44. SŁUŻBA GŁOSZENIA

44.1. Uczą, że tylko oni są głosicielami Dobrej Nowiny bo chodzą "od domu do domu". Tak wg nich czynił Jezus i Apostołowie. Powołują się na Dz 20;20 ("Nauczałem was publicznie i po domach").

Odpowiedź. 1) Jezus nie chodził "od domu do domu", jak uczą ŚJ. Dowodem na to są Jego własne słowa wypowiedziane na przesłuchaniu przed arcykapłanem: "Ja przemawiałem jawnie przed światem. Uczyłem zawsze w synagodze i w świątyni (...). Potajemnie zaś nie uczyłem niczego" J 18;20.

2) Jezus nauczał w różny sposób i w różnych okolicznościach nie stosując jednak metody ŚJ: z łodzi (Łk 5;3), w miejscu pustynnym (Mk 6;32nn.), w drodze (Mt 20;17), w domach przyjaciół, gdzie się zatrzymał (Łk 10;39), w świątyni (J 8;2), w domach, gdzie został zaproszony (Łk 7;36) i w synagodze (Mk 6;2, 1;39).

3) Chrystus rozsyłając Apostołów po wsiach, nie mówił im o chodzeniu czy nauczaniu "od domu do domu", lecz o zatrzymaniu się w jakimś domu na czas bycia w tej miejscowości (Łk 9;1-5, 10;1-12, Mt 10;5-15, Mk 6;7-11). Rozesłał On mężczyzn i to tylko odpowiednio dobranych (Dwunastu i Siedemdziesięciu). Zakazał im nawet przechodzenia "z domu do domu" Łk 10;7.

4) Apostołowie wzięli przykład ze swego Mistrza i nauczali podobnie jak On: w świątyni (Dz 3;1, 11n.), w synagogach (Dz 13;5), podczas przesłuchań (Dz 4;9), na dworze (Dz 2;6), nad rzeką (Dz 16;13), w drodze (Dz 8;29), w kościołach lokalnych (1Kor 16;19 - wtedy domy mieszkalne) i listownie.

5) Dz 20;20 nie mówią o chodzeniu "od domu do domu", lecz o nauczaniu w domach, w których zbierał się kościół lokalny: "Pozdrówcie także Kościół, który zbiera się w ich domu" Rz 16;5 por. 1Kor 16;19, Kol 4;15, Flm 2, Dz 2;46, 12;12. Z tego widać, że ani Jezus ani Apostołowie nie zalecali i nie praktykowali nachodzenia ludzi. Chrystus, gdy Go nie chciano przyjąć (Łk 9;53) nawet nie kazał tam zachodzić (Mt 10;5). Św.Paweł głosił tam, "gdzie imię Chrystusa było jeszcze nie znane" Rz 15;20. Jakże inaczej postępują ŚJ.

44.2. Uczą, że Dz 5;42 NP ("Nie przestawali też codziennie w świątyni i po domach nauczać i zwiastować Dobrą Nowinę o Chrystusie"), upewniją ich o nakazie chodzenia od domu do domu.

Odpowiedź. Werset ten nie mówi o głoszeniu "od domu do domu" (patrz pkt 44.1.5). Spójrzmy na podobne zdanie: "Codziennie trwali jednomyślnie w świątyni, łamiąc chleb po domach przyjmowali posiłek z radością..." (Dz 2;46), "W górnej części domu, gdzie byliśmy zebrani" Dz 20;8 ks.Rom. W wersetach tych przedstawione są miejsca (domy) chrześcijan, w których umacniano się, głoszono Chrystusa nowo pozyskanym i łamano się chlebem. Zwiastowano też jak wynika z Dz 5;42 w świątyni.

Głoszenie "po domach" to nauczanie w domach chrześcijan, których mieszkania były kościołami (w znaczeniu budynku). Oto przykłady: "Pozdrawiają was (...), razem ze zbierającym się w ich domu Kościołem" (1Kor 16;19), "Pozdrówcie braci (...), i Kościół gromadzący się w jego domu" (Kol 4;15), "...i do Kościoła gromadzącego się w tym domu" Flm 2 por. Dz 1;13, 2;2. W przeszłości Izraelici, świadkowie Boga nigdy nie chodzili głosić Jahwe od domu do domu. Nigdzie też Biblia nie stawia bezpośredniego nakazu chodzenia "po domach".

44.3. Nauczanie "od domu do domu" wprowadzono u ŚJ dopiero w 1922r. (Strażnica Rok CVIII [1987] Nr 19 s.15). Wcześniej przez 43 lata "nauczano" przez sprzedaż literatury i przez art. zamieszczane w prasie świeckiej ("Świadkowie Jehowy głosiciele..." s.58). Chodzenie "od drzwi do drzwi" było wtedy zastąpione przez nadawanie wykładów w radio i przenośne gramofony: "Oto od roku 1918 Pan wprowadził w czyn radio, które przepowiedział On przeszło 3000 lat temu (Hi 38;35). Za pomocą radia dobra nowina o Królestwie została obwieszczona narodom ziemi. Zaiste, iż samolubne czynniki pod kierownictwem Szatana, też się posługują radiem" ("Rząd" s.248). Kiedyś ŚJ zwali siebie kolporterami, dziś zaś "głosicielami" czy "ambasadorami Królestwa Bożego". Czy ŚJ tak dużo głoszą jak się nam i im czasem wydaje? Nie! "Nasza Służba Królestwa" (VIII 1998 s.2-tabelka) podaje, że na jednego zwykłego głosiciela w Polsce przypadało tylko 7,7 godz. głoszenia w ciągu miesiąca. Daje to średnio 15,4 min. każdego dnia. Czy jest to wielkie oddanie? Zwykli głosiciele stanowią ok.95% ŚJ. Reszta to pionierzy, którym wyznacza się wiele godz. głoszenia (pionier pomocniczy - 60 godz. miesięcznie; pionier stały - 90 godz.; pionier specjalny - 140 godz.; "Świadkowie Jehowy głosiciele..." s.299-300). Zwykli głosiciele powinni głosić 10 godz. miesięcznie (Strażnica Nr 18, 1966 s.3). Niedawno ŚJ, aby zwiększyć efektywność głoszenia, wprowadzili funkcję "nie ochrzczonego głosiciela", włączając tym niektórych "przyszłych członków zboru" do pracy (Strażnice: Nr 6 s.16-7 i Nr 23 s.31, obie 1989). Czy ŚJ pozyskują wielu? Nie, bo np. w 1997r. przyrosło ich w skali świata zaledwie o 3,6% (Strażnica Nr 1, 1998 s.21). Wynika z tego, że ok.96,4% ŚJ nikogo nie pozyskało, a pozostali średnio po jednej osobie. Nie jest to dużo przy tak zakrojonych działaniach. W 1997r. czas poświęcony przez ŚJ na głoszenie wyniósł 1.179.735.841 godz., a ochrzczono w tym czasie 375.923 nowych głosicieli (Strażnica Nr 1, 1998 s.21). Widać więc, że na pozyskanie każdego nowego ŚJ poświęcono średnio ponad 3100 godz. tj. ok. 260 dni po 12 godz. Por. rozdz. "Królestwo Boże" pkt 30.3.2.

44.4. Określenie "po domach" (Dz 20;20, 5;42), zostało zmienione przez ŚJ na "od domu do domu" ("Chrześcijańskie Pisma Greckie..."). Zapytajmy, czemu nie zmienili tego określenia w wersecie mówiącym o "łamaniu chleba po domach" (Dz 2;46), gdzie pada to samo określenie greckie, i czemu nie łamią chleba "od domu do domu"? Określenie, które może oznaczać "od domu do domu" pada w Łk 10;7, ale tam zakazano przechodzenia "z domu do domu". Porównajmy tekst grecki Łk 10;7 z Dz 5;42, 20;20. Zauważmy, że tylko w pierwszym przypadku występuje dwa razy słowo "dom", więc tłumaczenie Dz 5;42 i 20;20 ("od domu do domu") dokonane przez ŚJ jest wadliwe. Ciekawe, że na poparcie praktyki nachodzenie mieszkań nie przywołują ŚJ pism starochrześcijańskich. Widocznie nie potwierdzają one ich metod. Nigdy przecież nikt nie roznosił czasopisma Przebudźcie się!, aż do początku XXw.

44.5. Choć Chrystus nie odmawiał nigdy nikomu swej wizyty to ludzie jednak mieli przychodzić do Niego, tak jak dziś przychodzą do Jego Kościoła. Wołał On: "Przyjdźcie do Mnie wszyscy..." (Mt 11;28) i wielu przychodzi (Mt 9;10, 18, 14;29, 15;25, 30, 17;14, 19;14, 21 itd.).

44.6. Apostołowie i ich uczniowie nie mogli chodzić "od domu do domu" metodą ŚJ. Znane są prześladowania chrześcijan za czasów Nerona i późniejszych cesarzy. Gdyby wędrowali jak ŚJ szybko by ich wyłapano i skazano. Chrześcijanie musieli w tych latach niemal ukrywać się. Pliniusz, zarządca Bitynii, pisał w 112r. do cesarza Trajana: "mieli zwyczaj w określonym dniu o świcie zbierać się i śpiewać pieśni ku czci Chrystusa jako Boga (...) Po tych obrzędach zazwyczaj rozchodzili się i znowu zbierali się, aby spożyć wspólny i niewinny posiłek, zaprzestali tego natychmiast po wydaniu przeze mnie edyktu, w którym zgodnie z twoim zaleceniem - zabroniłem wszelkich tajnych zrzeszeń". Trajan odpowiedział radzącemu się u niego Pliniuszowi następująco: "Wyszukiwać ich nie należy. O ile jednak wpłynęłyby donosy i zostały udowodnione, należy ich karać".

44.7. Mówią, że sama ich nazwa ŚJ, gorliwość w nauczaniu "od domu do domu", głoszenie o dobrobycie i pokoju uwiarygadniają ich.

Odpowiedź. Wszystkie te czynniki nie muszą świadczyć o ich prawdziwym posłannictwie. Jeremiasz choć nie odnosił swej zapowiedzi do ŚJ to jednak pisał o współczesnym sobie ludzie: "Przecież Ty, Panie, jesteś pośród nas, a Twoim imieniem jesteśmy nazwani, nie opuszczaj nas!. Tak mówi Pan o tym ludzie: Tak lubią się wałęsać, swoich nóg nie oszczędzają, ale Pan nie ma w nich upodobania, wypomina teraz ich winę i nawiedza ich grzechy. Potem rzekł Pan do mnie: Nie módl się o powodzenie dla tego ludu. (...) I rzekłem: Ach! Wszechmocny Panie, oto prorocy mówią im: Nie ujrzycie miecza, a głód was nie dotknie, lecz dam wam trwały pokój na tym miejscu. A Pan rzekł do mnie: Fałszywie prorokują prorocy w moim imieniu; nie posłałem ich ani nie dałem im poleceń, ani nie mówiłem do nich, Kłamliwe widzenia, marne wieszczby i wymysły swojego serca wam prorokują" (Jr 14;9-14 NP, por. 23;21, Mt 23;15). Nie wiem czemu ŚJ jako klasa ziemską głoszą swe nauki. Chrystus dał polecenie głoszenia tylko tym, którzy jak Apostołowie pragnęli być z Jezusem w niebie (Mt 28;19).

44.8. Wielu pyta: jak długo jeszcze ŚJ będą nachodzić nasze mieszkania i często natrętnie oferować swą literaturę?

Odpowiedź. Jeśli wierzyć ŚJ, już za kilka lat nie będziemy widzieć ich pod naszymi drzwiami. Oby choć ta zapowiedź Strażnicy Nr 4, 1989 s.12 spełniła się: "Apostoł Paweł odegrał dominującą rolę w chrześcijańskiej działalności misjonarskiej. Położył też podwaliny pod dzieło, które miało być zakończone teraz, w XX wieku". Czy znów Strażnica oszuka ŚJ, bo z momentem zakończenia głoszenia oczekują oni Armagedonu i raju na ziemi.

44.9. Czy Apostołowie nauczali tak jak ŚJ? Nie. Żaden z nich nie korzystał przecież z instrukcji "Prowadzenia rozmów na podstawie Pism": <Gdy ludzie mawiają: 'jestem zajęty'. "Dzień dobry. Odwiedzamy wszystkie rodziny w tym domu (albo: przy tej ulicy), żeby przekazać ważną wiadomość. Na pewno jest pan bardzo zajęty, więc powiem króciutko, o co chodzi"> (s.14), <Na terenie często opracowywanym. "Cieszę się, że zastałem pana w domu. Składamy naszą cotygodniową wizytę, żeby opowiedzieć o jeszcze innych dobrodziejstwach, które zapewni ludziom Królestwo Boże"> (s.15). Gdy ktoś mówi: <"Mnie to nie interesuje". "Przepraszam, czy to znaczy, że nie interesuje pana Biblia, czy w ogóle nie jest pan zainteresowany religią? Pytam, ponieważ często spotykamy ludzi, którzy kiedyś byli religijni, a potem przestali chodzić do kościoła, bo widzą tam wiele obłudy (albo: doszli do wniosku, że religia to tylko jeszcze jeden niezły interes; albo: razi ich wtrącanie się religii do polityki; itp.)..."> (s.15-6), <"Nie interesują mnie świadkowie Jehowy". "Rozumiem pana, bo dawniej też tak myślałem. Chciałem jednak postąpić uczciwie i postanowiłem wysłuchać jednego z nich. Dopiero wtedy zrozumiałem, że nie mówiono mi o nich prawdy. (Przedstaw jakiś ogólnie znany fałszywy zarzut przeciwko nam, a następnie wyjaśnij, w co wierzymy)".> (s.17), <"Nie mam czasu". "Wobec tego będę się streszczał. Wstąpiłem do pana, żeby poruszyć bardzo ważną sprawę. (Przedstaw w dwóch, trzech zdaniach główną myśl tematu, który chcesz poruszyć)." [lub] "W porządku. Chętnie przyjdę do pana innym razem o dogodniejszej porze. Ale zanim odejdę, pozwoli pan, że odczytam z Biblii tylko jeden werset, nad którym naprawdę warto się zastanowić".> (s.19), <"Gdy ktoś mówi: 'Jestem Żydem'". "Upewnij się najpierw, co twój rozmówca ma na myśli, kiedy mówi, że jest Żydem. Tylko nieliczni Żydzi są religijni. Wielu z nich ma na myśli po prostu narodowość..."> (s.22), <Gdy ktoś mówi: "Nasz ksiądz powiedział, że Świadkowie Jehowy są fałszywymi prorokami". (...) Można by też powiedzieć: "Chyba zgodzi się pan ze mną, że takie poważne oskarżenie wymagałoby przedstawienia konkretnych dowodów. Czy ten ksiądz podał jakieś szczególne przykłady? (Gdyby rozmówca wspomniał o jakichś 'przepowiedniach', które się nie sprawdziły, posłuż się materiałem ze strony 104 oraz ze stron 105-107)"> (s.107). Patrz też inne instrukcje do tematów: "Nie interesuje mnie religia", "Mam własną religię", "My już jesteśmy chrześcijanami", "Dlaczego przychodzicie tak często?", "Ja już dobrze znam waszą działalność", "Nie mamy pieniędzy", "Jestem buddystą", "Jestem hinduistą", "Jestem muzułmaninem" (s.16-23). Wszystko to przypomina wytyczne dla akwizytorów reklamujących jakiś towar, a nie Jezusowe słowa: "Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi!" (Łk 10;5), "nie martwcie się, w jaki sposób albo czym się bronić, bo Duch Święty nauczy was (...) co macie mówić" Łk 12;12. Patrz też rozdz. "Królestwo Boże" pkt 30.3.4.


SPIS TREŚCI

Copyright © 1998 Włodzimierz Bednarski