53. "BETH-SARIM" J.F.RUTHERFORDA

53.1. W 1929r., "z funduszy zebranych specjalnie na ten cel", członkowie Towarzystwa Strażnica, zakupili dla chorego na płuca Rutherforda parcelę pod budowę letniego domu w Kalifornii, w San Diego. Postawiono tam tzw. "Dom Książąt" (hebr. Beth-Sarim). Sporządzony z tej okazji akt notarialny (dot. domu) "przelewał prawa własności na J.F.Rutherforda, a potem na Towarzystwo Strażnica". Beth-Sarim wybudowano też "w tym celu, by dać namacalny dowód, że żyją dziś na ziemi ludzie, którzy bezgranicznie wierzą w Boga i Chrystusa Jezusa oraz Jego Królestwo, jak również są przekonani, że Pan wkrótce wskrzesi na ziemi wiernych mężów z czasów starożytnych i powierzy im widzialne sprawy ziemskie." ("Świadkowie Jehowy głosiciele..." s.76 por. s.89, gdzie też podano, że sam Rutherford nadał temu domowi nazwę Beth-Sarim). W 1947r. wyjaśniono, że Dom Książąt, który później w 1948r. sprzedano, "Całkowicie spełnił swą rolę i teraz służy tylko jako obiekt pamiątkowy, którego utrzymanie jest dość kosztowne; nasza wiara w powrót mężów z dawnych czasów, których Król Chrystus Jezus ustanowi książętami na CAŁEJ ziemi (a nie tylko w Kalifornii), opiera się nie na domu Bet-Sarim, lecz na obietnicach ze Słowa Bożego" (j/w. s.76).

W wyd. w 1995r. historii ŚJ, cyt. powyżej ("Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego"), tylko tyle napisano o tej luksusowej budowli, przedstawiając też jej fotografię. Wspomniano też, że pewne informacje (np. treść aktu notarialnego) podawał ang. "Złoty Wiek" [The Golden Age] z 19 III 1930r. (pol. z 15 IV 1931r. s.118-9). Ponieważ istotne fakty z tego "Złotego Wieku" przemilczano, a dot. one ceny zakupu Beth-Sarim przez Rutherforda, Królestwa Bożego i sprawdzania tożsamości świętych ST, którzy mieli w nim zamieszkać, przywołajmy tę publikację. Autorem art. pt. "Prawda odnośnie domu w San-Diego" był R.J.Martin, nadzorca drukarni w Brooklynie. Pisał on, cyt. akt notarialny: "Robert J.Martin (...) gwarantuje niniejszym kupno okazyjne i sprzedaje za sumę 10 (dziesięciu) dolarów Józefowi F.Rutherfordowi (...) na czas jego życia, a następnie na rzecz Strażnicy Towarzystwa Biblijnego i Broszur (...) posiadłość w Kensington Heights, powiatu San-Diego w Kalifornii (...). Zarówno cedent jak i ten, który tę posiadłość przejął, wierzą niezłomnie w świadectwo Biblii, będącej Słowem Jehowy Boga. Poznawają oni też dowody rozpoczynającego się obecnie ustanowienia Królestwa Bożego dla błogosławienia ludziom na ziemi i są przekonani, że panująca moc i autorytet tego Królestwa są dla ludzi niewidzialne, że jednak mieć będą na ziemi swoich zastępców, którzy pod naczelnym kierownictwem niewidzialnego Władcy Chrystusa kierować będą sprawami ziemi, że pomiędzy tymi wiernymi reprezentantami i widzialnymi regentami będą następujący mężowie: Dawid (były król izraelski), Giedeon, Borak, Samson, Jefta, Józef (były wielkorządca Egiptu), Samuel (prorok) i inni wierni mężowie, o których Biblia chwalebnie wspomina w liście do Żydów w rozdziale 11. Stan rzeczy jest więc ten, że Strażnica (...) ma zarządzać tą posiadłością do czasu, aż niektórzy lub wszyscy ci wyżej wspomniani mężowie staną się widzialnymi przedstawicielami Królestwa Bożego na ziemi; wtedy oni tę posiadłość mają objąć w posiadanie i uczynić z niej użytek, aby się ona najlepiej przysłużyła tej pracy, która przez nich będzie wykonywana. Posesja została nabyta i dom na niej wybudowany pod kierownictwem wspomnianego Józefa F.Rutherforda. Poświęcona ona została Jehowie Bogu i Jego Królowi Chrystusowi prawowitemu Władcy ziemi, w tym wyraźnym celu, ażeby używana została tylko przez takich, którzy są sługami Jehowy. Przeto w akcie tym poczyniona jest wzmianka, że posiadłość ta na zawsze ma służyć temu celowi i że żadne hipoteki lub inne długi na niej nie mogą ciążyć. Dalej jest powiedziane, że rzeczonemu Józefowi F.Rutherfordowi przysługuje prawo za życia swego postanowić kontraktowo lub na mocy aktu, że jakiekolwiek inne osoby, utrzymujące stosunki ze Strażnicą (...) będą miały prawo mieszkania na powyższej posiadłości, dopóki Dawid lub inni mężowie, o których wspomina list do Żydów w 11 rozdziale, nie przejmą w posiadanie tej własności, która poświęcona jest Jehowie Bogu i na zawsze służyć ma Jego Królestwu. Ktokolwiekby rościł prawo do powyższej nieruchomości ma wpierw wylegitymować się przed urzędnikami wspomnianego Towarzystwa, że jest jedną z osób wymienionych w zacytowanym liście apostoła Pawła do Żydów, zgodnie z orzeczeniem niniejszego kontraktu".

Jak widać, nie choroba prezesa była głównym powodem zakupu "pałacyku", lecz chybione wyznaczenie powrotu świętych ST. Ciekawe też, że ŚJ czuli się upoważnieni do sprzedaży tego, co wcześniej poświęcili Jehowie.

O słuszności przygotowania "Domu Książąt" i oczekiwań z nim związanych upewniała ŚJ wydawana do 1929r. "Harfa Boża", która ogłaszała, że Abraham, Izaak itd. "będą z powrotem przy życiu na ziemi za kilka lat" (s.352) por. "Pożądany rząd" s.30 (cyt. to samo zdanie).

Ciekawe, że wyd. w 1924r. broszura "Pożądany rząd" (s.30-1) zapowiadała, że święci ST zamieszkają w Jerozolimie a nie w San Diego (patrz rozdz. "Rok 1925"). Czyżby w Kalifornii miało im być wygodniej niż w Palestynie?

Zmartwychwstanie świętych ST jako motyw dla wybudowania "Domu Książąt" przedstawiała też wyd. po ang. książka The New World (Nowy Świat) 1942 s.104, którą cyt. "Kryzys sumienia" R.Franza (rozdz. 'Wyjaśnienia i szantaż').

Patrz też "Świadkowie Jehowy bez retuszu" G.Fels, rozdz. 'Pałac proroków'; "Największe oszustwa i proroctwa Świadków Jehowy" C.Podolski rozdz. 'Wylegitymować Dawida czyli <Dom Książąt>'.


SPIS TREŚCI

Copyright © 1998 Włodzimierz Bednarski