42. CELIBAT

42.1. Uczą, że celibat księży sprzeczny jest z Biblią ("Prowadzenie rozmów..." s.331).

Odpowiedź. 1) Sami w latach 1938-55 polecali i nakazywali celibat i bezdzietność, powołując się np. na Sema (Rdz 11;10), który dopiero w dwa lata po potopie (potop typ Armagedonu) spłodził syna ("Prawda nas wyswobodzi" s.135, 307). Ang. Strażnica [The Watchtower] Nr 21, 1938 s.323 uczyła: "Jeśli, słuchając Bożego polecenia, klasa Jonadabów lub Wielka Rzesza będą wstępować w związki małżeńskie i rodzić dzieci po Armagedonie to, czy nie byłoby biblijnie słuszne dla nich czynić podobnie przed Armagedonem? I czy powinno się teraz zachęcać Jonadabów do zawierania małżeństw i rodzenia dzieci? Nie, brzmi odpowiedź, potwierdzona przez Pismo Św.", a broszura z 1938r. podawała: "Czy byłoby to zgodne z Pismem Św., aby się żenili już teraz i zaczęli płodzić dzieci? Nie - brzmi odpowiedź - poparta przez Pismo Św. ("Spojrzyj faktom w oczy..." ed. pol. 1939 s.46). Por. 1Tm 4;1nn. "Upewniajcie się..." (s.278) wyd. ok.1957r. (ang. 1953) podawało: "Zlecenie rozmnażania się ma być ponownie dane tym, którzy przeżyją Armagedon". Strażnica Nr 11, 1957 s.2 jeszcze uczyła: "Obecnie chrześcijanom nie jest udzielone zlecenie rozradzania się. (...) Nie ma więc dziś żadnego obowiązku chrześcijańskiego co do wydawania dzieci przed bitwą Armagedonu. (...) Przez to unikają zobowiązań rodzicielskich i nie są obarczone brzemionami. (...) Nie powinno się krytykować żadnej pary małżeńskiej, jeśli teraz, przed Armagedonem, nie chce mieć albo nie ma dzieci".

Knorr żeniąc się zniósł ten nakaz (w wieku 48 lat, w 1953r.) por. Strażnice: Nr 17, 1989 s.30; Nr 21, 1991 s.29). Dzieci nie posiadał.

Russell po orzeczonej separacji w wieku 54 lat pozostał "bezżenny" ("Świadkowie Jehowy głosiciele..." s.645). Dzieci nie posiadał.

Rutherford nie mieszkał z żoną choć była ona ŚJ. Ożenił się zanim został uczniem Strażnicy. Miał syna Malcolma, który jednak nie wiadomo czy był ŚJ. ("Świadkowie Jehowy głosiciele..." s.89).

Franz nie miał żony (Strażnica Rok CVIII [1987] Nr 18 s.20-7).

Henschel do dziś (VIII 1998), nie opublikował swego życiorysu, choć prezesem Strażnicy jest od 30 XII 1992r. (Strażnica Nr 6, 1993 s.31).

Dziwi atak ŚJ na celibat księży bo Strażnica Nr 10, 1992 s.10-20 zachwala bezżenność występującą wśród ŚJ (por. Nr 12, 1995 s.29). Od niektórych ŚJ wymaga ona bezżenności: "Chrześcijanie w stanie wolnym mają możność poszerzenia zakresu swej służby ku chwale Jehowy. Ze specjalnego przeszkolenia w ramach Kursu Usługiwania mogą korzystać wyłącznie kawalerowie lub wdowcy. Również samotnym siostrom łatwiej jest się ubiegać o przywileje w służbie dla Boga" (Strażnica Nr 10, 1992 s.19; por. Nr 20, 1996 s.13; "Rocznik Świadków Jehowy 1997" s.23; Przebudźcie się! Nr 9, 1993 s.19 - "nieżonaci, w wieku między 23 a 50 rokiem życia"). Do dziś istnieje zakaz posiadania dzieci przez ŚJ zamieszkałych w Domach Betel. Zwykłym ŚJ też na podst. Mt 24;19 zaleca się powstrzymać się od płodzenia dzieci, bo blisko jest Armagedon (Strażnice: Nr 8, 1964 s.12; Rok CIX [1988] Nr 9 s.29; Rok CI [1980] Nr 15 s.15). Patrz też "Największe oszustwa i proroctwa Świadków Jehowy" C.Podolski rozdz. 'Nauki stają na głowie' i 'Smutny koniec wiernego sługi'.

Atakując celibat piszą: "Na przykład wskutek wymogu bezżenności, nakładanego na duchownych przez Kościół katolicki, wielu księży popadło w rażącą niemoralność, a niejeden nabawił się AIDS..." ("Wspaniały finał..." s.272). Czy rzeczywiście ŚJ uważają, że żeniaczka chroni przed niemoralnością? Czemu więc, jak ukazuje rozdz. "Moralność Świadków Jehowy" tak wielu żonatych ŚJ popada w wymienione przez nich zboczenia?

2) ST nie atakuje celibatu, Bóg zaś czasami nakazuje swym wybrańcom bezżenność (Jr 16;2).

3) Celibat był praktykowany przez wielu proroków ST, np. Eliasz, Elizeusz, Jeremiasz i Jana Chrzciciela. Jan nawet został nazwany największym zrodzonym z niewiasty (Mt 11;11).

4) Chrystus osobistym celibatem wskazał porządek w Królestwie Bożym, w którym małżeństwo nie będzie miało znaczenia: "a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni" Mt 19;12. Jednak zaznaczył, że nie każdy będzie mógł to pojąć: "Kto może pojąć, niech pojmuje!" Mt 19;12 (por. Mt 22;30, Łk 18;29n.).

5) Drogę celibatu w NT wybrali np. św.Jan i św.Paweł, który ukazuje wyższość i większą skuteczność bezżeństwa w podboju Królestwa Bożego: "Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to jak się przypodobać Panu. Ten zaś, który wstąpił w związek małżeński zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać żonie" 1Kor 7;32. Celibat jest nazwany doniosłym terminem tzn. darem Boga: "Pragnąłbym, aby wszyscy byli jak i ja, lecz każdy otrzymuje własny dar od Boga: jeden taki, drugi inny" 1Kor 7;7. Wobec tego, przyjęcie życia w bezżeństwie jest naśladowaniem celibatu Chrystusa i całkowitym oddaniem się Jego sprawom.

42.2. Uczą, że Kościół nasz to ci, o których jest napisane: "Zabraniają oni wchodzić w związki małżeńskie, nakazują powstrzymywać się od pokarmów" 1Tm 4;3.

Odpowiedź. W Kościele nikt nikomu nie zabrania wstępować w związki małżeńskie. Na 904 mln katolików tylko nieliczne grono pozostaje dzięki łasce Bożej w celibacie. ŚJ nie mogą zrozumieć, że Bóg powołuje pewne osoby do życia bezżennego. Tylko brak wiary w Boga może spowodować, że nie wierzy się w taką możliwość (Mt 19;12).

Kościół nie zabrania też spożywania jakichkolwiek pokarmów. To ŚJ mają taki zakaz. Dot. on pokarmów zawierających krew, jak i pokarmu duchowego - Eucharystii (jest ona w J 6;55 nazwana "pokarmem").

1Tm 4;3 dot. grup gnostyków z Iw., którzy zakazywali takowych rzeczy. ŚJ o tym nie wiedzą, bo istnieją dopiero od 100 lat, a ich Strażnica o tym nie pisała. Potwierdza to sam tekst 1Tm 4;3, który nie mówi o zakazie dla kapłanów, co sugerują ŚJ, lecz dla wszystkich wiernych. Tertulian (ur.155) pisał o tym: "Pouczając zaś Tymoteusza, piętnuje również tych, którzy potępiają małżeństwa. Ta jest nauka Marcjona i jego zwolennika Apellesa" ("Preskrypcja przeciw heretykom" 33; por. "Przeciw Marcjonowi" I,29;3). Por. Klemens Aleks. (ur.150) "Kobierce" III;79-85.

ŚJ nie wiedzą, że w trzech obrządkach katolickich (ormiański, syryjski, unicki) istnieje możliwość bycia żonatym będąc księdzem. Wynika z tego, że powołanie do celibatu jest powołaniem przez Boga, a nie nakazem ludzkim. W Kościele naszym istnieje też tzw. diakonat stały dla żonatych i bezżennych. Interpretacja 1Tm 4;3 ŚJ nie jest zgodna z ich własną wykładnią. Wprowadzenie zakazu dot. zawierania związków małżeńskich umieszczone jest w czasach ostatecznych (1Tm 4;1) a te dla nich zaczęły się w 1914r. (por. 1Tm 4;1 cyt. w "Prowadzenie rozmów..." s.331). Celibat w katolicyźmie praktykowany jest zaś od setek lat.

Jak wiemy (patrz pkt 42.1.1) u ŚJ była i jest wymagana bezżenność od niektórych głosicieli. U nas Bóg powołuje pewne osoby do bezżeństwa, a u ŚJ wymóg ten wyznacza Strażnica.

42.3. Atakując celibat mówią, że jest napisane: "Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony..." 1Tm 3;2.

Odpowiedź. Zalecenie to nie nakazywało stanowczo posiadania żony. Przykładem jest św.Jan (prezbiter, czyli biskup - 2J 1, 3J 1), jak i św.Paweł, którzy żyli w celibacie (1Kor 7;7, 32). Byli też inni biskupi bezżenni (Tytus, Tymoteusz). Chrystus także nazwany jest "biskupem" (BG, ks.Wu., gr. episkopos 1P 2;25). Strażnica Nr 20, 1996 s.15, kiedy jej to potrzebne stwierdza: "Z drugiej strony Biblia nie wymaga, żeby starsi byli żonaci. Jezus pozostawał w stanie wolnym (...) Paweł wybitny nadzorca w zborze chrześcijańskim z I wieku, nie miał wówczas żony...".

Św.Paweł w wielu miejscach podkreśla wartość celibatu:

"Tym zaś, którzy nie wstąpili w związki małżeńskie (...) mówię: dobrze będzie, jeśli pozostaną jak ja" 1Kor 7;8.

"Zresztą niech każdy postępuje tak, jak mu Pan wyznaczył zgodnie z tym, do czego Bóg go powołał" 1Kor 7;17.

"Bracia, niech każdy trwa w Bogu w takim stanie, w jakim został powołany" 1Kor 7;24.

"Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jak by się przypodobać Panu" 1Kor 7;32.

Apostoł nie mógł uważać posiadania żony za bezwzględny nakaz bo Jezus powiedział, że można dla Królestwa Bożego opuścić żonę (Łk 18;29) lub jak On nie ożenić się (Mt 19;12). O tym, że 1Tm 3;2 nie nakazywał stanowczo posiadania żony świadczy też to, że żonaci prezbiterzy po owdowieniu nadal pozostawali przy swej posłudze nie posiadając już żon. Kościół na podst. tego wersetu dopuszczał prezbiterom być tylko raz żonatym (por. 1Tm 5;9). O tym pisał Tertulian (ur.155): "I będzie składał ofiary (...) przez kapłana, który został powołany do kapłaństwa jako mąż raz żonaty lub w ogóle z dziewictwa do tego stanu włączony" ("Zachęta do czystości" 11) por. "Do żony" 1,7. Jakże inaczej jest u ŚJ, u których zezwala się na ponowne związki (po rozwodach) ich nadzorcom (zawierane w Urzędach Stanu Cywilnego). Por. rozdz. "Moralność Świadków Jehowy".

Papież będąc następcą św.Piotra, mógł wprowadzić celibat, który jak widać powyżej, nie jest sprzeczny z Pismem Św. Chrystus bowiem powiedział: "cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie" Mt 16;19.

ŚJ sami często powołują na starszych, tzn. biskupów, ludzi nieżonatych (Strażnica Nr 20, 1996 s.16). Wobec tego dziwi używanie tego wersetu w walce z celibatem księży. Wielu "diakonów" (słudzy pomocniczy) ŚJ też nie posiada żon (1Tm 3;12).

Czy ŚJ rzeczywiście zależy aby nasi kapłani mieli żony, i czy wtedy by ich uznali. Jeśli nie, to po co stawiają swe zarzuty?


SPIS TREŚCI

Copyright © 1998 Włodzimierz Bednarski