychmiast wkładano ustnik z powrotem". Strażnica Rok CVIII [1987] Nr 17 s.28 zaś podaje: "Z drugiej strony ograniczenia sprawności fizycznej osoby zgłaszającej się do chrztu, takie jak paraliż lub niezwykła słabość organizmu, mogą wymagać, by zanurzało ją dwóch, a nawet kilku braci".

11) Uczą, cyt. polską Encyklopedię Katolicką, że "Uczeni zgadzają się z tym, że początkowo chrześcijanie uznawali tylko chrzest przez całkowite pogrążenie w wodzie. Encyklopedia katolicka podaje: 'Kościół pierwotny od początku włączał przez ch[rzest] do swej wspólnoty nowych członków (...). Był to ch[rzest] przez zanurzenie w wodzie' (tom III, kolumna 353, KUL, 1979)." Strażnica Nr 5, 1989 s.12.

Odpowiedź. ŚJ urwali zdanie po wyrażeniu: "przez zanurzenie w wodzie", a w tym samym wierszu padają jeszcze słowa: "przy większej liczbie osób lub w więzieniu prawdopodobnie chrzczono już przez polanie wodą".

W kolumnach 361-2 encyklopedia ta dodaje: "chrzczono przez zanurzenie w wodzie (przy źródle, w rzece, stawie, jeziorze), a w przypadku jej braku przez 3-krotne polanie głowy z równoczesnym wypowiedzeniem formuły 'w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego' (Didache 7,3), (...) zanurzano ich lub polewano wodą ich głowy...". Widać więc, że ŚJ są mało wiarygodni. Patrz też "Największe oszustwa i proroctwa Świadków Jehowy" C.Podolski rozdz. 'Świadkowie Jehowy <cytują>'.

CHRZEST NIEMOWLĄT

36.3. Najbardziej atakowany przez ŚJ jest chrzest dzieci. Oni też go udzielają, ale dot. to malców, którzy są zdolni nauczać dorosłych i spełnili w/w wymagania (np. Strażnice: Nr 5, 1992 s.27; Nr 15, 1996 s.21 - głosicielki ochrzczone mając po 6 lat).

1) ŚJ udają, że nie wiedzą, że w Kościele chrzci się też dorosłych. W przeszłości, jak i dziś, miliony osób z Afryki, Azji i innych kontynentów, ponieważ nie miało wcześniej styczności z Chrystusem i Jego Kościołem przyjęło pierwszy sakrament nawet w wieku starczym. Powszechnie znane jest udzielanie chrztu przez misjonarzy na krańcach świata, co dot. w pierwszej kolejności dorosłych.

2) Potrzeba chrztu niemowląt, które nie wszystkie dożywają do wieku dorosłego wynika ze słów: "jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego" J 3;5. Dzieci ochrzczone wchodzą do Królestwa: "Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego" Łk 18;17.

3) Pismo Św. podaje, że Apostołowie chrzcili "cały dom" (Dz 11;14, 16;15, 16;33, 18;8, 1Kor 1;16), więc znajdowały się tam pewnie dzieci. Tt 1;6 mówi o "dzieciach wierzących", wśród pierwszych rodzin chrześcijańskich. Były więc one ochrzczone (por. Dz 2;39). Wydaje się, że i Tymoteusz był ochrzczony jako niemowlę, bo już jego babka i matka wychowywały go w wierze chrześcijańskiej od małego (2Tm 3;14n. por. 1;5).

4) Chrzest był od początku nawiązaniem do obrzezania, którego dokonywano ósmego dnia życia (Flp 3;5), przez które wchodziło dziecko do wspólnoty Ludu Bożego. Jest on dla chrześcijan znakiem podobnym do izraelskiego obrzezania. Kol 2;11n. mówi, że chrzest jest nowym obrzezaniem (duchowym): "otrzymaliście (...) Chrystusowe obrzezanie (...) w chrzcie, w którym też razem zostaliście wskrzeszeni przez wiarę...".

5) 1Kor 10;1n. mówiąc o "chrzcie" całego Izraela w morzu, ma na uwadzę też dzieci, które towarzyszyły rodzicom.

6) Bóg nikomu nie ogranicza przystępu do siebie, powołując wielu już w łonie matki (Łk 1;15, Jr 31;34, Sdz 13;5), więc czemu nie można by ich ochrzcić. Jezus "oświeca każdego człowieka gdy na świat przychodzi" (J 1;9).

7) Bp K.Romaniuk zauważa, że "Wzmiankę o świętości dzieci, chrześcijańskich małżonków w 1Kor 7;14 uważa się też za aluzję do chrztu dzieci. Polecenie Jezusa: "Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie" (...) [Mk 10;14], wielu komentatorów rozwija za pomocą przypuszczenia, że chodzi tu o formalne przyzwolenie Jezusa na chrzest nie tylko dorosłych, lecz także dzieci" ("Sakramentologia Biblijna" s.26).

8) Jezus wbrew ŚJ mówi o dzieciach "małych, które wierzą w Niego" (Mt 18;6) i że: "Z ust niemowląt i ssących zgotowałeś sobie chwałę" (Mt 21;16 por. Łk 18;15, Ps 8;3). Bóg natomiast posłużył się wobec pasterzy niemowlęciem Jezus jako "znakiem" (Łk 2;12).

9) Określenie nas "dziećmi" wiele mówi (J 21;5), przez co nie widać u Chrystusa uprzedzenia wobec nich (por. Mt 18;2-5, 1Kor 14;20, 1P 2;2).

10) W Iw. chrzczono czasem osoby po jednym wysłuchanym kazaniu, co pod względem znajomości wiary chrześcijańskiej nie stawiało ich wyżej od dzieci (Dz 2;37n., 41, 8;34nn.). Strażnik więzienny zaraz po opowiedzeniu mu o Jezusie przyjął chrzest: "Tej samej godziny wziął ich ze sobą (...) i natychmiast przyjął chrzest wraz z całym domem" Dz 16;33. Podobnie było z dworzaninem etiopskim, który po jednej rozmowie został ochrzczony (Dz 8;35-38). 1Kor 3;1nn. dorosłych nazywa niemowlętami, gdy mówi o ich wierze. Widać więc, że chrzest przyjęty w wieku dorosłym nie musi być wartościowszym od przyjętego w dzieciństwie. Por. 1Kor 14;20.

11) Większość pierwszych chrześcijan była chrzczona dopiero w wieku dojrzałym, bo w momencie nawrócenia byli oni osobami dorosłymi i pochodzili na dodatek z rodzin żydowskich lub pogańskich. Później zaś chrzcili swe niemowlęta wychowując je w wierze Chrystusowej. My obecnie rodzimy się na ogół w rodzinach chrześcijańskich i w związku z tym jesteśmy w innej sytuacji niż pierwsi neofici.

12) Nigdzie Pismo Św. nie zakazuje chrztu dzieci, czemu więc taki zakaz wprowadzają ŚJ? Kościół wstrzymuje się od udzielania go tam, gdzie nie ma żadnych gwarancji wychowania w wierze chrześcijańskiej. Nie jest więc prawdą, że każde niemowlę, bez względu na wiarę rodziców, zaraz jest chrzczone.

13) Orygenes (ur.185) w "Komentarzu Listu do Rzymian" (5;9) pisał: "Kościół przyjął tradycję od Apostołów by także niemowlętom dawać chrzest". Patrz też jego "Homilie o Księdze Kapłańskiej" (8;3) i "Homilie o Ewangelii Łukasza" (14;5). Por. "Prowadzenie rozmów..." s.56.

14) Justyn Męczennik (ur.100) w Apologii (15;6) pisał o współwyznawcach, że "są chrześcijanami od dzieciństwa", a "Akta męczeńskie św.Justyna i innych" (+163) podają, że przesłuchiwany przez prefekta Pajon na pytania: "Czy Justyn zrobił z was chrześcijan?", "Kto był twoim nauczycielem?" odpowiedział: "Od rodziców naszych przejęliśmy to wspaniałe wyznanie" (4;6).

15) Św.Polikarp (ur.69) przed męczeńską śmiercią (+155) stwierdził, że "86 lat służy Chrystusowi" ("Męczeństwo św. Polikarpa" 9;3), więc od dziecka; por. Polikrates (IIw.): "który żyje w Panu 75 lat" (Euzebiusz [ur.260] "Historia Kościoła" V;24,7).

16) Synod Kartagiński (ok.252) ganił bp. Fido za to, że nie chrzcił dzieci drugiego, czy trzeciego dnia życia, lecz dopiero po 8 dniach ("List 64" - św.Cyprian). Nie jest więc prawdą to, co sugeruje Strażnica Rok CVII [1986] Nr 19 s.9, że "sobór" ten wprowadził chrzest niemowląt. Myli też ona sobór z synodem. Por. "Prowadzenie rozmów..." s.56, gdzie piszą, że praktykę chrztu niemowląt "zatwierdzono" (wg nas "potwierdzono") na tym "soborze".

17) Św.Ireneusz (ur.140) o chrzcie pisał: "Przyszedł bowiem (Chrystus) zbawić wszystkich; wszystkich mówię, którzy przez Niego odradzają się dla Boga, niemowlęta i dzieci, młodzieńców i starszych" Adversus haereses II,22,4. Strażnica Rok XCII [1971] Nr 12 s.6 potwierdza, że za czasów Ireneusza (ur.140) "pojawia się ślad chrzczenia niemowląt".

18) Tertulian (ur.155) w "O chrzcie" mówi o istniejącym za jego życia chrzcie niemowląt, choć sam osobiście jest zwolennikiem odkładania go, poza przypadkami naglącej konieczności. Pisze on: "Dlatego jest rzeczą korzystniejszą (...) odkładanie chrztu, szczególnie jednak gdy chodzi o dzieci" (18), "Wówczas bowiem śmiałość śpieszącego na pomoc jest usprawiedliwiona, jeśli zmusza okoliczność znajdującego się w niebezpieczeństwie. Albowiem ten zawiniłby względem człowieka ginącego, jeśli zaniedbałby udzielić tego, co mógł swobodnie" (17). Strażnica Rok CVII [1986] Nr 17 s.25-tabela jednak to przemilcza i sugeruje co innego.

19) Hipolit (ur. przed 170) pouczał: "Chrzcijcie w pierwszym rzędzie dzieci, a wszystkie te, które mogą mówić za siebie, niechaj mówią, za te, które za siebie mówić nie mogą, niechaj mówią rodzice lub ktoś z rodziny" "Tradycja Apostolska" 2;5.

20) W tradycji judaistycznej był zwyczaj stosowany wobec prozelitów, który nakazywał zastosować też obmycie religijne wobec małych dzieci. Warunkowało to wejście dziecka do społeczności żydowskiej. Bóg nakazał nawet aby niemowlęta brały udział w pokucie całego Izraela (Jl 2;16n.). Jeśli rządał aby nic nie rozumiejące dzieci były obecne podczas aktu pokuty, czemu miałby zabraniać później ich chrzcić?

21) Dopiero w XVIw. anabaptyści zakwestionowali chrzest dzieci ale Luter i Kalwin bronili tego apostolskiego zwyczaju.

22) Przygnieciona faktami Strażnica Rok CVII [1986] Nr 17 s.22 musiała, choć pewnie z ubolewaniem przyznać: "Od blisko dwóch tysięcy lat chrzci się niemowlęta...".

23) Pytają: czemu chrzcimy dzieci bez ich przyzwolenia narzucając im wiarę?

Odpowiedź. Poczęcie i urodzenie dziecka odbywa się też bez przyzwolenia z jego strony. Dot. to też wielu elementów wychowania dzieci (por. decyzja Anny za jeszcze nie urodzonego Samuela [1Sm 1;11] i obrzezywanie dzieci Izraela bez ich wiedzy 8 dnia życia - Flp 3;5; patrz też Ps 22;11). Chrystus udzielał błogosławieństwa niemowlętom (gr. brephos) i małym dzieciom (gr. pais), które nie zdawały sobie sprawy z tego, że On to czyni, więc bez ich przyzwolenia (Łk 18;15n.). Por. Jr 1;5.

Po drugie, ŚJ często odmawiają swym dzieciom transfuzji krwi, bez ich zgody. Tym samym starają się narzucić im wiarę. Czasem brak transfuzji odbiera życie tym, którzy choć wychowani w ich rodzinie, nigdy nie byliby ŚJ.

Katolik chrzczący dziecko, które jest święte (1Kor 7;14), ma obowiązek wychować je po chrześcijańsku. Bp K.Romaniuk zauważa, że "niekiedy jedna osoba składała wyznanie wiary w imieniu kilku przyjmujących sakrament chrztu. Znane są przynajmniej dwa przypadki składania wyznania wiary przez ojca w imieniu całej rodziny otrzymującej chrzest" Dz 10;30, 11;14 i 16;30, 33 ("Sakramentologia Biblijna" s.19).

Praktyka chrztu niemowląt na podst. wiary rodziców, tzw. "wiara zastępcza", ma swe korzenie w Piśmie Św. Pan często dokonywał uzdrowień, wskrzeszeń i odpuszczania grzechów ze względu na wiarę innych ludzi, tzn. tych, których nie dot. to bezpośrednio. Uzdrowił np. sługę setnika ze względu na wiarę dowódcy (Mt 8;5-13), córkę niewiasty dla wiary jej matki (Mt 15;21-28), a dziecko Jaira wskrzesił z powodu zawierzenia jej ojca (Mt 9;18). Paralitykowi odpuścił grzechy z powodu wiary ludzi (Mt 9;2), a przecież odpuszczenie grzechów należy też do istoty chrztu (Dz 2;38). Chrystus też na podst. wiary rodziców udzielał błogosławieństwa niemowlętom i małym dzieciom, które przynoszono do Niego (Łk 18;15n.).

Patrz też "Poszukiwania w wierze" J.Salij OP, rozdz. 'Co wynika z odrzucenia chrztu niemowląt?'; "Szukającym drogi" J.Salij OP, rozdz. 'Dlaczego chrzcimy niemowlęta?'.

24) Akcentują Mk 16;16 tzn. "kto uwierzy i przyjmie chrzest będzie zbawiony". Chodzi im o kolejność, a nie o spełnianie obu tych warunków aby być zbawionym.

Chrystus jednak mówi, że "kto nie uwierzy, będzie potępiony" Mk 16;16. Kościół więc, przy grzesznym życiu człowieka ochrzczonego nie obiecuje mu zbawienia, co chcieliby nam wmówić ŚJ.

Po drugie, Jezusowi nie chodziło o kolejność, lecz o spełnienie obu wymogów. Innym razem powiedział: "kto nie narodzi się z wody i z Ducha nie może wejść do Królestwa Bożego" J 3;5.

Aneks

ŚJ przez wprowadzenie zakazu chrztu dzieci jakby proponują nowe odczytanie Mk 16;16, tzn. "a kto nie uwierzy nie może być ochrzczony". Chrystus jednak mając na uwadze tych, którzy nie uwierzyli w Niego, jak i tych ochrzczonych, którzy odrzucili wiarę w Niego, powiedział inaczej, tzn. "a kto nie uwierzy będzie potępiony". Nie wiem też czemu ŚJ oburzają się, że udzielamy chrztu dzieciom, które nie mogą mieć jeszcze wiary, bo jak wiemy (patrz pkt 36.1.) sami czasem chrzczą dorosłych, którym brak odpowiedniej wiary i później powtarzają im drugi raz chrzest.

25) Nie dziwmy się, że ŚJ odmawiają chrztu małym dzieciom. Oni w latach trzydziestych nie chrzcili wszystkich dorosłych głosicieli, a tylko tych co wybierali się do nieba (144 tys.): "Zostaliśmy pionierami jeszcze przed chrztem, ponieważ nie rozumiano wtedy dokładnie, czy spodziewającym się życia na ziemi jest on potrzebny. Dnia 24 lipca 1932r. dałem się jednak ochrzcić (...) po czym okazało się, że mam inną nadzieję..." (Strażnica Rok CIX [1988] Nr 12 s.20). Chrztu dla klasy ziemskiej ŚJ nie praktykowali w latach 1923-34 (do 1923r. wszyscy ŚJ mieli nadzieję niebiańską i wszyscy przyjmowali chrzest) Strażnica Nr 3, 1970 s.12-3; "Wspaniały finał..." s.120.

CHRZEST NA ODPUSZCZENIE GRZECHÓW

36.4. Przeczą temu, że chrzest dzięki łasce Chrystusa i Jego krwi (1J 1;7) gładzi wszystkie grzechy przed nim popełnione. Nauczają, że Bóg puszcza w niepamięć te nieprawości, które popełniali ich zwolennicy, zanim stali się ŚJ (por. "Wiedza, która prowadzi..." s.176, gdzie uczą o przebaczaniu grzechów).

Odpowiedź. Pismo Św. i pierwsze pisma chrześcijańskie uczą o odpuszczeniu grzechów przy chrzcie.

1) Chrzest Janowy dzięki łasce Bożej powodował wraz z nawróceniem się, odpuszczenie grzechów (Mk 1;4).

2) Dz 2;38 uczą: "Nawróćcie się (...) i niech każdy z was ochrzci się na odpuszczenie grzechów...". 1P 3;20n. mówi, że wody potopu i jego skutek był zapowiedzią chrztu. Tak jak potop zniszczył wszystko co było grzeszne, zaś Arka przyniosła ocalenie, tak Bóg przez chrzest unicestwia grzech i zbawia człowieka.

3) Ananiasz uczył: "Ochrzcij się i obmyj z twoich grzechów..." Dz 22;16.

4) Tt 3;5 mówi, że Bóg "zbawił nas przez obmycie odradzające...", a zapowiadał to Ez 36;25 i Jr 31;34. Por. Dz 3;19, 5;31, J 13;10, Hbr 10;22, Rz 6;2n., 1Kor 6;11.

5) "List Barnaby" (ok.130) "Co się wody tyczy, Pismo mówi do Izraela, że Żydzi nie przyjmą chrztu, który niesie odpuszczenie grzechów, ale że sobie utworzą rzecz inną..." 11;1.

6) Justyn Męczennik (ur.100) "Apologia" (I;66,1) "Pokarm ów nazywa się u nas Eucharystią, może go zaś spożywać jedynie ten kto wierzy w prawdziwość naszej nauki, a ponadto został obmyty z grzechów i odrodzony".

7) Hermas (ok.140) "Pasterz" ("Przykazanie czwarte" 3;1) "Kiedy wstępujemy do wody i otrzymujemy przebaczenie naszych dawniejszych grzechów".

8) Św.Ireneusz (ur.140) "Wykład Nauki Apostolskiej" (3) "Warunek ten spełnia jednak tylko wiara przekazana nam przez prezbiterów - uczniów apostolskich. Ona zaś głosi po pierwsze: że chrzest jaki otrzymaliśmy na odpuszczenie grzechów, został nam udzielony w imię Boga Ojca i w imię Jezusa Chrystusa wcielonego i zmartwychwstałego i w imię Świętego Ducha Bożego". Patrz też św.Teofil (+182) "Do Autolyka", Tertulian (ur.155) "O chrzcie", Orygenes (ur.185) "Homilia do Księgi Kapłańskiej" (teksty patrz "Sakramenty Święte" cz.II, Ks.W.Granat s.93).


SPIS TREŚCI

Copyright © 1998 Włodzimierz Bednarski