51. ROK 1915 I 1918

51.1. Kiedy minął 1914r. i 'koniec' nie nadszedł, ŚJ nie tak szybko dołączyli do tej daty słowa z Mt 24;34 ("Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie") czy Ps 90;10 ("Miarą naszych lat jest lat siedemdziesiąt lub, gdy jesteśmy mocni, osiemdziesiąt"). Najpierw próbowano inaczej korygować błąd 1914r. Pojawiły się więc lata: 1915, 1918 i 1925. Skąd się one wzięły?

Początkowo, jako datę służącą do wyliczenia 1914r., Russell przyjmował rok 606 przed Chr. ("Wspaniały finał..." s.105-ramka), a nie jak dziś 607. Pozwoliło mu to po zakończeniu 1914r. na wprowadzenie poprawki i oświadczenie, że "Czasy pogan udowadniają, że obecne rządy muszą być obalone z końcem R.P. 1915, a równoległość powyższa wykazuje, że okres ten dokładnie odpowiada R.P. 70, w którym to roku nastąpił kompletny upadek państwa żydowskiego" ("Nadszedł Czas" s.271). Pisał on też: "Walka wielkiego dnia Boga Wszechmogącego (Obj 16;14) która zakończy się R.P. 1915, kompletnie obali wszystkie dzisiejsze systemy" (j/w. s.106 por. "Stworzenie czyli historia biblijna w obrazach" s.50). Wcześniej bowiem Russell i jego zwolennicy spekulowali o istnieniu "roku zerowego", który umiejscawiali między 1r. przed Ch., a 1r. po Chr. ("Wspaniały finał..." s.105-ramka). Później, eliminacja "roku zerowego", który nie istnieje, zmusiła ich do przeproszenia 1914r. i wprowadzenie 607r. przed Chr.

Książka "Świadkowie Jehowy głosiciele..." też wspomina 1915r.: "Dalsze poszukiwania równoległych okresów doprowadziły do twierdzenia, że zniszczenie Jeruzalem w roku 70 n.e. (...) może wskazywać na rok 1915 (...) jako kulminację anarchistycznego przewrotu, do którego - jak sądzono - Bóg dopuści, by położyć kres instytucjom tego świata" (s.632-przypis), "W roku 1914 i 1915 ci namaszczeni duchem chrześcijanie z utęsknieniem oczekiwali urzeczywistnienia się swej nadziei niebiańskiej" (s.211).

I co nastąpiło? "Minął październik 1914 roku, a C.T. Russell i jego współtowarzysze ciągle jeszcze przebywali na ziemi. Potem minął również październik roku 1915" (j/w. s.62).

Następna data 'końca' (1918) była znów "udokumentowana" obliczeniami. Ciekawostką jest prosty sposób jaki zaproponowano na zamianę roku 1914 na 1918: "Przejrzyj ponownie (...) w Wykładach Pisma Św. tom II ["Nadszedł Czas"] str. 276 i 277; zamień 37 na 40, 70 na 73 i 1914 na 1918 i wierzymy, że to jest akuratnem i wypełni się w 'wielkiej mocy i chwale'" ("Dokonana Tajemnica" s.69-70). "Dokonana Tajemnica" (s.152) tak zrelacjonowała myśli Russella: "Wobec tego, że R.P. 73 był świadkiem kompletnego obalenia nominalnego naturalnego Izraela w Palestynie więc w równorzędnym roku 1918 powinniśmy się spodziewać kompletnego obalenia nominalnego duchowego Izraela, czyli upadku Babilonu" [Russellowi chodziło o zdobycie przez Rzymian ostatniej żydowskiej twierdzy Masady w 73r., a nie jak uczył wcześniej Jerozolimy w 70r. (por. powyżej i "Dokonana Tajemnica" s.68-70). Zyskał więc kilka lat dla siebie, które mu się jednak nie przydały bo zm. w 1916r.]. Dalej "Dokonana Tajemnica" uczyła: "Przypuszczamy, że 'trzęsienie ziemi' zajdzie wcześnie w roku 1918, a 'ogień' przyjdzie w odpowiedni sposób" (s.214), "Nasze zatem przedstawienie jest, że uwielbienie Maluczkiego Stadka nastąpi na wiosnę 1918 roku..." (s.72) por. s.70 (bóle na nominalny kościół i czas wielkiego ucisku). Po takich zapewnieniach, nie dziwią słowa: "Bracia wiele się spodziewali po roku 1918. Niektórzy byli pewni, że nadejdzie koniec ich ziemskiej wędrówki i nieraz dawali wyraz tej nadziei wobec przyjaciół i znajomych. Na przykład siostra Schünke z Barmen wyjaśniła swym współpracowniczkom, że jeśli któregoś dnia nie przyjdzie do pracy, będzie to oznaczało, że została 'zabrana'. Tak samo jak w roku 1914, gdy te nadzieje się nie spełniły, niektórzy się rozczarowali i odpadli" ("Działalność świadków Jehowy w Niemczech..." s.9).

A co z Armagedonem? "Życie wieczne w wolności..." (s.229-30) mówi: "Podczas I wojny światowej oddani Bogu badacze Biblii byli skłonni sądzić, że ten konflikt doprowadzi stopniowo do przepowiedzianej w Objawieniu 16;13-16 bitwy Armagedonu. Toteż zawieszenie broni i koniec wojny w listopadzie 1918r. były dla nich niemałym zaskoczeniem!". Por. Strażnica Nr 20, 1990 s.19.

Książka "Świadkowie Jehowy głosiciele..." (s.211), chyba ze wstydem mówi, że zamiast zabrania do nieba, nastąpiło zabranie Rutherforda do więzienia: "Wkrótce potem członków zarządu Towarzystwa aresztowano, a 21 czerwca 1918 roku skazano na 20 lat więzienia. Głoszenie dobrej nowiny niemal ustało. Czyżby nadszedł już czas na zjednoczenie z Panem w chwale niebiańskiej? Kilka miesięcy później skończyła się wojna. Następnego roku przedstawicieli Towarzystwa zwolniono. W dalszym ciągu pozostawali w ciele. Ich oczekiwania się nie spełniły..." (por. s.245).

A jak zreinterpretowano 1918r.? W 1922r., aby pokazać ŚJ, że się coś zdarzyło, ogłoszono, że w 1918r. Chrystus przyszedł niewidzialnie na inspekcję ziemi i odrzucił chrześcijaństwo (Strażnica Rok CVIII [1987] Nr 19 s.12; por. "Wspaniały finał..." s.32). [Wcześniej uczono o tej inspekcji w 1878r. (Strażnica Nr 4, 1967 s.8).] W 1927r. dodano, że od 1918r. zaczęło się niewidzialne zmartwychwstanie zmarłych ŚJ należących do 144 tys. ("Od raju utraconego..." s.192). [Wcześniej uczono o zmartwychwstaniu od 1878r. ("Dokonana Tajemnica" s.72; "Świadkowie Jehowy głosiciele..." s.632).]

Jak widać, w miejsce niewypełnionego proroctwa, wymyślono dwa "przerabiane" już wydarzenia, które z racji ich niewidzialności okazały się dla ŚJ niesprawdzalne. Przyszła też kolej na 1925r.


SPIS TREŚCI

Copyright © 1998 Włodzimierz Bednarski