41. OKREŚLENIA "KOŚCIÓŁ KATOLICKI" I "ŚWIADKOWIE JEHOWY"

41.1. Przywiązują dużą wagę do swej nazwy. Chociaż w Biblii nie ma określenia "Świadek Jehowy", to złożyli słowo "świadkowie" (Iz 43;10) z imieniem Jehowa. Szydzą też z nazwy naszego Kościoła, mówiąc: "Co to w ogóle za nazwa - 'katolicki'?". Niektórzy mówią, że pochodzi ona od słowa "kat" (wbrew nauczaniu Strażnicy).

Odpowiedź. 1) Kościół Katolicki tzn powszechny, to Kościół, który otwarł się dla wszystkich spoza Izraela, dla narodów (Mt 28;19). ŚJ nie informują, że określenie "Kościół Katolicki" zachowało się w "Liście do Kościoła w Smyrnie" (8;2) św.Ignacego Antiocheńskiego, który zginął męczeńsko w 107r. po Chr. "Męczeństwo św.Polikarpa" (ok.156) mówi, że Polikarp (ur.69) "W modlitwie swojej wspomniał (...) cały Kościół Katolicki" (8;1 także Wstęp, 16;1 i 19;2). Widać więc, że określenie to sięga czasów św.Jana (+100). Później określenia "Kościół Katolicki" użyli: Apolinary z Hierapolis (IIw.) cyt. w "Historii Kościoła" (V;16,9) Euzebiusza (ur.260), Klemens Aleks. (ur.150) "Kobierce" VII;106,3-107,5, Tertulian (ur.155) "Przeciw Marcjonowi" IV;4,3, Hipolit (ur. przed 170) Philos 9;12, św.Cyprian (+258) "O jedności Kościoła Katolickiego" i w wielu "Listach" (np. 44;3), Firmilian (ok.255) "List" 75;16, "Akta świętych męczenników biskupa Fruktuoza i diakonów Auguriusza i Eulogiusza" (+249) rozdz.3.

2) Naród Izraelski, który miał pełne prawo nazywania się świadkami Jahwe - nie przybrał sobie takiego określenia. Izraelici nazwali siebie "Synami Izraela", "Narodem Izraelskim" lub "Izraelem". Na miano prawdziwego świadka Ojca zasługiwał tylko Jezus przychodzący z nieba, po którym nikt nic więcej nie może zaświadczyć o Bogu. Jego nauczanie było dopełnieniem do wielokrotnego i na różne sposoby świadczenia o Bogu przez proroków (Hbr 1;1n.). Od tej pory my mamy być świadkami Chrystusa: "będziecie moimi świadkami (...) aż po krańce ziemi" (Dz 1;8), ale nie z nazwy, lecz czynami i wiarą. Świadkami Ojca stajemy się przez świadczenie o Chrystusie: "każdy więc, który mnie wyzna przed ludźmi i Ja wyznam przed Ojcem moim..." Mt 10;32 (NP). Potwierdza to św.Jan nazywając wiernych Panu - świadkami Jezusa (Dz 22;20 Ap 17;6, 2;13, 1P 5;1, 2P 1;16). My jesteśmy ludem Chrystusa, który oczyścił sobie "lud wybrany na własność" (Tt 2;14 por. Mt 1;21). Nigdy też chrześcijanie nie nadawali sobie nazwy "Świadkowie Jehowy" (patrz "Świadkowie Jehowy głosiciele..." s.149), a tradycja naszego określenia jest co najmniej o 1800 lat starsza. ŚJ nie zaliczają jednak siebie do chrześcijan bo uczą: "Nie należymy do chrześcijaństwa..." ("Prowadzenie rozmów..." s.23).

3) Strażnica dopiero w 1931r. nadała swym członkom nazwę "Świadkowie Jehowy". Jednakże do 1942r. "Świadkami Jehowy" określano głosicieli ze "144 tys.". Nie były nimi gromadzone od 1935r. tzw. "drugie owce" czyli "wielki lud" zwany wtedy "klasą Jonadabową" ("Świadkowie Jehowy głosiciele..." s.83-przypis). Mężów ST nazwano "Świadkami Jehowy" w 1937r. (Strażnica Nr 19, 1967 s.8).

41.2. Uczą, że Jezus jest świadkiem (domyślnie Jehowy) Ap 1;5, 3;14.

Odpowiedź. To, że Chrystus jest "świadkiem", nie oznacza, że oni mogą równać się z Nim. Pełne określenie odniesione do Jezusa brzmi: "Świadek wierny i prawdomówny" (Ap 3;14), a nie "Świadek Jehowy".

Jahwe też, jak Syn, jest "świadkiem wiernym i prawdomównym" Jr 42;5. Czy On też jest "Świadkiem Jehowy"? (por. 1Sm 12;5n., 1Tes 2;5, 10. Dziwne, że ŚJ czują się godni imienia Boga, a niegodni spożywania Ciała i Krwi Pańskiej. (tzw. emblematy przyjmuje na całym świecie tylko 8795 ŚJ - Strażnica Nr 1, 1998 s.21).

41.3. Uczą, że Bóg wybrał sobie "lud dla imienia swego" (Dz 15;14 NP).

Odpowiedź. W zdaniu tym nie jest napisane "lud z imieniem swoim", lecz "dla imienia swego". Wobec tego nie można tego zdania łączyć z nazwą organizacji. Wybranie ludu dla imienia swego to wybranie dla siebie i na własność dla chwały swojej i ich (patrz znaczenie określenia "w imię" np. 1J 2;12, 3;23, Łk 6;22, Ap 11;18, Mt 28;20, Pwt 12;11).

ŚJ przywiązując tak dużą wagę do swej nazwy głoszą samych siebie, a przecież, "Nie głosimy (...) samych siebie, lecz Chrystusa Jezusa jako Pana..." 2Kor 4;5.

Nie jest prawdą, że są jedyną organizacją mającą imię Jehowy w nazwie. W Polsce istnieją tzw. Polscy Świadkowie Jehowy (nie zalegalizowani) a np. w USA "Lud Jahwe" (Przebudźcie się! Nr 3, 1991 s.28).

Nie jest prawdą, że Kościół usunął z powodu ŚJ określenie "lud dla imienia swego" (Dz 15;14) z BT i BP. Przekłady te oddają sens tego wersetu, a nie jego dosłowne słowo w słowo tłumaczenie. Przekłady katolickie ks.Kow., ks.Dąbr. i ks.Wu. oddają ten werset tak jak chcieliby ŚJ.

Po drugie, werset ten mówi o ludzie gromadzonym od czasów apostolskich do dziś, a nie o ŚJ, którzy przyjęli swą nazwę w 1931r. (patrz też rozdz. "Służba głoszenia" pkt 44.7.).

Po trzecie, w "Boskim Planie Wieków" (s.110) wyd. do 1929r. Dz 15;14 ŚJ odnosili do Jezusa: "Apostoł (Dz 15;14) mówi, że głównym celem Ewangelii w obecnym wieku jest 'wybrać lud' dla imienia Chrystusowego".

41.4. Mówią, że założycielem Kościoła Katolickiego był Konstantyn Wielki, a nie Jezus. Powołują się na edykt mediolański (313r.) który rzekomo powołał do istnienia nasz Kościół.

Odpowiedź. 1) Ateistyczny "Leksykon Religioznawczy" (W.Tyloch 1988) podaje (s.110), że edykt ten ustala, że "Wprowadza się powszechną tolerancję dla wszystkich religii łącznie z chrześcijaństwem, które otrzymało nawet szereg przywilejów, a także osobowość prawną...". Strażnica Nr 13, 1993 s.10-tabelka, też kiedy jej to wygodne podaje: "Niemniej w roku 313 Konstantyn i jego współwładca Licyniusz wydali edykt przyznający chrześcijanom wolność religijną na równi z poganami". Widać więc, że on nie założył Kościoła Katolickiego i jego odłamów, tylko "zarejestrował" i "zalegalizował" je (treść edyktu patrz "Historia Kościoła" X;5,2-14 Euzebiusza [ur.260]).

2) Przyjmując w/w założenie powinni sobie zdać sprawę z tego, że myśląc ich kategoriami możemy stwierdzić, że założycielem ich organizacji jest np. gen. Jaruzelski, który zezwolił na rejestrację ŚJ w 1989r. Czyżby oni zaczęli istnieć w Polsce dopiero od tego roku?

3) Konstantyn Wielki gdyby żył w XIXw. mógłby być najwyżej założycielem ŚJ, bo został ochrzczony przez zwolenników Ariusza (+336), którzy tak jak oni odrzucali naukę o Trójcy Św.

4) Przed śmiercią Konstantyna Wielkiego (+337) Kościół Katolicki miał już 35 papieży (patrz "Historia Kościoła" Euzebiusza [ur.260]) począwszy od św.Piotra a skończywszy na św.Juliuszu I (+352). Jak przy tej ciągłości władzy biskupiej można mówić, że tych papieży nie było, a dopiero Konstantyn wymyślił Kościół Katolicki?

5) Broszura ŚJ "Czy wierzyć w Trójcę?" s.7 tytułując rozdz. "Czego nauczali przednicejscy Ojcowie Kościoła" przyznaje tym samym, że nasz Kościół istniał na długo przed IVw. "Prowadzenie rozmów..." (s.56) też niechcąco przyznaje, że Kościół nasz istniał zanim Konstantyn się urodził (ok.280), bowiem cyt. Orygenesa (ur.185), który pisał: "Według panującego w Kościele zwyczaju chrzci się niemowlęta". Wspominają też "sobór kartagiński (253 n.e.)" (j/w). Dziwne, że ŚJ tego nie zauważają.

41.5. Świadkom Jehowy wydaje się, że oni nazywają się tak. Tymczasem nazwa ta funkcjonuje tylko jako określenie charakterystyczne dla odróżnienia od innych grup badaczy, które też uważają Russella za swego założyciela ("przyjęto latem 1931 roku imię, którym się odróżnia od sekt nominalnego chrześcijaństwa" - Strażnica Rok XCIII [1972] Nr 7 s.10; "W roku 1931 dla odróżnienia się od nominalnego chrześcijaństwa przybrano nazwę Świadkowie Jehowy opartą na Księdze Izajasza 43:10-12" - "Świadkowie Jehowy w dwudziestym wieku" s.8). Nazwa prawna, pod którą są oni zarejestrowani w USA to "Strażnica - Towarzystwo Biblijne i Traktatowe" (od 1884r.). Obok niej funkcjonuje też nazwa "Międzynarodowe Stowarzyszenie Badaczy Pisma Świętego" (International Bible Students Association) pod którym to określeniem ŚJ są zarejestrowani w Londynie od 1914r. (Strażnica Rok XCIII [1972] Nr 7 s.17; "Świadkowie Jehowy głosiciele..." s.151, 229). Te dwie nazwy organizacji, a nie termin "Świadkowie Jehowy", widnieje prawie w każdej publikacji ŚJ np. "Będziesz mógł żyć..." s.4; "Prowadzenie rozmów..." s.4. ŚJ nie używają dla swego ludu w ogóle określenia "Kościół". Funkcjonuje zaś świecko brzmiący termin "Organizacja" lub "Towarzystwo". I rzeczywiście, jak przyznają, są spółką wydawniczą. ŚJ podają, że Towarzystwo ich "zostało zarejestrowane według Prawa o stowarzyszeniach (The Membership Corporation Law)..." a nie jako wyznanie religijne. Posiada ono prezesa, zarząd, skarbnika, ok.500 członków, itd. i wydaje książki, czasopisma i własny przekład Biblii (Strażnica Rok XCIII [1972] Nr 7 s.16; por. Nr 6, 1990 s.18). Ciekawe, że jeszcze w 1928r. Rutherford pisał: "Prawdziwi Chrześcijanie, mianowicie Badacze Pisma Św. nigdy nie mieli celu gromadzenia się, by stworzyć organizację i pociągnąć ludzi do siebie; bo nawet nie utrzymują ksiąg członkostwa" ("Stworzenie" s.344).

W Polsce ŚJ zarejestr. są dla odmiany wśród wyznań religijnych pod nazwą "Strażnica - Towarzystwo Biblijne i Traktatowe, Zarejestrowany Związek Wyznania Świadków Jehowy w Polsce" ("Rocznik Świadków Jehowy 1994" s.247). Jest tak może dlatego, że w 1989r. nie posiadali w Polsce wydawnictwa i drukarni, i dlatego zgodzili się być wyznaniem religijnym, a nie spółką. Jednak od 1985r. są zarejestrowani w Polsce jako "spółka pod nazwą Strażnica - Wydawnictwo Wyznania Świadków Jehowy w Polsce" ("Rocznik Świadków Jehowy 1994" s.246). Patrz też "Największe oszustwa i proroctwa Świadków Jehowy" C.Podolski rozdz. 'Świadkowie Jehowy - spółka czy wyznanie religijne?'.

41.6. ŚJ określają siebie terminami: "szarańcza" i "plaga konnicy", które posiadają moc skorpionów. Szarańcza to ci ze "144 tys.", a konie z głowami lwów to "drugie owce" ["Światło" t.I s.165 uczyło, że te konie to aniołowie i ŚJ ze 144 tys.]. Przywódcą tych grup jest anioł Czeluści. Ich identyfikacja pochodzi z Ap 9;1-19 i Jl 1;4, a opisana jest w Strażnicach: Nr 7, 1989 s.18-9; Nr 9, 1992 s.11. Np. w pierwszej z wymienionych piszą: "'Władza koni (...) mieści się w ich pyskach oraz w ich ogonach; (...) i tymi czynią szkodę'. Z jakiego względu ich władza mieści się w pyskach? Otóż (...) słudzy Jehowy uczą się, jak za pomocą żywego słowa dobitnie ogłaszać Boskie wyroki. A w jaki sposób wyrządzają szkodę swymi ogonami? Rozpowszechniają po całym świecie miliardy egzemplarzy literatury biblinej, zostawiając za sobą kłujące orędzia..." (s.19) por. "Wspaniały finał.." s.142-51; Strażnica Nr 9, 1998 s.8-12. Nie warto przeprowadzać polemiki z tą interpretacją, a wypada dodać, że dla potwierdzenia swych myśli ŚJ ukazali te stwory na ilustracjach. Szarańcza i skorpiony występują w Biblii zawsze jako istoty negatywne (Łk 10;19, 11;12, Pwt 8;15, 28;38, Wj 10;4), a Jezus swym uczniom dał "władzę stąpania po wężach i skorpionach i po całej potędze przeciwnika" Łk 10;19. O tej szarańczy Ap 9;2n. mówi, że wyszła z Czeluści, co też nie wskazuje na nic dobrego (por. Łk 8;31, Ap 11;7, 17;8, 20;3). Nawet gdyby interpretować w/w teksty jak chcą ŚJ to okazuje się, że wg Jl 2;25 Bóg wynagrodzi swemu ludowi za zniszczenia dokonane przez tę szarańczę. Ją samą zaś ma obrócić w "zaduch" i "zgniliznę" (Jl 2;20). Tych wersetów jednak ŚJ nie przytaczają. Kiedyś ŚJ swe stare czasopisma identyfikowali z plagą myszy i wszy ("Dokonana Tajemnica" s.284).

41.7. Dziwi przyjęcie przez badaczy określenia "Świadkowie Jehowy" (1931r.) bo w latach dwudziestych Rutherford krytykował posiadanie imienia Boga w nazwie wyznania i uczył, że pochodzi to od diabła. W "Wyzwoleniu" (wyd. w latach 1926-9) jakby proroczo pisał: "Natenczas ludzie zaczęli nazywać się od imienia Pańskiego (...) Dlaczego oni zapragnęli nazwać się od imienia Pańskiego będąc grzesznymi? Odpowiadamy, że taki plan opracował Djabeł..." (s.38), "Szatan powziął już myśl adoptowania hipokryzji by się ludzie nazywali od imienia Pańskiego, pomimo, że oni wcale nie reprezentowali Boga" (s.205), "Djabeł skorzystał z tego wiele, gdy spowodował ludzi do nazwania się od imienia Pańskiego" (s.206), "oni paradują pod imieniem Chrześcijan, które to roszczenie w świetle faktów tu wykazanych jest absolutnie fałszywym. Oni nazwali siebie od imienia Pańskiego, lecz w prawdzie i fakcie reprezentują Djabła" (s.226). Dziś nie wspomina się o dawnej opinii Rutherforda bo ŚJ imię Jehowa przyjęli do swej nazwy.

Russell w ang. Strażnicy [Zion's Watch Tower] z II 1884r. zaakceptował pogląd jednego ze skrajnych protestantów, że kto do swej nazwy bierze coś więcej ponad słowo "chrześcijanie" ten pochodzi z "piekła [ang. Hell] i Babilonu". Sam jednak później nadał swym zwolennikom określenie "badacze Pisma Św.".

41.8. Mówią, że słowo "Strażnica" istnieje w ST, a brak jest w nim określenia "katolicki".

Odpowiedź. Słowo to występuje w Biblii, ale w jakim znaczeniu: "Ofel i Strażnica stały się jaskiniami na zawsze: uciechą dzikich osłów, pastwiskiem stad" Iz 32;14. W związku z tym lepiej, że słowo "katolicki" nie pada w Biblii, niżby miało występować w tak niechlubnym znaczeniu jak określenie "Strażnica". W Biblii słowo "Strażnica" (gr. fylake) oznacza więzienie, loch ("Wielki Słownik Grecko-Polski Nowego Testamentu" Ks.R.Popowski s.645 por. np. Mt 5;25, 14;3 - "Grecko-Polski Nowy Testament" Ks.R.Popowski, M.Wojciechowski). Popatrzmy też na inny werset ze słowem gr. fylake z tego NT: "Upadła, upadła Babilon wielka, i stała się mieszkaniem demonów, i strażnicą wszelkiego ducha nieczystego, i strażnicą wszelkiego ptaka nieczystego, i strażnicą wszelkiego zwierzęcia nieczystego i znienawidzonego" Ap 18;2 por. 2;10, 20;7 ("rozwiązany zostanie Szatan ze strażnicy jego"). ŚJ terminem "Babilon" określają wszystkie religie prócz siebie. Czyżby dlatego, aby odwrócić uwagę od powyższego?

ŚJ zachwycają się nazwą "Betel" (Dom Boży), nadając ją swym centralom w wielu krajach. Wg Biblii natomiast Betel stało się z czasem konkurencyjnym wobec Jerozolimy miejscem fałszywego kultu, gdzie wprowadzono czczenie cielca (1Krl 12;28nn.). Piętnowali to miejsce prorocy Amos i Ozeasz, a sprawiedliwy król Judy Jozjasz (2Krl 23;25) nakazał je zniszczyć (2Krl 23;15). Am 5;5 mówi: "Lecz nie szukajcie Betelu (...) Betel obróci się w nicość".

41.9. Gdy ŚJ ukazuje się nauki Russella, inne od obecnych, mówią, że nie był on ŚJ lecz badaczem. W ten sposób wypierają się go. Równocześnie uczą, że przed nim "Świadkami Jehowy" byli Abel, Noe, Abraham, Mojżesz, Chrystus i Paweł, którzy nie mieli jednak pełnej nauki, bo dopiero teraz, od 1914r., jest tak zwane "nowe światło". Ich "Niech Bóg będzie prawdziwy" (rozdz. XIX par.7) podaje: "od XIXw. tacy ludzie jak C.T.Russell i J.F.Rutherford będąc Świadkami Jehowy brali udział w tej ogólnoświatowej działalności". Tak więc, albo Russell był ŚJ, mając inne nauki niż obecne, albo nim nie był, przez co zaczęli oni istnieć dopiero od 1931r., a nie wraz z pojawieniem się Abla. Strażnica i dziś nazywa Russella ŚJ, bo w każdej egz. (od 1988r.) na s.2 widnieje zdanie: "Świadkowie Jehowy wydają Strażnicę od roku 1879".

41.10. Proponują katolikom odczytanie ze Słownika Języka Polskiego hasło "parafianin", gdzie pod drugim znaczeniem napisano, że jest to określenie przestarzałe i podano: "prostak, człowiek o przestarzałych poglądach i obyczajach". ŚJ nie każą odczytywać pierwszej części tekstu tzn. "ten kto należy do danej parafii" lecz tylko drugie. "Mały Słownik Religioznawczy" (ateistyczny), który nie może być posądzany o sprzyjanie Kościołowi podaje: "parafia (gr. paroikia: okręg) - pierwotnie jednostka organizacyjna w chrześcijaństwie...". Widać więc, że nie jesteśmy obrażani, gdy ksiądz zwraca się do nas określeniem "parafianie" (por. hasło "parafia" w "Katolicyzm A-Z" Ks.Z.Pawlak oraz słowo "diecezjanie", którym się nas określa).


SPIS TREŚCI

Copyright © 1998 Włodzimierz Bednarski